Tak sobie myślę, że pokolenie Z to największe marzenie, a zarazem koszmar kapitalistów i tych co kręcą korbą. Z jednej strony podatni na trendy typu labubu, matcha, najnowszy Iphone co roku, multisporty, subskrypcje wszystkiego co się da: YT premium, Prime, Applowskie usługi, Netflix itd., kawa na mieście, buty co miesiąc nowe, worowate jeansy od jakiegoś projektanta, no normalnie tak sprane głowy, że kupiliby g---o nawet jakby na tik toku polecał to jakiś

dsomgi00














