"Religia przyszłości będzie religią kosmiczną. Przekroczy ona osobowego boga i odrzuci dogmaty oraz teologię. Będzie opierać się na religijnym zrozumieniu, wypływającym z doświadczania natury i duchowości, jako pełnej znaczenia jedności. Temu opisowi odpowiada buddyzm. Jeśli istnieje jakakolwiek religia, która jest w stanie podołać współczesnym wymaganiom nauki, jest nią buddyzm."
~ A. Einstein
#buddyzm #religia #cytatywielkichludzi
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

- An army was reluctant to battle another army because of their greater numbers, though the leader knew his side would win despite this. He said he would visit a Shinto shrine, pray, then toss a coin. Heads we win, tails we lose, destiny holds us in her hand. On tossing, heads appeared. His soldiers won the battle easily. "No one can change the hand of destiny" his attendant told him after
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sylwester-stallone: Egoizm jest właśnie podstawą dobrego kontaktu z innymi.

Jeżeli Twoje potrzeby nie są spełnione i nie jesteś szczęśliwy - to ja możesz się dzielić szczęściem albo chcieć uszczęśliwić innych ?

Jeżeli nie czujesz się dobrze - to jakiekolwiek dobre uczynki wobec innych będą albo wymuszone albo będą wręcz postawą
  • Odpowiedz
Chciałbym uwierzyć w jakąś doktrynę/filozofię. Byłoby mi wtedy lżej, gdybym zrzucił ciężar za samodzielne myślenie i reagowanie na rzeczywistość, bo w coś bym wierzył :P


@sylwester-stallone: Rozumiem, też kiedyś byłem takim "poszukującym". I wciąż jestem, bo pewnie nigdy do końca nie przestanę, ale w tej podróży przez życie sporo się dowiedziałem i nauczyłem i to daje mi jakieś oparcie do "wiary", czy raczej w moim przypadku bardziej odpowiedniego spojrzenia na świat.
Zresztą
  • Odpowiedz
Debata tybetańska - coś fascynującego. Jest to model dyskusji, sporu, opartego na twardych, logicznych zasadach, wymuszających przekonanie drugiej strony, lub przyznanie jej racji - w sporze przypominającym bardziej szachy, aniżeli nasze europejskie, januszowe potyczki słowne przy wódce. Nie jest to także gatunek rozmowy służącej do zabijania czasu, czy pozbawionej konsekwencji intelektualnej masturbacji, z której każdy wychodzi zwycięsko we własnych oczach. Mnisi dążą przede wszystkim do poznania prawdy. Jeżeli w takiej dyskusji przegrywasz,
60scnds - Debata tybetańska - coś fascynującego. Jest to model dyskusji, sporu, opart...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@60scnds:
Dyskusja - to za mało. Nie wszystko da się wytłumaczyć, kiedy potrzebne są gromadzone dane i dowody. Czasem brakuje słów, by coś opisać, a czasem trzeba coś pokazać lub praktycznie zademonstrować - a tu jedynie gadają i klepią.
  • Odpowiedz
@Snuffkin naukowe publikacje nie są dokończone lub skończone, ponieważ nie mogą tłumaczyć cudu. Zreszta poczytaj o Caunie turynskim i obrazie z Guadelupe. Ciekawe w obrazie z Guadelupe jest to, że w zrenicach Matki Bożej odbił się Juan Diego czyli osoba, która widziała Maryję. Ciekawe, że widać to tylko pod mikroskopem, który przecież nie istniał w 16 wieku :) widocznie Bóg chciał nam żyjącym w 20 wieku pokazać prawdziwość objawień Matki Bożej
  • Odpowiedz
Dzisiaj byłem oglądać Wat Chalong - świątynie buddyjskie w Tajlandii oraz Wielkiego Buddę w Phuket.

Generalnie nie jestem osobom ani religijną ani lubiącą tego typu rzeczy. Całość zrobiła na mnie jednak ogromne wrażenie, ze względu na jedną prostą rzecz. Bilety. A raczej ich brak - po prostu wchodzisz i wychodzisz (oczywiście trzeba zdjąć kuboty #pdk).

To sprawia, że pomimo, że jest dużo ludzi - nie ma kolejek. Wszystko jest płynne. I
travikk - Dzisiaj byłem oglądać Wat Chalong - świątynie buddyjskie w Tajlandii oraz W...

źródło: comment_aDmOvNVWWbZvXR6jlDozgBRHAblTdSl3.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zDeDoBe: Tu nie chodzi o żadne pojęcia. Pojecia to już są koncepcje wytworzone przez filtry interpretacyjne w twoim umysle.
Tu chodzi o rzeczywistośc taką jaka jest, bez zadnych pojęć.
Podam ci przykład: siedzisz w domu i nagle słyszysz "hau! hau! hau!".
Kiedy postrzegasz rzeczywistość taką jaką jest, to słyszysz właśnie to - dźwiek "hau! hau! hau!". Mozesz zaobserwować, czy jest głosny, czy cichy, czy niski, czy wysoki, czy sprawia wrażenie
  • Odpowiedz
@tomosano: W skrócie.. Nie ma nieba. Niebo mamy tu i teraz na ziemi jak sobie je sami zrobimy. Jak będziemy źle czynili będziemy mieli piekło na ziemi. Zen zen.. Czyli jak każda religia mówi o wszystkim i o niczym.
Wszystko się sprowadza do tego by czynić dobre rzeczy i to w sumie spoczko
  • Odpowiedz
@jabolsy: W zenie chodzi o medytację, po prostu. Którą zresztą opisywano jako "poza dobrem i złem". Nie, nie chodzi o czynienie dobra. Ani o myślenie o rzeczach oraz wydarzeniach jako dobrych.
  • Odpowiedz
Czy są tu jacyś buddyści lub znawcy religii wschodu? Jeśli tak to czy możecie mi wytłumaczyć czy ta święta zasada buddystów zakazująca odbierania życia żywym istotą (zapomniałem jak się ona nazywa) obowiązuje tylko ludzi i zwierzęta czy też rośliny, grzyby i mikroorganizmy (np. bakterie, pierwotniaki)?
#religia #buddyzm #kiciochpyta
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Stooleyqa: Nazywa się ahinsa, a jej zasięg zależy od religii (tak, w dzinizmie duchowni noszą miotełki, odganiając trudne do dostrzeżenia istotki). Z drugiej strony w buddyzmie, i to już tym bardziej pierwotnym, żebraczym, mnichowi - gdy został obdarowany mięsem - nie wolno było odmówić. Zatem zakaz spożywania mięsa był uwarunkowany.
  • Odpowiedz
@Stooleyqa: Głównie chodzi o intencjonalne odbieranie życia, jako że takie powoduje mocniejsze skutki karmiczne, co jest jasne dla każdego raczej. Inaczej się czujesz i reaguje otoczenie gdy zabijesz kogos z premedytacja a inaczej jak pozbawisz kogoś życia nieumyślnie.
Co do mniejszych istot, z tego co sie orientuje mnisi mają bardziej rygorystyczne reguły od świeckich.
  • Odpowiedz
#antynatalizm #buddyzm

Nie biegniemy ku śmierci, uciekamy przed katastrofą narodzin, stawiliśmy jej czoła, ocalali próbują zapomnieć. Strach przed śmiercią jest tylko projekcją w przyszłość strachu towarzyszącego nam od pierwszych naszych chwil. Rzecz jasna, wzdragamy się przed traktowaniem narodzin jako zła: czyż nie uczono nas, że jest to najwyższe dobro, i że to, co najgorsze znajduje się u kresu, nie zaś na początku naszej drogi? A jednak zło, prawdziwe
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#antynatalizm #buddyzm #zen dzisiaj wracamy do buddyzmu, aforyzmem dzieli się z nami tajski mnich Ajahn Chah

Nasze narodziny i śmierć to jedno. Nie można mieć jednego bez drugiego. To trochę zabawne widzieć jak przez śmierć ludzie płaczą i są smutni, a przez narodziny są szczęśliwi i zachwyceni. To ułuda. Myślę, że jeśli naprawdę chce się płakać, lepiej robić to, kiedy ktoś się rodzi. Płakać u źródła,
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ornament: Mogłeś więc przedstawić prawidłową interpretację cytatu mnicha albo napisać że jest hochsztaplerem. Zamiast tego bóldupicie nieprzerwanie o tag. Nie chce mi się już z wami dzieciaki biadolić tutaj w kółko nie na temat więc żegnam.
  • Odpowiedz
Ajahn Brahm - o radzeniu sobie z emocjami

Coś wartościowego mireczki, co dotyczy każdego z nas. Ajahn Brahm jest mnichem buddyjskim, opatem jednego z australijskich klasztorów. Z poczuciem humoru, bez kołczingowego bullszitu porusza tematy, które dotyczą po prostu naszego codziennego funkcjonowania. Nie trzeba być buddystą by wynieść wiele z tego wykładu, nie ma to nic wspólnego z żadną religią. Szczerze polecam.

#psychologia #feels #buddyzm #rozwojosobisty
dziktasmanskialbo_diabel - Ajahn Brahm - o radzeniu sobie z emocjami

Coś wartościo...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach