Nie ma to jak polska służba zdrowia. Co pół roku robię rezonans mózgu na najlepszym w Polsce sprzęcie - kupionym przez fundusze UE i przez to nie można z niego korzystać prywatnie. Tylko co z tego, że kolejka jest parę miechów (+ pół roku kolejka do lekarza), za to można iść na wizytę prywatną i zapłacić piniondze, bo lekarze mają "zarezerwowane" terminy dla swoich szanownych pacjentów ( ͡° ͜ʖ ͡
#choroba #zdrowie #rak #glejak #gorzkiezale
Nie ma to jak dowiedzieć się najpierw w Polsce że potrzebujesz radioterapii (która nie pomaga, ale i tak potrzebujesz), potem, że lekarzowi się #!$%@?ło. Następnie od kolejnego że lekarzowi się #!$%@?ło ale nawet gdyby się nie #!$%@?ło to go z radioterapią ostro #!$%@?ło :D
A na końcu w szpitalu w Niemczech że mi oboje przemilczeli co się dzieje i potrzebuję operacji, każdy dzień się liczy, pozdro 500
Nie szanuje ludzi, którzy z własnej woli chodzą chorzy do szkoły/pracy/uczelni, kiedy równie dobrze mogą siedzieć w domu i wyzdrowieć bez zarażenia innych. To, że ty masz tylko lekkie przeziębienie, to nie znaczy że komuś innemu nie wywali to 2 tygodni z życia. To nie świadczy o byciu sumiennym, tylko o brakach w rozumowaniu.
( ͡° ʖ̯ ͡°)( ͡° ʖ̯ ͡°)
#choroba #gownowpis #
#anonimowemirkowyznania
Mirki lekarze i lekarki kumpel z roboty (na czarno budowa te sprawy) zachorował na gruźlicę jakie badania mogę zrobić żeby wykluczyć to gówno u siebie?

#lekarz #pytaniedoeksperta #medycyna #nauka #choroba #nfz #badania

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Asterling
@AnonimoweMirkoWyznania: gruźlica rośnie baaaaaaaaaardzo wolno tygodniami się dzieli nie ma sensu czkać na posiewy - idź do rodzinnego powiedz że byłeś w otoczeniu gruźlika i da ci prewencyjnie antybiotyk w małej dawce jeśli kontakt był długi i jest to zasadne. spoko gruźlicę w polsce leczą akurtat. albo nie dostaniesz bo np. lekarze w szpitalu dla gruźlików nie biorą tych lekarstw a żyją i nie chorują
Mirki i Mirabelki z #nocnazmiana i #mirkomodlitwa - jeśli jesteście religijni to proszę, wspomóżcie modlitwą mojego dziadka. Jest mi wyjątkowo bliski, był mi niemal jak drugi ojciec. Czytał mi książki, oglądał ze mną bajki, opowiadał o wojnie o o tym, jak zakosił Niemcom broń z braćmi do stodoły, jak bawił się niewypałami, jak zjeżdżał na śniegu z górki siedząc w niemieckich hełmach, jak zakładał Piwnicę pod Baranami, jak poznał babcię, jak stał
#anonimowemirkowyznania
Tak dzisiaj słuchając reportażu na jedynce pt. "Nie ci sami", słuchający tych osób, które opowiadały o swoim życiu, gdzie żyją i opiekują się najbliższą osobą, która została dotknięta chorobą alzheimera. Normalnie chce mi się płakać. Bo można powiedzieć, że człowiek w małym stopniu dotknął tej choroby, za sprawą swoich rodziców i to co opowiadali było mega smutne a zarazem w ich głosie było słychać, że będą z tymi osobami do ich