Cały czas te j----e ciemne chmury krążą nad moją głową. Mój mózg jest już tak rozjechany. Czemu te patusy muszą niszczyć życia niewinnym dzieciom?

Najbardziej mnie w-----a w tym wszystkim brak zrozumienia w pełni przez innych tego, że to co przeżyłeś w domu MA na ciebie wpływ. Często ludzie bez empatii rzucają generyczne hasła typu: "może twoja przeszłość zależała od rodziców, ale przyszłość zależy od ciebie, więc przestań narzekać i weź się w
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio skumulowało się tutaj na wykopie dużo takich smutnych wydarzeń, wieści i dyskusji na temat życia.

Chcę Was Wszystkich przytulić i powiedzieć, że będzie DOBRZE, nawet jeśli dzisiaj czujecie że nic nie ma sensu, to jutro sytuacja może się diametralnie zmienić, nigdy nie wiemy co czeka na nas za kolejnym zakrętem.

Miłego dnia Mirabelki i Mirki ()(
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wchodzę na konto Szumikka @DROP_TABLE_Usernames i widzę że dotrzymał swojego postanowienia, faktycznie rzucił wypok. Zbytnio mnie to jednak nie dziwi bo generalnie ludzie sukcesu mają pewną bardzo prostą cechę - potrafią dotrzymywać słowa. Ludzie którzy regularnie podejmują jakiś wysiłek każdego dnia o polepszają się o jakiś drobny procent i to nie chodzi o to, że jeden dzień zmienia życie tylko to jak długotrwale efekt się składa - potęga wzrostu wykładniczego. W
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam ponad 30 lat, zmagam się od dzieciństwa z przewlekłymi, nieuleczalnymi problemami zdrowotnymi, które potrafią mi uprzykrzyć i utrudnić mi normalne, codzienne funkcjonowanie, oraz depresją, z którą walczę od ponad kilkunastu lat. Nie radzę sobie z moim poczuciem braku wartości. Większość moich znajomych ma czym się pochwalić - co chwila osiąga jakiś sukces czy też wchodzą na wyższy poziom w życiu. Niemal każdego dnia słucham, jak ktoś urządza
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Behind the scenes: ludzie kupujący mieszkanie biorą kredyt na długie lata. Nie wiem czy z Twoimi problemami zdrowotnymi jesteś zdolny do pracy, ale jeśli masz zdolność kredytową, to teoretycznie też możesz sobie mieszkanie kupić. Co do realizacji planów - sam do wszystkiego się zbieram ślamazarnie i zrobiłem o wiele mniej niż chcę. Czasami udawało mi się i myślę, że to kwestia naprawdę mocnej psychiki i naprawdę pragnienia czegoś. Najtrudniej
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: twoi znajomi nie są lepszymi ludźmi od Ciebie, wyciągnęli tylko lepszy los na loterii zwanej życiem, ale można to skonstatować i wegetować dalej, jak pokonywać własne ograniczenia? jeśli nie pomaga medycyna i psychoterapia, to wg mnie pozostają 3 rzeczy: u----i, drugi człowiek i Siła Wyższa. U----i na dłuższą metę odpadają, drugi człowiek, o z tym czasem naprawdę trudno, żeby ktoś akurat był przy tobie, wysłuchiwał i wspierał, jest jeszcze
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy wiecie, jakie były powody tej drastycznej i ostatecznej decyzji, którą podjął WuDwaKa?
Tak sobie gdybam, czy może mógł był wyjechać gdzieś, zacząć wszystko od nowa, pierdzielić to życie, ale zacząć inne... Czy może to jednak nie byłoby takie łatwe...
Ehh [*]

Dbajcie o siebie, ludziska. Ściskam mocno
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Bez przesady z tym kryzysem nieruchomości.

Masa domków na fajnych zadupiach we Włoszech czy Hiszpanii chodzi prawie darmo, a tam jest ciepło, możesz sobie jedzonko hodować itd. i nigdy w historii nie było tak łatwo tam emigrować, dziękuję panie UE. Na taki reset to w sam raz.

Do tego wiele historii o emigrantach rzucających wszystko w cholerę i ruszających w świat bez niczego mamy z czasów kiedy % własności mieszkań
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Zawsze lubiłem godzinami przebywać w małych pomieszczeniach wręcz klaustrofobicznych. Jest wtedy wokół mnie ograniczona ilość bodźców. Można nie myśleć. Siedzieć sobie. Z dala od wszystkiego i wszystkich. Nie czuć. Nie widzieć. Nie mieć skojarzen. Z dala od nierozwiązywalnych problemow. Złych ludzi, złego świata. Nikt i nic nie krzywdzi. To są moje miejsca na ziemi od kilku dekad.

#depresja #przegryw #smutek

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Upadek człowieka
Tak jak wczoraj, byly endorfiny, znajmomi, kobieta, zycie.
Tak dzisiaj mam dosc.
Miałem wczoraj urodziny, fajny dzień, wpdali starzy znajomi,na chwile byla ona (spotykamy sie od niedawna, to.skoplikowane)
Tak dzisiaj(mam urlop) #depresja mocno.
Wiecie co, maiłem kumpla od podstawówki, jednego z niwielu, których bym nazwał przyjacielem.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Komu ja krzywde wyrządziłem, co złego musiałem zrobić że bóg/los/karma mnie na taką ciężką próbe wystawia, pokutuje jak bym w poprzednim życiu był komendantem w obozie koncentracyjnym, cierpie każdą sekunde, każdą minute, każdą godzine czuje jak mnie ten wewnętrzny ból przeszywa mimo iż fizycznie mnie nic nie boli, to czuje jak by mi ktoś do mojego wnętrza wlewał roztopioną smołe, zadaje sobie pytanie ile jeszcze ta męka będzie trwać, kim lub czym
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MetalowyBieg: oprucz tego podejrzewam wwo i zespol stresu pourazowego.Trzeba to przepracowac.Jak? Idz do psychiatry i powiedz ze chcesz miec badania pod katem chroby psychicznej.Jak to nie pomoze,znajdz psychiatre,ktory przeprowadzi ,,psychoanalize,, !!! To cos na przyklad luznej rozmowy,gdzie pan doktor znajdzie zrodlo twoich lekow.Nie poddawal sie mlody!! Tez to przerabialem i jak ja dalem rady,ty tesz dasz!!!
  • Odpowiedz
Pogodziłem się z tym że na zawsze zostane sam, więc w celu zmniejszenia cierpienia jakim moge poddać się zabiegom? Kastracja załatwi problem? Czy dalej bede czuł jakis pociag do plci przeciwnej?
Jeszcze coś żeby mózg przestał się domagać bycia kochanym, czy potrzeby bliskości drugiego człowieka
Są jakieś zabiegi/tabletki żeby te uczucia kompletnie wyłączyc? Oczywiscie pod kontrolą lekarzy #depresja #samotnosc #zdrowie #kiciochpyta
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Silni się wyłamują, osoby które poświęciły się aby poprzez tworzenie, dawać sobie jakiekolwiek szczątki endorfiny, aby coś poczuć.
Słabi już dawno odpadli, albo permanentnie, albo zagubieni w nałogach.
Ambitni - zamienili to w pracoholizm, w dystymię
Sam jestem z milenialsów, ale z uwagi na zawód - doskonale widzę co się dzieje z GenZ i ich zanurzeniem w social media ich i nasz kompas dopaminowy/endorfinowy jest rozregulowany totalnie.

Ta fala tylko nabierze na
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach