Jeff zaplanował dziś klasykę: 6x800m w tempie docelowym półmaratonu. Bieżnia robiła swoje, Garmin robił swoje i jak zwykle nie dogadali się nawet na „dzień dobry”. Na panelu równe 4:15min/km, na zegarku wesołe 4:30-4:50min/km ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Niezależnie od cyferek trening wszedł bardzo elegancko, bez walki o życie. W samych gaciach, przy otwartym oknie. Gdyby jeszcze Garmin nauczył się liczyć bieżnię,







Ostatni bieg w tym roku, łącznie przebiegnięte 1330km. Rok biegowo nijaki, sporo biegów lecz krótkie dystanse. Na przyszły rok cele złamać 38 min na 10km i może spróbować sił w maratonie. Dziękuję wszystkim, którzy tu postuja na naszym tagu. A wszystkim którzy nie biegają, serdecznie zachęcam. Można więcej jeść :d
#sztafeta #bieganie #biegajzwykopem
Skrypt | Statystyki