W moim pierwszym kołchoz był taki pracownik co zawsze o 4:30 codzienne przychodził do pracy pomimo że ma auto I na 6 jest zmiana ale non stop codzienne 4:30 #przegryw
Do kołchozu niedawno przyszedł nowy pracownik, w podobnym wieku do mojego. Prawie od samego początku mówił że to tylko taka praca tymczasowa bo zarobki słabe ale na czas szukania pracy lepiej mieć cokolwiek niż nic. Raz z nim rozmawiałem bo musiałem go trochę przeszkolić to mi się chwalił że od rodziców wyprowadził się prawie odrazu jak skończył szkołę a pracować też zaczął jak jeszcze chodził do szkoły. No i budował obraz siebie