#buddyzm #medytacja

Mam pytanie odnosnie medytacji. Szukalem z ciekawosci informacji na temat najdluzszej medytacji i znalazlem taka odpowiedz na portalu Quora:

Meditation is counter intuitive, contradicting, paradoxical. It does not belong to our normal time-space realm. It does not matter how long one meditates, it does not matter where one meditates, it does matter how one meditates. One cannot measure meditation.

The so called span is broken... as soon
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@wczoraj: Dokładnie. Tutaj chodzi o pojęcia. Mindfulness to dla mnie mindfulness a medytacja siedząca czy chodząca przez 20 minut to inna sprawa dla mnie. @SillySweet: Wlasnie ta osoba napisała, ze jak powiesz sobie "teraz będę medytował przez 15 minut to juz nie medytujesz". Ja sie po prostu z tym nie zgadzam i stad ten post. Po prostu pojęcia sa rozumiane różnie i dlatego dochodzi do niezrozumienia stron.
@
  • Odpowiedz
#30dnibezprokrastynacji

30/30 PODSUMOWANIE + MATERIAŁY

I udało się, challenge ukończony. Gdyby nie on to pewnie przerwałabym medytację po kilku dniach. Chciałam podziękować, że znalazło się tyle osób obserwujących ten tag! :)

Odczuwam
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Acetylocholina: To polecam czystkę na facebooku, poświęć któregoś dnia te pół godziny, wywal wszystkie niepotrzebne suby, grupy, fanpage i inne bzdury, poukrywaj wpisy irytujących Cię ludzi, od razu będzie lepiej - serio. Nawet jak wejdziesz tam raz na jakiś czas to chociaż nie będziesz się denerwować.
  • Odpowiedz
#30dnibezprokrastynacji

28/30

Przez ten challenge zainteresowałam się bardziej buddyzmem i im więcej czytam tych wszystkich mądrości buddyjskich tym bardziej czuję, że to najlepsza droga dla mnie :)

Właśnie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czajniczek krąży wokół Słońca po eliptycznej orbicie, lecz jest za mały do wykrycia przez nawet najlepsze teleskopy. W związku z tą jego właściwością nie można dowieść jego nieistnienia. Wyobraźmy sobie człowieka, który utrzymuje, że czajniczek niewątpliwie istnieje, a skoro nie da się udowodnić, że jest inaczej, to odrzucenie tego twierdzenia przez innych ludzi jest przejawem absurdalnych i nieracjonalnych uprzedzeń. Słusznie uznano by, że taki człowiek prawi nonsensy. Jednakże gdyby obecność czajniczka potwierdzona
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xxvv: Religia jest zjawiskiem kulturowym, etycznym, psychoterapeutycznym, spoiwem społecznym i odpowiedzią na ludzkie potrzeby samorealizacji i poczucia bezpieczeństwa.
Jeśli serio nie widzisz różnicy między systemami religijnymi a wiarą w czajniczek który nic nie robi poza orbitowaniem sobie, to jesteś zwyczajnie cymbałem.
  • Odpowiedz
#30dnibezprokrastynacji

18/30

Niektórzy nie do końca rozumieją mojej interpretacji "akceptacji". To nie tak, że chcę akceptować wszystko bezgranicznie, traktować jako wymówkę dla lenistwa, stanę się mniej ambitna i obojętna na rzeczy, które mogę zmienić. Akceptacja sprawia, że przyjmujemy ludzi, rzeczy, świat takie jakimi są - nie zmienimy np zachowań innych ludzi, uroków żyćka, w którym jest czas na radość i smutek czy tego, że obecnie czujemy się nie tak jak tego
A.....a - #30dnibezprokrastynacji

18/30 

Niektórzy nie do końca rozumieją mojej...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Acetylocholina: Odnośnie akceptacji polecam ci film Most Szpiegów i rola właśnie tego porwanego Rosyjskiego szpiega. Uwielbiam tego gościa. Ma rozprawę przed Amerykańskim Sądem, jego obrońca robi co może, żeby Szpiega jakoś wyciągnąć, Szpiegowi grozi kara śmierci, a ten maluje sobie obrazy w celi. Gdy Obrońca pyta Szpiega czy nie boi się wyroku śmierci, ten ze stoickim spokojem odpowiada mu "Jeśli się będę bał, to czy to coś zmieni?" No coś
  • Odpowiedz
Ktoś tu się zna na buddyzmie i hinduizmie? Wytłumaczy mi ktoś logikę reinkarnacji? Jak ludzie mogą mieć przeszłe wcielenia skoro sto lat temu na Ziemi żyło mniej niż dwa miliardy osób? Większość ludzi to ''nowe'' dusze czy byli zwierzętami? Jeśli byli zwierzętami to mogli awansować na ludzi bo karma i te sprawy, ale jak? Przecież zwierzęta nie mają moralności, więc nie popełniają dobrych i złych uczynków tylko postępują zgodnie z instynktem.
#
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zawulon: nie znam się, ale się wypowiem: do tego dochodzą "dusze zwierząt", a dodatkowo wszystko nie musi płynąć w czasie liniowo. Czasami dochodzą jeszcze dusze w ciałach na innych planetach.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam gorącą prośbe do wszystkich obserwujących tag #depresja

Mam 23 lat i zmagam się z depresją od kiedy jestem nastolatkiem. Przeczytałem i oglądnąłem chyba wszystko na ten temat.
ALE ostatnio natknąłem się na pewien wykład na yt, który genialnie opisuje to czym jest depresja i jak można próbować z nią walczyć. Co prawda wykład kierowany jest bardziej do osób z depresją nie kliniczną ale myślę, że pomoże każdemu.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach