#przegryw 1.Studia na kierunku germanistyka lub filologia innego języka (ale raczej germanistyka) – tam nauczyć się dobrze języka + programów potrzebnych do pracy biurowej – i później szukać pracy biurowej właśnie z tymi kwalifikacjami (np w sprzedaży, przedstawiciel handlowy lub inne) lub jako lektor tego języka. 2.Inżynieria BHP na uniwersytecie (nacisk tam jest kładziony bardziej na prawo pracy itp. niż na ścisłe przedmioty) – po tym praca jako spec od BHP w
1. uczyć języków można się na własną rękę. Pójdziesz na studia, naładują ci dodatkowego gówna w stylu kultura plemion germańskich + język który cię nie interesuje (łacina, francuski) a niemieckiego i tak będziesz się musiał uczyć sam. Plus jest to zawód zagrożony postępem. AI przetłumaczy wszystko i lepiej i szybciej a co będzie za rok/dwa. Rok temu zrobiłem wielkie oczy jak mi w 30s strona podmieniła
@Siatkarz17: AI roześle milion ofert po firmach w oparciu o pierdyliard zmiennych w firmie i kurs meksykańskiego pesos w czasie krótszym niż handlowiec wykona jeden telefon, nietrafiony zresztą bo np. firma w tym czasie przestała produkować odkurzacze. Tak będzie wyglądała przyszłość, boty negocjujące z botami. A nawet jak nie AI jest zagrożeniem to jakiś hindus łamanym angielskim zrobi to samo co prawda gorzej, ale taniej.
@Siatkarz17: glazurnik to zawód który mocno przemyślałem. Jak jesteś dobry, zbudujesz sobie sieć klientów to możesz dobrze zarobić. Ale zła strona medalu jest taka że siedzisz wiele godzin w pozycji srającego psa, dźwigasz kartony z płytami, wdychasz pyły z cięcia i beton a po plecach ci pizga bo w budynku nie ma jeszcze okien. Ciężki zawód.
@Siatkarz17: 1. Gdy spadnie zapotrzebowanie na języki pewnie będzie coraz mniej nauczycieli. Sam szukałem niedawno szkoły i większość co znalazłem to nauka na kamerkach online a tu już łatwo jest wpleść komputerowe hokus pokus. Chociaż może prywatne korepetycje mają przyszłość? Tylko trzeba być w tym dobrym.
2. To głupio brzmi, ale tak. Nie kosztuje to nic, dostaniesz się na pewno, zobaczysz z czym to się je w najgorszym wypadku dotrwasz do
@Siatkarz17: ja po policealnej znalazłem w zawodzie, tylko to nie było bhp więc na 100% nie zagwarantuję. Wychodzę z założenia że skoro od lat utrzymują kierunki to znaczy się po coś.
Jakie maszyny budowlane masz na myśli np?
Spychacz, walec, koparko-ładowarka, wywrotka i tak dalej. Praca w kabinie żeby nie lało po głowie i grzało w chłodniejsze sezony. Nie trzeba wybierać, można robić kurs za kursem i stać się naprawdę
@iquiet: #tinder ( ͡°͜ʖ͡°) jest ustawiony, wystarczająco artykułów jak działa, jak wypada w statystykach i jak miesza w głowach. Jeżdżenie do miasta na cokolwiek przerabiałem. Chłop wraca po pracy zmęczony, w domu ma swoje zajęcia, nawet jak się wyrwie na chwile to podróż "dom - 1h - punkt A - może kebab - 1h - dom", baterie wyczerpane. Tak się nie da
@GaldCC: wyniosłem się do miasta ( ͡°͜ʖ͡°) ale jeszcze nie wiem czy to coś dało ʕ•ᴥ•ʔ Na pewno widzę więcej twarzy i do pubu mam 5 minut zamiast 50. To już takie ostatnie podrygi albo się coś zmieni albo nie.
@The_Czop_Show: nie OP a inny mirek, i tak, wytłumaczył jak, nawet podał link do sklepu i skąd wziąć proch. Nie sugeruję tylko takie są obiektywne fakta
@Kakiii: no tak, gdzie napisałem że jest inaczej. Wcześniej wypił kreta, trafił na oddział, naobrażał boga że może mu obciągnąć a potem dostał link do czarnoprochowca i się odstrzelił.
@The_Czop_Show: no nie, pisał że to fajny sport czy hobby. Nie musiał sprawdzać innych wpisów @lepsze_liceum że wszędzie pisze iż planuje kończyć z życiem. Ale jakoś tak wyszło.
Zaczęło się niewinnie. Jeden z hakerów postanowił sprawdzić, czy da się sterować jego inteligentnym odkurzaczem padem od PlayStation. Bo czemu nie? Żeby to zrobić, rozłożył na czynniki pierwsze sposób, w jaki roboty komunikują się z chmurą DJI. I tu zabawa szybko zamieniła się w coś poważnego.
@meandmymonkey: to druga skrajność. Ale w praktyce wózek pewnie stał tak że trzeba wchodzić bokiem do własnego domu. Klatka schodowa to nie przechowalnia. A i podejrzewam że przepisy ppoż mają coś tu do gadania.
@JudzinStouner: - nie zawsze się da przejść bez przeszkód. Ty nie masz problemu, spoko. U mnie też są wózki i bardzo nie wadzą. Ale zdjęcie z wpisu pokazuje wózek zajmujący połowę półpiętra i to może być problem. - przestrzeń wspólna to nie składowisko, skoro ja nie mogę rozłożyć się z np. częściami samochodowymi na schodach to czemu innym pozwalasz? Komu by takie drzwiczki od fiata przeszkadzały jak da się przejść.
Ktos sprzedaje taką rudere na jakimś zadupiu za 450 tysiecy xD i jeszcze wrzuca zdjecie z google maps xD niektórych to juz srogo popieprzyło z tymi cenami. #domy #nieruchomosci #januszebiznesu
bo opowiadanie o gierkach jest faktycznie nudne. Granie to tylko zapełniacz czasu a nie hobby
@Maly_Jasio: proszę o przykłady hobby którym można zainteresować kogoś kto nie ma z tym czymś nic wspólnego. Gram na keyboardzie, maluję figurki, uczę się języków, śmigam na motorze - opowiadanie o tym ma identyczną wartość przykuwania uwagi jak zamulanie przy gothiczku
Chciałbym na wiosnę pozbyć się swojego złomka Bandit 600 z pierwszej generacji. Sporo przy nim dłubałem, wymieniałem co się dało i nie jest w najgorszej formie, ALE jestem prawie pewien że ma trafione pierścienie na dwóch tłokach. Nie dymi na niebiesko, odpala ładnie, komprecja cacy, olej nie znika, autostradą śmigałem - mocy nie brakuje. Ale dwie świece zawsze są zawilgocone (pewnie olejem) i zbiera się na nich syf tak że
jakieś objawy tych zaolejonych świec? Przerywa, wypada zapłon?
Zupełnie nic. Jedyne moje zmartwienie to odkładający się i przysychający do świecy nagar na 2 i 3 cylindrze. Zacznie falować obrotami gdy przez warstwę brudu przestanie przeskakiwać iskra ale to zrozumiałe. Mechanik powiedział że przez utrudnione chłodzenie powietrzem pośrodku silnika te dwa cylindry mają inne warunki i można by inaczej ustawić dwa gaźniki + sprawdzić w nich bebechy, ale i tak
Olej mam na części świecy która jest wkręcona w cylinder. Nie odczuwam różnic w pracy do momentu aż elektrody będą tak uwalone że iskra nie chce się przez to przebić, wtedy mam falowanie obrotów łamane na cylinder przestaje pracować. To nie brud z drogi. Uszczelki wymienione przy okazji prac z rozrządem.
O uszczelniaczach zaworowych dowiedziałem się dzisiaj że istnieją, tak głęboko w silnik jeszcze się nie
@Zielony34: nic takiego nie napisałem. Jeździłem bandziorem do końca października a potem już było za zimno.
Podlubałem* znaczy wymieniłem moduł zapłonowy, kable, cewki, klamki, pompę hamulca, wydech, szybę dałem wyższą - rzeczy którymi amator nie jest w stanie unieruchomić na stałe maszyny. Mechanik ogarnął mi łańcuch rozrządu, zawory, uszczelki i gaźniki.
@Zielony34: ale tak na poważnie, wiem że cena za którą ktoś wystawia na olx to nie jest faktyczna wartość a widzimisie sprzedającego. Natomiast widzę że największe trupy mające w opisie "ledwo odpala" albo "powinien odpalić" są po 3000 3800.
Moim da się jeździć i jest w lepszym stanie niż go kupiłem więc na pewno nie wystawię go za mniej, oczywiście zaznaczając w opisie usterkę o której wspominałem. Może akurat.
Nie żyje 14-letnia mieszkanka Elbląga. Według wstępnych ustaleń przyczyną śmierci nastolatki mogło być wzięcie udziału w niebezpiecznym, internetowym wyzwaniu, polegającym na najdłuższym wdychaniu dezodorantu. Sprawę wciąż badają śledczy.
Według ekspertów cytowanych przez agencję Reutera dokumenty sądowe wskazują na istnienie globalnej organizacji przestępczej, która dopuściła się czynów spełniających prawne kryterium zbrodni przeciwko ludzkości. Skala, systematyczność i transgraniczny charakter tych przestępstw wobec kobiet i dzieci
Aplikacje randkowe takie jak Tinder, Bumble oraz inne tego typu platformy matrymonialne w gwałtownym tempie tracą użytkowników. Główną przyczyną tego stanu rzeczy jest skrajnie rosnąca hipergamia kobiet, która współcześnie uniemożliwia przeciętnym mężczyznom poznanie partnerki - wynika z badań.
To bardzo proste. Czas powstał w tym samym momencie co wszechświat. Obserwowalny wszechświat zaczął zwalniać jeśli chodzi o rozszerzanie. Za niewyobrażalną kupę lat zacznie się kurczyć aż wróci do punktu 0 - do momentu w którym nie istniał czas. Bez czasu nie mogą zajść zjawiska losowe, następny "wielki wybuch" będzie w 100% identyczny i wszystko co się wydarzy potem też. Z punktu widzenia
1.Studia na kierunku germanistyka lub filologia innego języka (ale raczej germanistyka) – tam nauczyć się dobrze języka + programów potrzebnych do pracy biurowej – i później szukać pracy biurowej właśnie z tymi kwalifikacjami (np w sprzedaży, przedstawiciel handlowy lub inne) lub jako lektor tego języka.
2.Inżynieria BHP na uniwersytecie (nacisk tam jest kładziony bardziej na prawo pracy itp. niż na ścisłe przedmioty) – po tym praca jako spec od BHP w
1. uczyć języków można się na własną rękę. Pójdziesz na studia, naładują ci dodatkowego gówna w stylu kultura plemion germańskich + język który cię nie interesuje (łacina, francuski) a niemieckiego i tak będziesz się musiał uczyć sam. Plus jest to zawód zagrożony postępem. AI przetłumaczy wszystko i lepiej i szybciej a co będzie za rok/dwa. Rok temu zrobiłem wielkie oczy jak mi w 30s strona podmieniła
Co do lektora, w 2025
1. Gdy spadnie zapotrzebowanie na języki pewnie będzie coraz mniej nauczycieli. Sam szukałem niedawno szkoły i większość co znalazłem to nauka na kamerkach online a tu już łatwo jest wpleść komputerowe hokus pokus. Chociaż może prywatne korepetycje mają przyszłość? Tylko trzeba być w tym dobrym.
2. To głupio brzmi, ale tak. Nie kosztuje to nic, dostaniesz się na pewno, zobaczysz z czym to się je w najgorszym wypadku dotrwasz do
Spychacz, walec, koparko-ładowarka, wywrotka i tak dalej. Praca w kabinie żeby nie lało po głowie i grzało w chłodniejsze sezony.
Nie trzeba wybierać, można robić kurs za kursem i stać się naprawdę