Mirki mam taką chorobę że układam coś na przykład jak to się mówi na kant albo równolegle czy prostopadle do czegoś ale po chwili łapie mnie taki prąd i ustawiam to w sposób nieprostopadły, nie równoległy, nie idealny tylko krzywy kurde molek
no i nie wiem bo pamiętam jak w podstawówce pisałem w grupie jakieś zadanie było nas 4 chłopaków taka


























Umieram. Żegnajcie. Czas pisać testament.. Ktoś coś chce?