Niezły urwiszon z tej żonki.

Historia pana Grzegorza, rolnika z małego miasta, to poruszający przykład dramatycznej niesprawiedliwości wymiaru sprawiedliwości, który zdaje się być skażony kumoterstwem i brakiem obiektywizmu. Po tym, jak złapał żonę na zdradzie z długoletnim pracownikiem, sam został niesłusznie oskarżony i skazany za molestowanie, mimo licznych zaniedbań proceduralnych i ignorowania kluczowych dowodów przez prokuraturę. Rodzina, szczególnie jego siostra, walczy o uniewinnienie, wspierana przez lokalną społeczność, która widzi w nim niewinną
josedra52 - Niezły urwiszon z tej żonki. 
Historia pana Grzegorza, rolnika z małego m...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: nawet nie przypuszczałem że lekarza za popełnienie przestępstwa niezwiązanego z wykonywanym zawodem można karac dyscyplinarnie mimo sprawy karnej. Sam jestem budowlańcem ale "przedsiębiorca" go oszukał i śmiał się w twarz i zakładam że niejeden oszukany klient rozważał podobny scenariusz w marzeniach ale na szczęście na tym się przeważnie kończy
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
delikatny-realista-8: Fajnie, ale tu nie chodziło o odpowiedzialność dyscyplinarną uchybienia godności zawodu ZAUFANIA PUBLICZNEGO (którą oczywiście mafia w kitlach też zamiata pod dywan i pobłaża jak może) tylko o ulgowe traktowanie przestępstw kodeksu karnego medyków oraz celową zmianę kwalifikacji na czyn o mniejszej wadze (to była kradzież z rozbojem nie "zwrot wierzytelności" bo w momencie zapłaty pieniądze przeszły na własność tego budowlańca). Facet dostał półtorej roku "więzienia" w dozorze elektronicznym za
  • Odpowiedz