Były rozczarowania, był symulator shitpostowania, były pozytywne zaskoczenia, a nawet "nowy" gatunek (który chyba został stłamszony zanim zadomowił się na dłużej). Dobre sequele, healing, anime o anime, etc. Ogólnie i obiektywnie rzecz ujmując: sezon nie był wybitny, ale był lepszy niż można się było początkowo spodziewać.
No i kwestia kluczowa: AOTS?
#animedyskusja #anime




















Gdybym miał się udusić albo dostać szansę - 50:50 albo nawet znacznie niższą - to brałbym w ciemno. A nuż się uda. A jak nie, to alternatywa wcale nie zapowiadała się lepiej.