Dużo korporacyjnego betonu, syfu, komisji itp. Lewa ręka nie wie co robi prawa. Wszystko trwa tygodnie zamiast godzin. A każda zmiana kończy się protestami.
Opis pasuje w zasadzie do prawie każdej korporacji. Na pewno świetnie pasuje do dużych banków





















We Wrocławiu jestem na 100% pewien że niema żadnej kontroli.