Od początku drugiego sezonu co odcinek zadaje sobie pytanie - po co ja to oglądam?
Przecież to absolutnie nudna g------a produkcja, w której całe rozwinięcie akcji danego sezonu można ubrać w jeden odcinek.
Cykl życia sezonu From -> beznadzieja -> rozpacz -> płacz -> załamanie Wiktora -> ocknięcie Wiktora -> nic mądrego do powiedzenia Wiktora -> jakiś melodramat -> mikro przełom -> powtórz.
Beznadziejne
Przecież to absolutnie nudna g------a produkcja, w której całe rozwinięcie akcji danego sezonu można ubrać w jeden odcinek.
Cykl życia sezonu From -> beznadzieja -> rozpacz -> płacz -> załamanie Wiktora -> ocknięcie Wiktora -> nic mądrego do powiedzenia Wiktora -> jakiś melodramat -> mikro przełom -> powtórz.
Beznadziejne













Standard:
1. Przyjeżdzają imigranci
2. Wprowadzają standardy z swojego kraju
3. Kraj zamienia się w syf, z którego ci imigranci uciekli