Coś mu nie smakuje bo np ma inne kubełki smakowe niż inny człowiek - biznes pada bo Zakolak zjechał knajpę. Wiadomo, że głupia masa ludzi zacznie pluć i tyle.
Inna sprawa - babcia sobie dorabia do emerytury, prowadzi bar mleczny. Wpada Zakolak i co? Trzeba zamknąć lokal bo 80-letnia babcia nie wyrabia z wydawaniem kotletów dla 15 latków w bluzach muala.


















No i spełnili to co obiecali, w czym problem?
Karton też nie raz pocięty jest jakby nożem albo czymś innym ostrym ale rzadziej przebity.
Być może za dużo zwrotów mieli przez firmy kurierskie i "oszczędność pakowania w torebki/folie" nie spinała się.
Poszła rekalkulacja pewnie, że lepiej załadować w karton i ilość zwrotów zmniejszyć. Albo po prostu nie mieli akurat w danym magazynie już torebek/folii i wysłano w tym co było