juz dawno mamy badania, ze swiadomosc nie jest potrzebna w inteligecji ani w naszym zachowaniu. Tak naprawde my odgrywamy nasze impulsy a potem dochodzi swiadomosc która nas przekonuje, ze to "my wymyslilismy"
@oddalenie: whoa, whoa. To, że od dawna wiadomo że w różne rodzaje konsekwentej aktywności mózgowej poprzedzają świadome "podjęcie" decyzji wcale nie oznacza, że świadomość nie jest "potrzebna". Tak samo model odgrywanie impulsów -> świadomość-adwokat (jeździec na słoniu) sensownie reprezentujący







![Dlaczego nam raczej bardzo poszczęściło się z planetą? [Smartgasm]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/73b494d6449c0e08f5fed6f7dea5cbdb34670c6c09c0b52b45ce1cc9f19f7831,w220h142.jpg)











Czy mieliście kiedyś tak, żeby ktoś tak na Was wpłynął, że zmieniliście dość drastycznie swoją opinie/zdanie na dany temat?
Ja tak połowicznie miałem z transami, gdy się dowiedziałem, że nie wystarczy popatrzeć albo zobaczyć czy ktoś ma
@LatajacyJeczmien: dlatego, że zasadniczo racjonalizm nie jest centralną osią narracyjną umysłu, a często służy do tworzenia spójnych narracji uzasadniających intuicje o podstawach emocjonalnych. Światopogląd nie jest zestawem perspektyw, które postrzegamy za najlepiej uzasadnione na metodologicznym gruncie, lecz systemem postaw tożsamościowych.
Podejście "centralnie racjonalne" wymaga pracy, świadomości tego, jak działa umysł (cały paradygmat dysonansu poznawczego,