Wpis z mikrobloga

57 705,32 - 21,37 - 32,71 = 57 651,24

No, takie weekendy to ja lubię (ʘʘ)

Mimo piątkowego papatonu w sobotę rano mnie nosiło. Trochę zaspałem, a potem dodatkowo zamarudziłem - pokawkowałem z żoną, zjadłem jakieś tam ciacho - i wyjątkowo późno, bo prawie o 7:30, poleciałem zaliczyć kolejny papaton xD

Biegło mi się wyjątkowo dobrze - już bez deszczu, lekko mokre drogi ale bez kałuż, wiatru niewiele, przyjemne +3°C. Jak raz wpadłem w tempo to już je trzymałem - i choć wspinając się na swoje wzgórze zrobiłem nieco zakupów i lekko spuściłem z tonu, to jak dotarłem do domu równiutko ze świentym dystansem, to średnia wyszła 5:08/km () Po drodze jeszcze przeleciałem przez osiedlowy parkrun, ale tylko przybiłem piątki i śmignąłem dalej - obiecałem, że wcześnie dotrę ( ͡º ͜ʖ͡º)

No a dzisiaj... zmiana czasu! Jak ja KOCHAM czas letni! ( ͜ʖ) Nic dziwnego więc, że postanowiłem go odpowiednio uczcić ( ͡º ͜ʖ͡º) za pomocą uberpapatonu czeskiego xD Planowałem wystartować o 5 (oczywiście nowego czasu), ale wyszła wizyta w kibelku, a potem się okazało że pasek rozładował baterię i trza było zmienić. Nic to - wystartowałem o 5:30.

Znowu bardzo przyjemnie (  ͡ ͡ ) +3°C i tym razem już dość solidny wiatr - ale nie jakiś specjalnie mroźny. Zresztą mi ten wiatr specjalnie nie przeszkadzał - najpierw się szwendałem wśród gęstszej zabudowy, a jak dotarłem nad Wisłę to się okazało że mam wdupewind (ʘʘ) i nawet ciutkę pomagał! Na wałach spotkałem samotnego kolarza i tyle. Generalnie wszędzie pustki - oczywiście w Lasku Mogilskim spotkałem tradycyjnie dzika, za to chwilę później minąłem jednego biegacza. Doleciałem do Zalewu Nowohuckiego, gdzie było już tłoczno - spotkałem parę spacerowiczów, dwójkę biegaczy i, hm, rolkarkę? ( ͡º ͜ʖ͡º)

Dotarłszy na osiedle zacząłem mocno tracić tempo - zmęczenie i podbiegi dały o sobie znać, fajnie widać na wykresach jak fabryka siadła (ʘʘ) Ale nie przejąłem się tym zbytnio, w końcu to nie wyścigi.

Koniec końców wyszło dość przyzwoicie - niecałe 3h (najlepsze, że chciałem zaliczyć stravowe wyzwanie trzygodzinnej aktywności xD), tempo 5:25 - co ważne, bez jakiegokolwiek pauzowania, bo przeleciałem na paru czerwonych a inne światła ominąłem ( ͡ ͜ʖ ͡) Jak do domu dotarłem... to tylko kot mnie powitał, reszta słodko kimała xD

Dawno nie było u mnie trzydziechy - gorzej, że zaczynam mieć myślenice czy jednak się nie szarpnąć na Cracovia Maraton (ʘʘ) mimo że biegnę nocną dychę xD Stary człowiek a głupi heh, żona mnie ukatrupi. Póki co w tym miesiącu zaliczone 460 km.

Miłej niedzieli! ❤️

#sztafeta #bieganie #2137 #enronczlapie #biegajzwykopem #ruszkrakow
enron - 57 705,32 - 21,37 - 32,71 = 57 651,24

No, takie weekendy to ja lubię (ʘ‿ʘ)

...

źródło: IMG_1078

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 9
Wspomniane wykresy. Puls stabilnie, tempo zdechło na ostatnich kilometrach, ale kadencja pokazuje że im bliżej końca tym słabiej. Długość kroku z kolei dość stabilna, bilans prawa/lewa jak zwykle stabilnie wujowy xD
enron - Wspomniane wykresy. Puls stabilnie, tempo zdechło na ostatnich kilometrach, a...

źródło: IMG_CF3A0ABB0845-1

Pobierz
  • Odpowiedz
  • 2
@enron: Będę na Cracovii za 3 tyg, może bym spotkał legende wykopu ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@dsomgi00: jak się zapiszę to się gdzieś znajdziemy ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
  • 0
@enron: w ten czas to są wliczone zakupy czy wtedy zatrzymujesz


@razdwatrzy55: nie no, jak stoję na czerwonym świetle albo robię zakupy to zatrzymuję bo bez sensu by było wliczać stanie w kolejce ( ͡º ͜ʖ͡º) Jak się zatrzymuję na parę sekund żeby selfika strzelić to oczywiście nie pauzuję, bez przesady (chyba że zobaczę jakiś fajny widoczek i chcę się trochę pobawić z
  • Odpowiedz
  • 1
@enron: biegłeś w piątek po południu może Podzamczem? Wydaje mi się że Cię widziałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@DJ_QBC: niestety to nie ja, ani moja pora ani moje okolice ( ͡º ͜ʖ͡º) Ostatnio na podzamczu byłem na finiszu Marzanny tydzień temu.
  • Odpowiedz