@typowygracz: Jestem głęboko wierzącym chrześcijaninem. Dotkniętym przez los. Mogę się zgodzić co do jednego, że ta nawiedzona pańcia mówiąca o cierpieniu to jest trochę żart. Niech sięgnie po Kaczkowskiego to może się jej wyjaśni w tej główce. Ja wiem, że chce dobrze, ale nie tędy droga.

Po drugie. Gdyby ta chora byłą afrykanką z buszu i nie słyszała o Jezusie, czy sytuacja byłaby inna moralnie? Wykorzystyania Boga lub religii, do
  • Odpowiedz
Bracia: starajcie się o większe dary:
a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą.
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
jaki sens ma praktykowanie chrześcijaństwa jak i również jakichkolwiek innych religii jeżeli i tak nie zmienia to niczego realnie?

Taki człowiek mówi coś sobie w myślach do boga i w losowych wydarzeniach widzi jego odpowiedź, ale to nie jest nigdy nic realnego, tylko produkt ludzkiej wyobraźni.

Czy ludziom wierzącym nie przeszkadza to, że opierają całe swoje istnienie na wierzeniach tak bezpodstawnych że mogliby sobie równie dobrze sami wymyślić jakiegoś boga z losowymi
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sportowy_swir_: mózg człowieka jest predysponowany do wiary. Mózg szuka wzorców i sensu -> na drodze ewolucji np. rozpoznanie drapieżnika w lesie i unikanie go żeby nas nie zjadł. Mózg działa też tak, że za każdym zdarzeniem coś lub ktoś musi stać - kiedyś jak piorun trzasnął w drzewo i zrobiło się ognisko to już było powodem do czczenia i szukania jakiegoś bóstwa (ok, teraz mamy naukę, ale mózg działa dalej
  • Odpowiedz
Łamanie chleba i picie wina to wyznanie wiary w to, że Jezus przyszedł w ciele (i oddał za nas swoje życie) i w to, że przez Jego krew jesteśmy zbawieni. I to nie z nas to zbawienie, lecz z łaski Boga! Mamy być wspólnotą w Chrystusie - chleb to duchowo Jego ciało, wino to duchowo Jego krew. Wspólnota ciała i krwi Chrystusa, Jezusa. #chrzescijanstwo #wiara #jezus
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@n_____S: Dla mnie to nie jest obraz miłosierdzia, tylko raczej skomplikowana gra: najpierw daje się nam życie z 'wadą fabryczną', potem surowo ocenia za błędy, a na koniec oferuje zbawienie jako wielki dar. Wygląda to trochę jak zabawa z dzieckiem – dawanie czegoś, zabieranie pod byle pretekstem i testowanie posłuszeństwa. Trudno mówić o wspólnocie i miłości tam, gdzie relacja opiera się na długu wdzięczności za błędy przodków
  • Odpowiedz
Kto mówi, że wierzy w Jezusa Chrystusa i wie, że Jezus oddał życie, by przez Jego krew grzechy zostały mu wybaczone, ale dalej świadomie grzeszy, nie pokutuje, nie próbuje przestać grzeszyć, to czy można powiedzieć, że naprawdę wierzy w to co zrobił Pan i miłuje Boga? Czy kocha Pana Jezusa Chrystusa? Nie! Nadal jest w ciemności. Jeśli poczułeś, że to mowa o tobie, to uwierz i pokutuj...

Mt 7 BW "Nie sądźcie,
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Systemy i duchy, które zajęły miejsce Boga Ojca i Jego Syna, Pana Jezusa Chrystusa. Nie atakuję ludzi, lecz system. Oto bożki tych systemów:
Kościół Rzymskokatolicki
- tradycja ponad Pismem
- "święta Tradycja" jako drugie objawienie
- magisterium jako najwyższy interpretator prawdy
- sobory jako źródło dogmatów
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

czyściec


@JezusJestChrystusem:

Skoro piekło jest trwałym ostatecznym stanem oderwania od Boga, źródła dobra i nie da się go opuścić (według woli człowieka "drzwi do piekła są zamknięte od wewnątrz"), to musi istnieć stan przejściowy dla ludzi którzy chcą żyć z Bogiem w niebie (nie odrzucają świadomie Boga), ale nie są jeszcze w pełni oczyszczeni ani gotowi na jego przyjęcie. Chodzi o ludzi, w których owoce ducha świętego otrzymane z łaski zbawienia
  • Odpowiedz
Gdyby po śmierci istniało tylko niebo albo piekło modlitwa za zmarłych nie miałaby sensu


@GooPae: Dalej nie ma. Tym w piekle nic nie pomoże, a ci w czyśćcu muszą się w nim odpowiednio oczyścić. W jaki sposób tanie prośby wypowiadane przez żyjących miałyby nakłonić Boga do zmiany decyzji o pobycie tam? Bóg się pomylił i wysłał delikwenta omyłkowo na 10 lat zamiast na 5 i dopiero czytane w czasie mszy
  • Odpowiedz
Najważniejsze w życiu jest to, że jesteśmy zbawieni przez Jezusa Chrystusa, przez Jego czystą krew. Cała reszta nie jest ważna, więć nie troszczmy się aż tak naszym życiem. Oczywiście mamy dobrze czynić, miłować drugiego człowieka, bo taka jest wola Boga Ojca. Tak jak Pan Jezus Chrystus nas umiłował - aż do śmierci nas umiłował, aż do momentu, gdy go zabiliśmy przez naszą skażoną grzechem naturę. We krwi jest duch życia.
Musisz narodzić
  • 51
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JezusJestChrystusem: jeżeli jahwe faktycznie istnieje to nienawidzę go z całej siły za jego obojętność i za to że uzalenił los człowieka po śmierci od powtarzania takich właśnie pustych kościelnych frazesów dla jego własnej próżnej chwały. Wg tych frazesów mamy nie troszczyć się o swój los na tym świecie, więc skoro tak, to dlaczego od razu nie modlić się o jak najszybszą śmierć, po co dbać o zdrowie i po co
  • Odpowiedz
@Apocaliptorr: Nie twierdzę, że dziecko wybiera grzech ani że jego cierpienie jest sprawiedliwe w sensie moralnym. Biblia nigdy czegoś takiego nie mówi. To założenie jest błędne od samego początku. Pismo rozróżnia dwie rzeczy, które w tej rozmowie są cały czas mieszane - osobistą winę i skutki życia w świecie, który został skażony. Dziecko nie ponosi winy moralnej, ale rodzi się w rzeczywistości, która już nie jest neutralna ani dobra. Problem
  • Odpowiedz
Tak jak słowo człowieka jest w człowieku, a ten człowiek w tym słowie, które posłał, tak Jezus jest w Bogu Ojcu, a Bóg Ojciec w Nim. Bóg Ojciec posłał swoje Słowo, które zamieszkało między nami. Gdy człowiek wypowiada słowo, to wychodzi ono z niego, wyraża jego wolę, myśl i zamiar oraz nie istnieje niezależnie. Tak samo jest z Synem i Ojcem. Tak samo też ma być z nami i Chrystusem w Duchu
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JezusJestChrystusem: no właśnie, dobrze że rozwinąłeś bo teraz wyłania się tu klarowny obraz:

Ad.1 dotyczy wiary.
Ad.2 dotyczy religijności.

To dwie różne rzeczy i oryginalny post ujął bym raczej tak:
Lepiej mieć autentyczną wiarę i nie manifestować tego postawą religijną niż tej wiary nie mieć albo żeby była słaba i przykryta maską religijnej postawy.
  • Odpowiedz
Mt 7:12 BB "Wszytko tedy cobyście chcieli, aby wam ludzie czynili, także i wy im czyńcie, boć ten jest zakon i Prorocy." (Biblia Brzeska [1563])
Mt 7:12 BG "Wszystko tedy, co byście chcieli, aby wam ludzie czynili, tak i wy czyńcie im; tenci bowiem jest zakon i prorocy." (Biblia Gdańska [1632])
Mt 7:12 BGN "Zatem wszystko, co byście chcieli, aby wam ludzie czynili, tak i wy im czyńcie; takie jest bowiem Prawo i Prorocy."
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ten kto chodzi do jakiegokolwiek Kościoła/Zboru/Instytucji i ma ducha religijnego, ten nie ma Ducha Świętego, gdyż nie można dwóm panom służyć. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Człowiek patrzy na to, co jest przed oczyma, ale Bóg żywy Jezus Chrystus patrzy na serce.
#bog #jezus #ewangelianadzis #wiara #biblia #chrzescijanstwo #katolicyzm
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Proszę Cię, byś nie popełniał błędu, który popełnia wielu dzisiaj (przez ucisk duchowy) i nie utożsamiał Boga z Kościołem Rzymskokatolickim!


@JezusJestChrystusem: Nie boj zaby. Kosciol od boga oddzielilem jakies 30 lat temu. Zauwazylem ze to ma nic wspolnego. Hipokryzja kosciola jest wpraost gigantyczna. A jego nauki malo wspolnego maja z naukami boga. Ale... ALE... spotkalem tez ze 2 ksiezy gdzie pelen szacunek dla nich.
  • Odpowiedz
oby nie trafiło na drogę i nie wydziobały ziarna ptaki.


@JezusJestChrystusem: Nie lubie przekazywac zlych wiesci wiec bedzie "pol na pol"

Ptacy nie wydziobia - ale nic nie wyrosnie.

Dobra wiadomosc natomiast jest taka ze ja nie potrzebuje boga zeby nie krzywdzic ludzi ktorzy mi nic nie zrobili. Ba... nawet pomagam jesli moge a potrzebuja pomocy. No ale to zaden wyczyn - pewno tacy jak ja byli nawet w starozytnym
  • Odpowiedz
Mówcie prawdę, nawet jeśli jest dla was niewygodna lub nieopłacalna.

Mt 5,34-37 BT5 " (34) A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie – ani na niebo, bo jest tronem Boga; (35) ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. (36) Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nawet jednego włosa nie możesz uczynić białym albo czarnym 48 . (37) Niech wasza mowa będzie: Tak, tak;
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jezus jest Chrystusem, Synem Boga żywego.
Miłość jest prawem (wypełnieniem Prawa jest miłość).
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu.
Słowo Boże (np. 10 przykazań z Wyjścia 20) jest nauczycielem.
Grzech jest bezprawiem.
Przemiana serca jest fundamentem (pokuta, odwrócenie się od grzechów, nowonarodzenie się z Ducha).
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach