Nazywam się Tomek Miller i jestem fizykiem matematycznym (czyli takim ni to fizykiem teoretykiem, ni to matematykiem) oraz popularyzatorem nauki z Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych UJ.
Jeśli nurtują Was kwestie dotyczące zakrzywionej czasoprzestrzeni, kwantowych dziwności albo matematycznych abstrakcji (słowem: typowe tematy dyskusji na imprezie w kuchni albo na klatce schodowej akademika), serdecznie zapraszam na AMA 28 kwietnia o 18:00.
Nie obiecuję, że moje odpowiedzi będą satysfakcjonujące - pewnie często będę pisać "nie wiadomo"




















Na Mirko często przewija się temat toksycznych rodziców, „świętego spokoju” i słynnego tekstu „kiedyś to było, dostało się kablem od prodiża i człowiek wyrósł na ludzi”. Porozmawiajmy poważnie. Jak z perspektywy czasu oceniacie atmosferę w swoich domach rodzinnych? Czy fizyczna lub psychiczna tresura ze strony rodziców to był u Was standard, czy mieliście szczęście wychować się w normalnych warunkach?
Ankieta w pełni anonimowa.
#ankietydetektywa
Jaki rodzaj „metod wychowawczych” dominował w Twoim domu i jak na Ciebie wpłynął?
Wakacje u dziadków to inny dom.
Dziadek alkoholik , babcia manipulantka. Ale swoje wojenki toczyli miedzy sobą , wnuków nie ruszali.
Czyli klasyk normalna rodzina na przełomie PRL / IIIRP
Dużo agresji / bójek w szkole - w podstawówce i na podwórku.
Dziś jak patrzę wstecz, to lekko nie było , ale dużo im ( rodzinie