Poprawiłem życiówkę z zeszłego roku o 6 minut. Łącznie od 2023 poprawiłem się na półmaratonie o 17 minut. Też trzeba uwzględnić, że trasa w Wwa była bardziej płaska, niż zeszłoroczny Silesia Półmaraton, więc skorzystałem ( ͡º͜
Po długiej i momentami absurdalnej batalii udało się przywrócić integrację ze Stravą. Nie będę nawet wchodził w szczegóły, bo to spokojnie nadawałoby się na powieść z pogranicza absurdu i sci-fi ( ͡°ʖ̯͡°)
Ogromne podziękowania dla @a__s za inicjatywę i chęć pomocy oraz dla @brechtbakker za ogarnięcie technicznej strony integracji. A wszystko zaczęło się od niewinnego wpisu @neufrin, który pół żartem, pół serio
Moi mili widzowie po 5 latach Garmin został w końcu wykorzystany ( ͡º͜ʖ͡º) Początkowo myślałem robić tylko 5 km, ale za dobrze biega mi się te 10 km, więc uznałem że zrobię spokojnym tempem i będzie git ᕙ
Mirki trzymajcie kciuki aby wszystko się dobrze skończyło. Jadę na porodówkę, rano mają ciąć moją żonę. Cesarka na 9 dni przed planowanym porodem. Na kontrolnych badaniach wyszło że wód płodowych mało więc do szpitala, na kolejnych że wody w normie ale dziecko zbyt małe. Przyśpieszyli termin. Jeszcze raz trzymajcie kciuki. #porod #rodzicielstwo #szpital no i chyba przyszłe #ojcostwo
Biegi z czerwca, jedna dyszka to start w sztafecie maratońskiej Plum Ekiden - fajna impreza, bieg w pętli 2.5 kilometra co pozwala na dłuższe obcowanie z dopingiem.
Bieganko w ramach Festiwalu Biegowego Ultra Way w Gdyni. Pokusiłem się na pokonanie dystansu 160 km. Niestety na 112 km trasy podjąłem decyzję, że zejdę z trasy. Mięśnie całkowicie odmówiły mi posłuszeństwa, nie mogłem już nawet chodzić - przejście 200 metrów było dla mnie wyzwaniem. Wcześniej na trasie juz były lekkie kryzysy, ale udawało się je pokonać. Około 90 km przyszedł potworny kryzys, który ni jak
Wczoraj pogoda dała się nam we znaki, 38°C w cieniu to nie przelewki (ⴲ﹏ⴲ) Mimo to się nie poddaliśmy i tym razem ruszyliśmy na podbój Dzielnicy Łacińskiej i zwiedzanie Notre Dame. Może dużo tego nie było, ale parę godzin zeszło. Na
Dzień w dzień skwar, żar się leje z nieba - w cieniu 37°C, w Słońcu jakieś pincet stopni, w metrze temperatura powierzchni Słońca i wilgotność ze dwa miliony stopni. W telewizji tylko krzyczą Attention Canicule, pokazują ludzi desperacko taplających się w paryskich kanałach, a tymczasem ja włóczę rodzinę po rozgrzanym betonie, starając się
Pod względem biegania to był tydzień regeneracyjny, tylko 4 treningi, łącznie 53 km, za to było więcej roweru (5 treningów/182 km) i do tego wszystkiego jeszcze 1 trening siłowy. W sumie 10 treningów i 13,5h godzin treningowych: - poniedziałek: rower + trening siłowy - wtorek: 12 km spokojnego biegu - środa: 12 km, w tym 35 min w miarę mocnego crossu
Coś tam biegam jeszcze. W weekend były zawody więc w sobotę wpadła nocna piątka w czasie 21:43, a w niedzielę półmaraton w 1:39:54. Czasy wg zegarka, oficjalne trochę się różnią, było bardzo dużo ludzi i za wcześnie klikałem start (-‸ლ) Ogólnie jestem z siebie dumny, bo przygotowań
1:28:39 - Półmaraton Praski.
Poprawiłem życiówkę z zeszłego roku o 6 minut. Łącznie od 2023 poprawiłem się na półmaratonie o 17 minut. Też trzeba uwzględnić, że trasa w Wwa była bardziej płaska, niż zeszłoroczny Silesia Półmaraton, więc skorzystałem ( ͡º ͜
źródło: IMG_3580
Pobierz