Ehhhh bracik z kilkudziesieciu sadzonek truskawek będzie miał z 200 owoców a ja jak zwykle z kilkunastu ledwie 5 i jakieś 100 kwiatków bez jakichkolwiek oznak owocowania od paru tygodni... #!$%@? japońska odmiana xD chciałbym wiedzieć chociaż jak smakują, a nie że ślimaki znowu #!$%@? zanim dojrzeją.
Po jakim czasie z kwiatów robią się owoce?
#zalesie #truskawki #ogrodnictwo two
#polska #sanepid #lidl #biedronka #zalesie
Co jest po@#$%^& w tym kraju to to, że do małego przedsiębiorcy, który ma jakiekolwiek jedzenie sanepid przypierdzieli się o byle durnotę. Każą zlew dostawić i dowalą karę za pierdołę, a kłótnia tylko przysporzy problemów.
Tymczasem w super #biedronka połowa owoców spleśniałych, dzień w dzień, tysiące ludzi się przewala, i nie ma problemu. Nie, że tam trochę gdzieś na dole, normalnie z góry leżą w mchu całe,
@Naavle Tak samo jak dziwki ze skarbówki. Mają pewnie nakaz na atakowanie małych firm, bo ty nie masz czasu na prawników i batalie odwoławcze, więc wolisz jakikowiek mandat niż sprawiedliwość, a korpo każe im się wysilić i wyśle na drzewo, bo ich na takie zabawy stać, a urzędnikowi to statystki karalności zepsuje jak na milicji.
  • Odpowiedz
#!$%@? już mnie szlak trafia z internetem z upc, lagi, wysoki ping, zrywanie internetu to normalka od jakiś 3 miesięcy, pisałem do pomocy technicznej z 6 razy i za każdym razem mi mówili panie teraz to będzie zajebiscie mówię ci. Odkąd upc połączyło się z play to internet ssie pałe, proponują wymianę modemu na playa, ale nie wiem czy z nimi przedłużać jak tak to wygląda ( ͡° ʖ̯ ͡
ja podejrzewam ze specjalnie zepsuli firmware w compalach aby po kilkunastu godzinach od wlaczenia zaczely sie problemy, przed polaczeniem upc z play nic sie nie dzialo a jak sie polaczyli to nagle compal mi gubi upstream a po resecie wszystko git
byl wymieniany,kabel tez i nic
juz kilka razy obiecywali ze tym razem bedzie wszystko git tylko po to zeby technik nawet nie przyjechal XD
  • Odpowiedz
Zazdroszczę niektórym, że potrafią kupić sobie czekoladę i jeść kostkę dziennie dla smaku, albo Raffaello i zjadać sobie codziennie jedno do kawy. Od zawsze cierpię na kompulsywne jedzenie słodyczy. Gdy otwieram coś słodkiego to nie potrafię zjeść kawałka i odłożyć reszty na później tylko zawsze zjadam do końca. Jak robię zakupy to nie kupuję nic słodkiego, albo tylko najmniejsze rzeczy dla chwili przyjemności. Rodzina i moja różowa wiedzą, że mam taki problem
  • 3
@ciasteczkowy_otwur: nie do końca, to jedzenie słodyczy bierze się z dzieciństwa. Nigdy mi nie odmawiano słodyczy i kiedyś byłem bardzo gruby, uzależniłem się od nich. Od kiedy ćwiczę i doprowadziłem się do przyzwoitej sylwetki słodyczy jem bardzo mało, ale jak już mam coś w ręku to jem to łapczywie, do samego końca
  • Odpowiedz
@p3ter: Jeżeli to Ci jakoś pomoże, to ja z kolei się objadałem kompulsywnie od dziecka - najpierw z nudów, potem żeby ratować się przed stresami życia. W domu nie mam żadnych słodyczy, kupuje tylko tyle, żeby mieć zapas jedzenia na kilka dni do przodu. Nic nie zamawiam, jeżeli już wychodzę z kimś na miasto albo się spotkać to wtedy nie ma posiłku w domu, będzie na mieście. Nic nie zamówiłem od
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Tak realnie dla jednej osoby level 35, która poważnie myśli o życiu i chce żyć higher-middle-class lifestyle, iktóra ma już swoją docelową nieruchomość a dodatkowo planuje założyć rodzinę, majątek który pozwoliłby na życie z inwestycji/odsetek to ok 10 milionów złotych. Mając mniej, nie rzucałbym pracy. Nawet 2 miliony w lotto wygrane albo i 5 gdy jest kumulacja, nie pozwoliłyby mi rzucić pracy. #lotto #praca #pracbaza #zalesie #niewiemjaktootagowac

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Denerwuje mnie to mówienie "załóż własną firmę". Jak ktoś nie ma albo mega zapału mając lat 20-ścia, albo w starszym wieku jakiegoś hobby, które może przekuć w pracę/firmę, to jaką firmę ma niby założyć? Dajesz mi milion złotych, to bym zainwestował w giełde lub wrzucił w obligację, ale nie ma bata, bym wymyśli jakiś dochodowy biznes, no chyba, że punkt ksero obok uniwersytetu. Nie rozumiem mentalu kogoś, kto dziś
@mirko_anonim: Mam fobię społeczną i zarabiam z 25-30k na B2B. Próbowałem kiedyś sił w prawdziwym biznesie to różne próby zdobycia klienta doprowadziły mnie do ataków paniki bo na każdym kroku liczą się tylko twoje social skille, a nie produkt.

Biznes jest dla ekstrawertycznych dynamiczniaków którzy lubią kontakt z ludźmi, dla spierdoksa jest bycie trybikiem na backstageu gospodarczej machiny co automatycznie ustala ci sufit dochodów na poziomie tych kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Dlaczego tak trudno dziś o zdrową relację? Od roku próbuję poznać swoją „bratnią duszę”, ale przez to na ile manipulantów, toksyków trafiam do tej pory, odechciewa mi się nawiązywać kontakty z kimkolwiek. Najgorzej że te negatywne cechy wychodzą po czasie jak już zdążę się do kogoś przyzwyczaić. Z jednej znajomości leczę się od pół roku antydepresantami. Naprawdę nie mam już siły. Powoli czuję się wyprana z emocji, a moje
@mirko_anonim jak szukasz na apkach randkowych to rzeczywiście może być słabo
Jak już to szukałbym tam ludzi, którzy się nie wyróżniają, i ogólnie trochę nie potrafią w randkowanie, bo jak potrafią to znaczy że siedzą już tam długo, a jak siedzą długo pomimo tego, że wydają się spoko, to nie szukają niczego na poważnie
  • Odpowiedz
Mam dość tych wszystkich nowych fotorealistycznych gier, znudziło mnie to że wszystkie gry wyglądają tak samo. Każde studio używa tych samych silników, wiele assetów się powtarza. NPC w grach Bethesdy mają takie same mordy od 13 lat, a EA katuje frostbite w każdej grze i co roku jest bardziej zabugowany(BF1 był piękniejszy, miał lepszą fizykę i optymalizacje niż BF2042 a gry te dzieli 5 lat)

Starsze gry mają te unikalne klimaty, wyglądają
6aesthetic9 - Mam dość tych wszystkich nowych fotorealistycznych gier, znudziło mnie ...

źródło: 5aaaf7840fff273239e429685dffd06b

Pobierz
@6aesthetic9: ogólnie wychodzę z założenia, że najlepiej, jak gry mają konkretną stylizowaną grafikę, a nie próbują na siłę wciskać fotorealizmu. Nie starzeją się aż tak mocno na przestrzeni lat i dalej cieszą oko.

Przykładem jest klasyczny Warcraft 3 chociażby. Przez swoją dość kreskówkową grafikę dalej fajnie jest odpalić grę po tych dwóch dekadach. Gra graficznie wcale nie odpycha.
  • Odpowiedz
Sobota rano, człowiek wrócił z pracy która go bawi, ale z wiekiem zdrowie już nie takie jak 3 czy 5 lat temu. Coraz gorzej się znosi te nocki, coraz bardziej się ma wywalone na to, jak przedaje się zmiane, czy jakieś głupie kładzenie kłód pod nogi, bo ktoś nie jest najlepszy i musi usilnie coś pozmieniać i popsuć by inni mieli gorzej. Ja sobie poradze. I robię to każdy dzień. Tylko co
Teraz ze względu na zarobki to nie jest opłacalne i trzeba zagryzać żeby w tym domu wariatów :/


@kureci_paratko: no ja właśnie szukam nowej roboty, przekwalifikować się to już za późno, bo gdziekolwiek bym poszedł, to bym dostał ochłapy.

Wiec szukam jak najmniej #!$%@?ętego kołchozu, gdzie można sobie dłużej po egzystować.
  • Odpowiedz
  • 0
@G06DbT no ja w takim tkwie. Zarobki za dobre, nowa praca to zaczynanie od zera z niższymi zarobkami bez możliwości dojścia do tego co mam teraz. Najgorzej, że sporo osób ma wywalone na pracę i nic nie robi z osobami, które są "na odchodnym". Każdemu to wszystko zwisa. Przełożeni już odpuszczają, co w biurze wiedzą, ale nie mogą nic zrobić. Nie da się niczego udowodnić dopóki nie będziesz tego świadkiem. No, a
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Dlaczego klasy społeczne w Polsce zanikły? Inteligencja przemieszała się z warstwą robotniczą. Gościu malujący mieszkania zarabia więcej od inżyniera na państwowym stołku. Fryzjerka z dobrego salonu ma prestiż społeczny nie mniejszy niż nauczycielka przyrody z podstawówki. Za czasów moich rodziców (urodzeni w latach 50-tych), jednak osoby z wyższym wykształceniem trzymały się razem, było ich niewiele, ale były elitą. Na robotników patrzyli z pobłażaniem, nie było to wywyższanie się (i
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jestem już u skraju wytrzymałości. Jestem z dziewczyną ponad dwa lata. Przez ten czas ani razu nie doszło do niczego, co można nazwać seksem. Były wzajemne pieszczoty (całe trzy razy przez te prawie już w sumie trzy lata) , ale ostatecznie kończyła chwilę po swoim orgazmie - mnie dokończyła, bo się upomniałem. Kiedy z nią o tym rozmawiam - dlaczego nie chce, dlaczego nie inicjuje, a moje próby odrzuca