Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gendzi jak masz pewność, że będziesz miec prace w swoim fachu po studiach to tylko wtedy studia, ale to czesto ciężko ocenić. Ogólnie w Polsce są gówniane studia i mam wrażenie, ze polowa ludzi idzie tylko po to, żeby nie iść od raz do gownoroboty, ciagnie hajs od rodziców i przedluza sobie młodość.
  • Odpowiedz
@Morduchna zastanawia mnie jeszcze praca np w policji, ewentualnie w wojsku. Podobno teraz łatwo jest się dostać, a zarobki wcale nie są jakieś najgorsze
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Też jesteście wyprani z emocji tak jak ja? Mam taką sytuacje teraz że mam takiego kolege i przeczuwam że może w niedługim czasie zrobić magika (tak wnioskuję z jego różnych wypowiedzi z ostatnich miesięcy). Problem w tym że z jednej strony niby wiem że wypadałoby mu pomóc choć z tego czego wiem był już u psychiatry czy tam u psychologa nie wiem który to który, ale z drugiej nie
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Też jesteście wyprani z emocji tak ...

źródło: comment_1649086452pOqpmm4aC2QOslKt1QLQQt.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@interpenetrate mialem dużo problemów psychicznych w mlodej dorosłości, fobię spoleczną. Moze to nie wynikalo konkretnie z przesladowania, ale to tez mnie bardzo w latach gimnazjum bolalo.
  • Odpowiedz
#praca #kariera #emigracja #zycie
Kilka lat temu po pierwszych latach mojej pracy w życiu (a pracowałem w Polsce na magazynie) udało mi się załapać do pracy w biurze (co w tamtym czasie postrzegałem jako spory krok do przodu - pracować przy biurku pomimo znajomości angielskiego na B1 i braku wykształcenia wyższego). Później w tej samej firmie przeniosłem się na odrobinę bardziej, że tak powiem
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@awitampanstwa: powrót do kraju to najgorsze co można zrobić, pensja 3x mniejsza, depresja i wegetacja, żałuję :/ lepiej segregować banany czy inne ciuchy za 8-10tys na zachodzie i mieć wyebane
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: nie dziwię ci się... To co tu opisałeś już samo w sobie denerwuje, a co dopiero jakbym miała ich posłuchać na żywo... Miałam podobnie z psychoterapeutami. Drugi to nawet dawał mi te same rady, które już znałam z książki "Lęk i fobia. Praktyczny podręcznik dla osób z zaburzeniami lękowymi" Edmunda J. Bourne (polecam sprawdzić, bo taniej wychodzi :p). Także zostawiam komentarz i sama czekam na odpowiedzi innych, bo też
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 27
@AnonimoweMirkoWyznania: zwalaj wine na starych, bo ci wskazali kierunek. Skończyłeś polibudę - jedz do brata do Szwecji i zacznij pracować w swojej dziedzinie od najniższego szczebla. Zdążysz się dorobić
  • Odpowiedz
#praca #zycie #emigracja #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
Czy uważacie, że istnieje coś takiego jak ambicja wykonywanej pracy? Czy ktoś kto wykonuje pracę np. menedżera w korpo w Polsce i tak zarabia, że zostaje mu kilka stów oszczędności z miesiąca w portfelu może czuć się "lepszy" (że tak powiem) od tego co robi na magazynie gdzieś za granicą i któremu zostaje z 4-5 tys. zł
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Michael: Są stary, jest ich pełno. Masa ludzi jest samotna tylko ich nie widać bo nie wychodzą za często z domu. Gdyby każdy samotny otworzył się na innego samotnego inaczej byśmy żyli, nie byłoby takich problemów. Jednak społeczeństwo funkcjonuje w taki sposób że mimo że samotność innego człowieka nikogo nie krzywdzi jest w pewien sposób napiętnowana i wyśmiewana. Bo przecież jak nie masz nikogo to na pewno jesteś dziwny i nikogo
  • Odpowiedz
Siedzę przy biurku, patrzę na widok z okna i ta pustka. Nicość. Samotność. Bezcelowość. O co tu chodzi? Co ja właściwie chcę robić? Dlaczego ciągle czuję lęk? Boję się iść wśród ludzi, a samemu wcale nie jest lepiej. Wieczne niezadowolenie. Pamiętam czasy, kiedy jeszcze wzbudzałem czyjeś zainteresowanie i czułem się przez to ważny, chciany, od razu było łatwiej, lżej, bez tego ciężaru nieznośnej egzystencji. Każda chwila niesie jakąś treść, która wchodzi mi
budep - Siedzę przy biurku, patrzę na widok z okna i ta pustka. Nicość. Samotność. Be...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@budep: Znam, rozumiem i sam nie mam pojęcia jak dobrze walczyć z takim uczuciem.

Mi pomaga medytacja, choć czasem ciężko mi się w ogóle do niej zmusić czy przyłożyć. Od lat pomaga mi też myśl, że to "tylko" i "aż" wpływ chemii w mózgu. Więc to, że jestem mega przybity nie oznacza, że tak będzie wyglądać całe moje życie, tylko to aktualny moment z którym trzeba powalczyć.

Każdy ma jakiś
  • Odpowiedz
Melancholiczka: Mam dość podobną naturę i niestety to chyba już taki "urok" osobowości typu melancholik, trudno się z tym żyje, ale jakoś trzeba. Najlepiej jest znaleźć jakąś pasję, która wkręci w coś człowieka i nada sens. Ale to też jest trudne w sytuacji, gdy człowiek jest zobojętniały na wszystko. U Ciebie to gorzej z tymi myślami o śmierci, w tej sytuacji to myślę, że powinieneś się udać do jakiegoś specjalisty :<
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania Mirku idź do specjalisty, psychiatry, psychoterapeuty. Wytłumacz wszystko kobiecie, skoro czujesz od niej wsparcie to tym lepiej. Jeżeli naprawdę chcesz z tego wyjść, zacznij odrazu. Magik z tyłu głowy narasta jak pasożyt, tak trudno potem z nim walczyć. Jak chcesz to zerknij sobie na moje wpisy, bo sam właśnie z tymi pragnieniami najbardziej się borykam, a wybieranie błędnych rozwiązań dla ich stłumienia sprowadziło tylko na mnie większe problemy.
Podobnie z
  • Odpowiedz