@dnasstorm: tak, tylko w tamtej chodzi o to że inspirujący jest ten wolny człowiek, a nie ten co przejrzał na oczy, i oddał własność

Ale w praktyce tak nie jest.


w praktyce był np. przypadek, że do kogoś praktykującego zen zakradł się w środku nocy rabuś z nożem w ręce, i tego praktykującego nie sparaliżowało ze strachu, nie starał się też ryzykownie bronić swojej własności za wszelka cenę, bo to
  • Odpowiedz
@dzik_tasmanski_albo_diabel: Osobiście wolę samemu. Zapewne to tylko moje odczucie, ale po spotkaniach z grupą wyniósłem wrażenie, że ludzie nazbyt skupiają się na innych uczestnikach, przede wszystkim mówią za dużo. Relacje wymagają uwagi, która powinna być skupiona na innych doswadczeniach. Z drugiej strony nauka koncentracji wśród ludzi może się przyslużyć w sytuacjach, w których kontakt ze światem szczególnie mocno absorbuje. Bo mądrość odnajdywania tego w zgiełku, kiedy jesteśmy wciągnięci w wir
  • Odpowiedz
@dzik_tasmanski_albo_diabel: Swego czasu dwukrotnie zorganizowałem sobie kilka miesięcy "odosobnienia" wypozyczając domek z wychodkiem oraz studnią w lesie obok wioski (była elektryczność oraz piec kaflowy) od pewnej babci, która wieki temu wyprowadziła się do miasta. Nie miałem kompa, radia, smartfona, ale miałem książki oraz aparat fotograficzny. Bardzo chętnie bym powtórzył, ale hamują zobowiązania.
  • Odpowiedz
@RedBulik: Lepiej nie ryzykować życiem, skoro mężczyzna ze zdjęcia to były dowódca armii rosyjskiej podczas okupacji Afganistanu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nie zmienia to faktu, że siad z ustawianej słitfoci nie ma zbyt wiele wspólnego z siedzącą postawą medytacyjną. Także głowa nachylona jest wręcz komicznie.
Prędzej to jakieś wyrafinowane rytuały szamańskie xd
  • Odpowiedz
Żyjąc w zachodnim społeczeństwie, mamy dostęp do wszelkiego rodzaju dóbr, ale czegoś nam brakuje. Potrzeba duchowości staje się coraz pilniejsza...
#buddyzm
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

15/365 #365teraz

Niewtajemniczonych zapraszam do pierwszego wpisu.

Wczoraj byłem na zajęciach jogi Kundalini.
Określił bym je jako najbardziej mistyczne, ze wszystkich na jakich byłem do tej pory.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hydrogencarbonat Nie musze próbować :) Praktykuje już od kilku miesięcy dwa razy dziennie. Rano 10 minut i wieczorem 20. Stosuje medytacje ciszy. Zapytałem Ciebie, bo chciałem poznać twoje doświadczenia z medytacja :)
  • Odpowiedz
  • 8
@sobakan buddyzm czy chrześcijaństwo czy generalnie większość religii to są "religie pokoju". Głoszą zasady moralne propagujące pokój, dobroć, poświęcenie, dzielenie sie, pomoc potrzebującym itp. Jednocześnie ludzie są tylko ludźmi i - pewnie po to wymyślili religie - wcale nie są tacy pokojowi, niezależnie od tego w jakiej religii zostali wychowani. Jeśli oceniać religie wyłącznie na podstawie działań ich agresywnych wyznawców, to zadnej nie daloby się uznać za prawdziwie pokojowa czy dobra
  • Odpowiedz
To co teraz napiszę zapewne nie będzie popularne, ale chciałbym zaprezentować pewnego rodzaju #oswiadczenie o swoim duchowym oddaniu, Bogu, sensie życia i o tym, dlaczego dyskusje o Absolucie nie mają sensu.

Od ładnych kilku lat zagłębiam tematykę duchowości i religii. Wszystko zaczęło się, kiedy w trzeciej gimnazjum przeczytałem Potęgę Teraźniejszości Eckharta Tolle. Przyznam szczerze, że książka zrobiła na mnie wrażenie, ale nie byłem w stanie jej wtedy zrozumieć i zastosować. Wróciłem
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@budep: Powodzenia na drodze. Jak to zwykł mówić mój nauczyciel: "mam nadzieję, że będziesz szedł tylko prosto drogą 'nie wiem', odnajdziesz swoje prawdziwe 'ja', osiągniesz oswiecenie i zbawisz wszystkie istoty od cierpienia" :)
  • Odpowiedz
Hej Mirki zainteresowane #medytacja #buddyzm - polecam ciekawy artykuł, który dzisiaj znalazłem, niestety po angielsku: https://www.wykop.pl/link/4182365/mcmindfulness-jak-neoliberalowie-sprzedaja-wam-buddyzm-eng/
Artykuł niestety po angielsku, ale bardzo polecam!
To tak w kontekście dyskusji pod niedawnym znaleziskiem na temat medytacji, jak również krytykującego medytację artykułu, który jakiś czas temu ukazał się w "Krytyce Politycznej". Autorka tego ostatniego artykułu najwyraźniej chciała napisac o tym samym problemie, o którym traktuje ten tekst, ale że
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@raj:

Tak jak pierwszy artykuł bardzo miło się czytało, tak z drugim już miałem problem żeby dojść do końca.

Przyczepiłbym się już do tytułu - nie jest to sprzedawanie buddyzmu, ale jego najbardziej rozpoznawalnej i rozpowszechnionej części. Ostatni akapit pierwszego tekstu to bardzo fajnie
  • Odpowiedz
@Viapunk: W zasadzie moge sie tylko całkowicie zgodzic z tym co napisałeś. W tym duchu też zresztą zawsze nauczam na wprowadzeniach do medytacji :) i mniej więcej to samo napisałem w moim komentarzu pod artykułem z KP:

Może warto popatrzeć na sprawę od strony podstaw :)

Praktyka mindfulness, czyli medytacji uważności, została przez jej twórców zaczerpnięta wprost z buddyzmu zen. Tyle tylko, że została wyjęta z całego kontekstu praktyki buddyjskiej
  • Odpowiedz
#niedocenianefilmy część 6 - Milczenie (Silence)

Jedno z największych nieporozumień na filmwebie. Kompletnie olany przez krytyków i niedoceniony przez widownię. Dlaczego tak się stało? Jeszcze do tego wrócimy.

Martin Scorsese znów to zrobił. Po "Ostatnim kuszeniu..." (przez wielu katolików wciąż uznawane za obrazoburcze dzieło) legendarny reżyser znów poszedł na wojnę teologiczną z kościołem. Prace nad tym filmem zajęły mu podobno około 30 (!) lat. Co z tego wyszło?

"Milczenie"
waro - #niedocenianefilmy część 6 - Milczenie (Silence)

Jedno z największych niepo...

źródło: comment_RqtWQjt2ZhAp1DS0sIypfoViDsab7OLi.jpg

Pobierz

Widziałeś/-aś już "Milczenie"?

  • Tak - arcydzieło 0% (0)
  • Tak - rewelacja 10.2% (5)
  • Tak - bardzo dobry 12.2% (6)
  • Tak - dobry 10.2% (5)
  • Tak - średni 8.2% (4)
  • Tak - słaby 4.1% (2)
  • Tak - gniot 0% (0)
  • Nie, ale w najbliższym czasie nadrobię 12.2% (6)
  • Nie, ale może kiedyś obejrzę 26.5% (13)
  • Nie interesuje mnie 16.3% (8)

Oddanych głosów: 49

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@waro zawsze bawi mnie argument w stylu "skoro nie rozumiesz filmu to widocznie nie jest dla ciebie", albo "to nie jest film dla zwykłego zjadacza popcornu". Jaka wartość merytoryczną ma to dla recenzji? To argument jakiego używała Pani Białowąs #pdk Jedyne co to ma chyba na celu to dowartościować tego co film widział i nagle go olsnilo. Film sie jak najbardziej duży. Znam filmy o wolniejszym tempie, a prz
  • Odpowiedz