Zrobiłem ostatnio trasę 46km, zajęło mi to 2h40min. Średnia prędkość trochę ponad 17km/h. Całą trasę wiatr od czoła 15m/s.
Mam 115kg/187cm wzrostu, 41 lat. Szosa endurance. Dojechałem ledwo żywy. Jeżdżę 2-3/tyg. krótkie trasy od pół roku.
Wydaje mi się, że bez wiatru dałbym radę jechać sporo szybciej i zajechać dalej.
Jest potencjał do poprawy czy dzwonić po śmieciarę?
















A jak słyszę takie pieperzenie, że "dobry specjalista znajdzie pracę", to aż mnie krew zalewa bo widzę ilu ludzi z 5, czy nawet 10 letnim doświadczeniem szuka pracy.
Co z tego, że będę poświęcać swój prywatny