Wpis z mikrobloga

  • 487
@Mega_Smieszek: kiedyś elektronika nie była dostępna wszędzie i nie była tania, do tego zabezpieczenia prądowe to były watowane bezpieczniki. Dzisiaj zabezpieczenia też Ci nie dają 100% gwarancji.
  • Odpowiedz
Dzisiaj zabezpieczenia też Ci nie dają 100% gwarancji.


@chilon: Przy uderzeniu pioruna i to nie bezpośrednim tylko dość blisko nie istnieje zabezpieczenie elektroniki przed tym.
  • Odpowiedz
@Mega_Smieszek:
Jak 10 lat temu pracowałem w sklepie z elektroniką, to w każdym sezonie burzowym miałem klientów po zakup nowego telewizora bo poprzedni nie był odłączony od prądu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@skrytek: sam się zawsze z tego śmiałem. Do czasu aż znajomy dostał piorunem w dom i mnóstwo sprzętu było do wyrzucenia. A drzwi od skrzynki, podobno wbiły się w drzewo obok.
  • Odpowiedz
@Mega_Smieszek: jak ktoś mieszka w domu a nie w bloku i r------e mu np. ogrzewanie domu i wody plus elektronikę użytkową wtedy zrozumie czemu rodzice tak robili bo choć bardzo rzadkie to takie przepięcia się zdarzają w trakcie burzy z piorunami
  • Odpowiedz
@chilon: zwykłe bezpieczniki nie dają żadnej, w mieście kable idą pod ziemią więc luz - na wsiach gdzie kable idą napowietrznie , to raczej dobrze jest wyłączyc
  • Odpowiedz
ja mam tak starą elektronikę, że luz. Szukam pretekstu, żeby kupić nowy tv, a stary chodzi jeszcze elegancko niestety więc mi szkoda ot tak wydać z 5 koła


@koniecswiatajestbliski:
Gorzej jak oprócz telewizora popali ci jeszcze 21 innych sprzętów i będziesz musiał na raz wydać 20k na pralkę, lodówkę, zmywarkę, płytę, itd.
  • Odpowiedz