Kilka dni temu wrzuciłem tutaj post w poszukiwaniu najkwaśniejszych żelek i @Kwasny_konfident polecił dla mnie radioaktywne od Gusto. No i serio są kwaśne, ale...ja nie o tym.
Skusiłem się jeszcze na TESTOPACZKĘ i....to ona cofnęła mnie w czasie o ponad 20 lat. Tzn ja nie wiem czy żelki które zajadałem wtedy to było Gusto, ale no smakują tak, że mój małpi mózg






Haribo i śmiej żelki to śmiechu warte
#jedzzwykopem #pytaniedoeksperta #zelki
Tylko ostrzegam, one NAPRAWDĘ wykręcają japę konkretnie. Żeby nie było, że nie ostrzegałem ;P
Stopień niżej w kwaśności są kwaśne konfidentki.