Roczny Antek niemal udusił się na przystanku w Wałbrzychu

Rodzice Antosia przeżyli chwilę grozy czekając na autobus, który nie przyjechał. Niemal stracili syna, bo rozładował się respirator. Zadzwonili o pomoc na straż miejską, która... nie chciała pomóc. Chłopca uratowali ratownicy wałbrzyskiego Pogotowia Ratunkowego.
z- 109
- #
- #
- #
- #
- #
- #












![Benzyna - 10,61 [zł/l], olej napędowy - 11,37 [zł/l], LPG - 7,30 [zł/l]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/146340db100c7755f5cd4ad7901e2c1b0082a08620cf4b892dd6f6dcb4f84cc2,w220h142.jpg)





@merho: możliwe, tzw. syndrom ofiary, specjalnie pozwalasz na to, żeby przydarzyła ci się krzywda, żeby temu, który "zawinił" można było pokazać "o patrz jak mnie skrzywdziłeś, jak mój syn prawie umarł PRZEZ CIEBIE".
Oczywiście to nie jest proces świadomy, raczej nie jest się świadomym tego, że się człowiek stawia