Ma gigantyczny mandat społeczny, każdy prezydent to właściwie jedynym politykiem w Polsce która poparły miliony ludzi.
Z drugiej strony, bardzo niewiele może. Jedyne praktyczne funkcje to trochę przeszkadzanie rządowi. Sam z siebie nie może za dużo pozytywnych działań wykonać.
W efekcie w prezydenta idą ludzie którzy mają duże parcie na szkło, a jednocześnie albo im się nie chce albo się

















Glovo i reszta firm "gig economy" opierają się na ekstremalne taniej sile roboczej. Nie ma tam żadnego "drugiego dnia". Model jest s---------y z innego powodu niż paranoja autora mówi: działa jedynie przy założeniu że firma jest de facto monopolem, a ponieważ model jest łatwy do skopiowania to monopol nigdy nie powstanie. Stąd tego typu firm jest masa na świecie