Nic mnie tak nie irytuje jak debile, którzy tworzą korek, bo chcą „na strzała” przeciąć kilka pasów.
Sytuacja z dzisiaj: typiara chce wyjechać i czeka. Na co? Nie wiem. Czekam, czekam, za mną pojawiły się już kolejne cztery auta, a ona dalej nic. Ja po klaksonie, ona coś do mnie pretensjonalnie macha i nadal stoi.
Okazało












#wojna