Mirki, muszę się wam do czegoś przyznać. Zrobiłem z siebie dzisiaj w markecie najgorszą konfiturę i prowokatora.
Stoję sobie w alejce, patrzę, a obok mnie typ w najlepsze ładuje do plecaka zakupy omijając koszyk. Kiedy ruszył prosto do drzwi bez płacenia, postanowiłem zareagować obywatelsko. Stanąłem przed nim, zablokowałem mu wyjście i mówię, że halo, za to się płaci.
I wtedy zrozumiałem, jak bardzo się myliłem i jak wielkie zagrożenie stworzyłem.
Typ
Stoję sobie w alejce, patrzę, a obok mnie typ w najlepsze ładuje do plecaka zakupy omijając koszyk. Kiedy ruszył prosto do drzwi bez płacenia, postanowiłem zareagować obywatelsko. Stanąłem przed nim, zablokowałem mu wyjście i mówię, że halo, za to się płaci.
I wtedy zrozumiałem, jak bardzo się myliłem i jak wielkie zagrożenie stworzyłem.
Typ












































oprócz pieniędzy nic nie chce a mówią na mnie biznesmen
źródło: photo_2026-04-28_14-45-38
Pobierz