@Kiszon87: Punkt z "unikalnym DNA" jest dość trywialny patrząc w kontekście wytwarzania 7.753 billion+ osobnika. Jeśli już patrzymy z perspektywy mechanicznej (bo to sugeruje twój komentarz wychwalający jakąś wymieszaną sekwencję zasad azotowych), to należałoby również przytoczyć sens owego działania (wytworzenie mało wydajnej maszyny utkniętej w zaspokojaniu samogenerujących się potrzeb, podatnej na uszkodzenia, z kiepskimi możliwościami naprawy [1] i w ostateczności zaprogramowanej na samozniszczenie [2]; posiadającej możliwość replikacji).
@costusmierdzi: >przynajmniej umyty jesteś i leżysz na łóżku, a nie w rowie
Mit, na mycie kogokolwiek praktycznie nigdy nie ma czasu, więc poleżysz, ale ze świerzbem a w najlepszym wypadku z odparzoną dupą / moisture lesions, a to i tak będzie twoje najmniejsze zmartwienie (~8 rok w branży here).
@kopawdupeswiniom: I co z tego? U nas prawie 1000 tygodniowo + kazdego roku wzrost o prawie 6%, ale funtów i to za residential a nursing potrafi wyjść więcej.
@Ogau: Gdzie widzisz strach u przedmówców? Otrzaskiwanie się z realistyczną wizją życia na codzień daje dobre rezultaty gdy wszystko się s-------i (np. pacjenci którzy zrobili research na temat domów starców / byli zapewnieni przez rodzinę, że tam trafią, znoszą to więzienie zazwyczaj dużo lepiej niż ci których to dopadło "znienacka"). Może na chwilę obecną rozprawianie nt. negatywów wydaje się "depresyjne", ale na dłuższą metę wychodzi opłacalnie gdy cięższa sytuacja życiowa
Bądź weganinem i aby zobrazowac smak kupuj coś o smaku mięsa tylko, że z roślin xD to na bank musi być zdrowe i przyjazne dla planety. Szczególnie, że pod uprawy tego grochu wycina się lasy w Amazonce. Ale oczywiście fairtrade, eko, bio, vege ( ͡°͜ʖ͡°)
Around 43% of the planet’s ice-free terrestrial landmass is occupied by farmland (including croplands and pasturelands). Approximately 83% of this farmland is used to produce meat, eggs, farmed fish, and dairy, yet they only provide 18% and 37% of our calories and protein, respectively [9]. Per kilogram, animal products require more lifecycle energy inputs than plant foods [16]. The adoption of PBDs would substantially reduce agricultural land
Najpierw w pośpiechu kupowali bezużyteczne środki ochrony od firm-krzaków po nieprzyzwoicie wywindowanych cenach. Teraz obłowią się firmy na utylizacji zapasów fartuchów, rękawiczek, gogli, przyłbic i masek które kosztowały 4 mld £ (22 mld PLN) i nie spełniają norm. Większość zostanie spalona.
Zabawy jest ten tag #antynatalizm na wykopie. Często na niego wpadam i zdążyłem podzielić jego 'zwolenników' na dwie grupy:
1) Ci, którzy naprawdę widzą o co w tym poglądzie chodzi, potrafią to wyjaśnić, dyskutować, przedstawiać argumenty.
2) Ogrom przegrywów którzy wiąże to jedynie zhejtowaniem dzieci oraz ich rodziców. Zapewne są to ludzie którym dzieciaki przeszkadzają w knajpie czy komunikacji miejskiej więc teraz narzekają na to zasłaniając się niby to głębszą
@Pozytywny_gosc: Adopcja jest spoko. Co do rozmnażania nie przyszło ci do głowy, że samo istnienie tych twoich "nieszczęśliwych, nieodpowiedzialnych itp. antynatalistów" jest dobrym powodem, by nie ryzykować ich tworzenia (bo jeśli wierzysz, że jesteś w stanie tak oddziaływać na swoje potomstwo by nie odkryło żadnej pesymistycznej filozofii / nie doświadczyło czegoś, co pozwoli zakwestionować status quo [zwłaszcza w erze łatwo dostępnej informacji], to mówiąc łagodnie nie przemyślałeś sobie tego tematu)?
Najbardziej demotywujaca rzeczą na tym tagu jest to, że oponenci antynatalistow kompletnie nie wiedzą czym jest antynatalizm i piszą od rzeczy....
Nie chce się mi 1000 raz powtarzać czym jest antynatalizm.
Poniższy przykład świetnie to przedstawia. Zostałem zapytany dlaczego ja przyczyniam się do cierpienia innych ludzi korzystając z rzeczy które ktoś wyprodukował.
@anonim1133: W weganizmie chodzi o postawę etyczną, dieta jest sprawą drugorzędną. Nawet jeśli w jakiś magiczny sposób byłaby antyodżywcza.
A nie jest (a zbalansowanie diety pod względem zaspokojenia niedoborów dotyczy każdego [chociaż sam jestem na bardzo ubogiej wegańskiej diecie od 4.5 lat + praca częściowo fizyczna, a nie uświadczyłem jeszcze jakichś poważnych problemów]):
Dlaczego nie protestujecie ws. wojny na Ukrainie? Dlaczego nie jedziecie na Ukraine, zeby bronic kobiet przed Rosjanami? Dlaczego nie widzicie mordowania zwierzat i niszczenia przyrody na Ukrainie, ale jeden zjedzony burger to morderstwo zwierzat?
@Czlowiek_i_ludz_zarazem: Zawsze mi się marzyło neetowanie i chętnie bym zszedł z paliatywnego floora na taki układ, ale starzy żyją w takiej nędzy, że nawet mój wynajęty zagrzybiony jukejski 2 bedroom to przy tym mieszkanie w pałacu (no i nie chciałbym wspomagać tych s-------i w żaden, nawet pomniejszy sposób).
Rodzice wychowują dziecko pozostające pod ich władzą rodzicielską i kierują nim. Obowiązani są troszczyć się o fizyczny i duchowy rozwój dziecka i przygotować je należycie do pracy dla dobra społeczeństwa odpowiednio do jego uzdolnień.
@jasha: Jakby było jak piszesz, to nie miałbym pracy w paliatywnym, a jakoś tak się składa, że na zachodzie podrzędna umieralnia stoi praktycznie jedna obok drugiej (tylko brakuje nam pracowników do podmywania obsranych i zesztywniałych z bólu ciał, bo większość ludzi preferuje właśnie takie wyparcie, życie w bańce i s-------a po pierwszym tygodniu).
@bigos555: Stwierdzenie, że dopuszczając się połączenia gamet nie jest działaniem z premedytacją (posiadasz przecież wiedzę o tym do czego poprowadzą te czynności) jest fałszywe.
Zdanie kościoła / autorytetów itp. również nie ma miejsca w dyskusji. Przytoczone wcześniej przykłady jak już pisałem są przedstawieniem rzeczywistości.
Napisałeś, że "Mogę bez zgody umierającej osoby pomóc jej, decydując o jej istnieniu, lub nie, decydując o jej nieistnieniu.", więc przytoczyłem konsekwencje tej decyzji, podobnie z
hej, antynatalistyczne kwiatuszki, co myślicie o teorii panpsychizmu, która postuluje, że wszystko co istnieje, jest w jakimś stopniu obdarzone świadomością? #antynatalizm #filozofia #nauka
@fukinloner: To i inne tego typu filozoficzne dywagacje nie mają pokrycia w rzeczywistości, ani nie zostały zweryfikowane metodami naukowymi - mają tylko przyklejoną historię nazwisk kolejnych rozważających to oszołomów (coś w stylu religii). Kolejny dobry przykład z odniesieniami do badań i skrupulatną obserwacją: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6823958/ . Jeśli nie widzisz różnicy, to dalsza dyskusja nie ma sensu.
Ostatnio natknąłem się na temat antynatalizmu i staram się zrozumieć argumenty jego zwolenników, ale przyznaję że jest to dosyć trudne z mojego puntku widzenia. Dlatego mam pytanie: czy można być szczęśliwym i jednocześnie być antynatalistą? Czy istnieją antynataliści, którzy uznają swoje życie za udane?
@manekin: Niektóre z tych pytań przewinęły się tutaj (np. z ruletką, czy też dawaniem "szansy") : https://www.wykop.pl/wpis/63471943/z-tego-co-obserwuje-to-poglady-wiekszosci-antynata/#comment-225077149 . A co do udanego życia to zależy od kryteriów i ambicji, moje potrzeby np. są zaspokojone, ale robię zdecydowanie za mało dla innych (pozytywny impact w pracy, community work i opieka nad kilkoma słabszymi osobnikami to kropla w morzu tego co należy robić by nie być w moich oczach szkodnikiem).
Hospicja i domy opieki to współczesne obozy koncentracyjne.
Dobry inżynier nie