Sprawa nie dotyczy jednak tylko bobrów. Kilka dni wcześniej Katarzyna Smolska opisała inną sytuację z Redy, z okolic ulicy Jaworowej nad rzeką. Mieszkańcy, w tym rodzina z dziećmi, regularnie widywali tam trzy młode sarny. W tym samym rejonie miało pojawiać się także stado dużych psów biegających bez smyczy. Według relacji mieszkańców psy goniły zwierzęta i nie reagowały na przywołanie
Powodzenia dla lajkujących
















Tu prędzej zakopią niż odpisze ktoś merytoryczny komentarz;)
@eldoopa: Dzięki za merytoryczną odpowiedź - zdrówka życzę;)