Zwierzęta to nie przedmioty. Zresztą przedmiotu też nie powinno się zabierać bo jakieś prawo się zmieniło.
Zwyzywała rzeczniczkę praw dziecka. Chwilę później odebrano jej dzieci.

Krzyknięcie na dziecko, które wbiega na ulicę i dwa zamknięte piwa w mieszkaniu - tyle wystarczy do odebrania dzieci.
z- 603
- #
- #
- #
- #
- #
- #















Czytając artykuł aż się lekko zagotowałem. Tyle instytucji i tyle środków użyć aby pokazać swoją wyższość. Zdecydowanie do wywalenia na ten glupi pysk oraz dotkliwa kara. Traumy tym dzieciom i rodzinie raczej nikt nie wymaże.
Co za skończona debilka. Jakim cudem pracuje na takim stanowisku? Pytanie retoryczne:/