#anonimowemirkowyznania
Czy chodzenie w miejsca, gdzie przeważnie idzie się ze znajomymi jest dziwne? Chodzi o miejsca typu jakieś klubokawiarnie, kawiarnie, puby, knajpy z jedzeniem. Załóżmy, że idę tam sam, piję sobie kawkę/p--o, nawet nie siedzę na telefonie tylko sobie i myślę, patrzę co się dzieje. To jest creepy? Jest w ogóle szansa, że randomowo się z kimś tam poznam (nie chodzi mi o jakieś związkowe poznanie, po prostu pogadać), czy
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

OstraFranca: Według mnie nie jest creepy. Widuje takich ludzi i sama do nich należę, a mieszkam w Krakowie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przy czym jeśli chodzi o poznawanie osób, to mi się nigdy nie zdarzyło kogoś tak poznać. Aczkolwiek wiem, że są ludzie którzy przy śmietniku są w stanie poznać znajomych, więc to chyba wina mojej samotniczej natury.

Zaakceptował: sokytsinolop
  • Odpowiedz
#praca #zycie
Nie widzę sensu tego co robię, tracę 1/3życia w pracy i jest to dla mnie zupełnie bezsensowne, jak wszystkie procesy ciągłe, w których nie widać końca... Nie widzę sensu pracowania, w kółko to samo
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Jestem tego samego zdania. Cały etat, to za dużo i za bardzo wykańcza psychicznie. 2 dni spośród 5 są wolne, a i tak bez radości z nich po przemęczeniu. Życie dla pracy :]
  • Odpowiedz
Jeden z wykopków wstawił poniższy obrazek. Brzmi jak prowokacyjny bait, ale tak czy siak wiele czytam tu komentarzy, których autorzy na serio tak myślą. Moim zdaniem oklepane powiedzenie "pieniądze szczęścia nie dają" jest prawdą, mimo iż ciężko być szczęśliwym mając ich za mało. Mój ojciec ma w tym momencie 70 lat - wychował 4 dzieci poświęcając cały swój czas rodzinie i pracował 33 lata z 40 przepracowanych w jednym miejscu. Nigdy nie
K.....y - Jeden z wykopków wstawił poniższy obrazek. Brzmi jak prowokacyjny bait, ale...

źródło: comment_1598513209X3a2HvF5ZzUEoozMM4Dc3Z.jpg

Pobierz
  • 128
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Życie po śmierci.
Pamiętam jak jeszcze na począku ubiegłej dekady, przeczytałem w "Świecie Wiedzy" o eksperymencie mającym dowieść czy opuszczenie ciała jest możliwe.
Nad stołem operacyjnym, pod sufitem, znajdować się miał tablet z pokazem zdjęć, niewidocznym ze strony operowanego. Jeśli operowany byłby w stanie opisać te obrazki mielibyśmy niepodważalny dowód na istnienie takiego zjawiska.
Sprawdziłem niedawno wyniki tego eksperymentu. Nie będę szukać dokładnych liczb, ale na setki osób poddanych eksperymentowi ledwie garstka

Czy uważasz, że ktoś już przeprowadził takie badania?

  • Tak - zdobyto odpowiedź 40.0% (16)
  • Tak - nie zdobyto odpowiedzi 22.5% (9)
  • Nie 37.5% (15)

Oddanych głosów: 40

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@r5678: Nie ma czegoś takiego synku jak twój urojony mózg, bo gdybyś miał to byś wiedział maleńka dziecino, że duchy, kryptydy, paranormalia, wilkołaki czyli zwierzęta są faktem, a świadomość jest FALĄ i rzecz oczywista nie ginie zresztą zgodnie z prawami natury. Polecam ci lepiej Duchy i Doświadczyć niezwykłego.
  • Odpowiedz
Nie rozumiem ludzi którzy zabijają pająki.
Siedzi taki najczęściej w rogu na suficie albo za szafką, ma kompletnie w------e na Twoje istnienie. Jak się do niego zbliżysz to najczęściej ucieka. Łapie muchy i inne owady więc jest choć śladowo pożyteczny.
Dlaczego specjalnie walić go kapciem i zabijać? Mnie bardziej w-------ą owady które latają i siadają na mnie, a taki pająk jak tylko się do mnie nie zbliża to może sobie żyć ile
  • 74
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@crazykokos: Tego też nie rozumiem. Załóżmy że jestem pająkiem. Po co mam pchać się do gęby czegoś 1000x większego ode mnie skazując się na pewną śmierć? Pomijam już to że jakby coś weszło mi do japy to od razu bym się obudził. Generalnie wg. mnie to jest bardzo mało prawdopodobne xD
  • Odpowiedz
Powiem wam, że jak człowiek nie miał dziewczyny, to czuł się jednak jak przegryw (i co najśmieszniejsze wierzył w miłość). Po rozstaniu z dziewczyną już wie, że to nie jest jakieś nie wiadomo co, a co najgorsze już nigdy tak bardzo nie zaufa żadnej kobiecie. A tak poza tym to w sumie wygryw - więcej hajsu, mnóstwo czasu do spełniania się/dodatkowej pracy, robie prawko na moto, 3 laski mnie ukradkiem podrywają, jak
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jest tylko obrazem do którego powinieneś "dążyć", aby ktoś mógł zarobić mając taki sam cel.

@programista3k: hmm nie, nie bardzo może rozumiem. Ale nie koniecznie na tej samej płaszczyźnie ustanowiłbym równość pomiędzy manipulacją konsumencką - a działaniem ku swojej przyjemności.
Załóżmy że chcesz sobie w gierki pograć bo ci to przyjemność sprawia bo chcesz się odalienować od świata - to składasz. Załóżmy że nie chcesz się żenić bo nie czujesz
  • Odpowiedz
Od groma błędów życiowych popełniam, zbyt dużo niepotrzebnych emocji, zbyt mocno przejmuje się opiniami ludzi, którzy tak naprawdę odgrywają w moim życiu epizodyczną rolę.
Przeczytałem dwa razy w odstępie miesiąca, obym wprowadził w życie to co przeczytałem.
Bo widzę gdzie były błędy i czemu tak a nie inaczej reagowałem.
Trzeba się " wyczyliować" na życie i zbyt mocno nie brać do siebie tego co mnie spotyka.
__________
#rozwojosobistyznormikami #ksiazki
iterazwchodzejacalynabialo - Od groma błędów życiowych popełniam, zbyt dużo niepotrze...

źródło: comment_1598205352pmQ9YQfHzoED0RKSCiR4rT.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lorenzo_von_Matterhorn: Życie nie jest czarno-białe, nie można z góry założyć że ktoś jest nieszczęśliwy lub szczęśliwy w oparciu na to jak bogaty jest jego partner. Nie rozumiem dlaczego ktoś miałby się wdawać w związek jeśli nie ma dla niego on żadnej wartości, niektórzy cenią pieniądze bardziej, inni mniej. Czy jak kobieta znajdzie sobie bogatego faceta to z automatu musi być z nim szczęśliwa? Nawet jeśli nie poświęca jej czasu, traktuję
  • Odpowiedz