Na Mirko często przewija się temat toksycznych rodziców, „świętego spokoju” i słynnego tekstu „kiedyś to było, dostało się kablem od prodiża i człowiek wyrósł na ludzi”. Porozmawiajmy poważnie. Jak z perspektywy czasu oceniacie atmosferę w swoich domach rodzinnych? Czy fizyczna lub psychiczna tresura ze strony rodziców to był u Was standard, czy mieliście szczęście wychować się w normalnych warunkach?
Ankieta w pełni anonimowa.
#ankietydetektywa













Pracuje 15 lat dla zagranicznej firmy w systemie godzinowym i na prawdę z ręką na sercu, przez ten cały czas, nigdy nie wpisałem więcej niż przepracowałem, a jak miałem gorszy dzień i praca mi nie szła to zawsze wpisywałem mniej. Ale ze mnie frajer!
Nigdy nie zmieni się w tym kraju jak będą tacy ludzie jak Ci opisywani lekarze... A najgorsze że to również młode pokolenie, lekarze