@DziadLab:
Hurr durr! Kiedyś było gorzej a jakoś dzieci się rodziły!! Pal licho w czynniki środowiskowe, zdrowotne i psychiczne!

Kiedyś to dzieci się robiło bo były rękami do roboty i gwarancją na starość a dziś jak rodzicielstwo wiążę się z odpowiedzialnością, emocjami i świadomością konsekwencji, to ludzi z rozwaloną psychiką może to po prostu blokować.
  • Odpowiedz
@MarianoaItaliano: To klasyczny skrót mózgu: byłem romantyczny, zostałem wyśmiany->romantyzm to frajerstwo->czas się wycofać, już nigdy się nie otwieram.
Niejedna normalna dziewczyna doceniłaby twój gest, myślę że Kasia zrobiła ci przysługę tak reagując, przynajmniej poznałeś jej prawdziwe oblicze.
Problem nie w różach i romantyzmie, tylko w tym, że jedno nieudane doświadczenie potrafi zablokować całe podejście do relacji na lata.
  • Odpowiedz
@poczucie_przemijajacej_srody:
metoda manipulacji, nazwa się wywodzi z filmu. ogólnie to większość używających tego terminu nie rozumie nawet bo nazywają tak coś co nim nie jest.

masz definicje z Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychologicznego.

to manipulate another person into doubting their perceptions, experiences, or understanding
  • Odpowiedz
Z tym "nie rozpamiętuj tego tak!", to rzeczywiście ma to trochę sensu bo jest takie zjawisko jak retraumatyzacja.

Sam myślałem o tym w kategorii wyłącznie inwalidacji mojej traumy (mam m.in cPTSD...), co jest jedną z najgorszych rzeczy jaką inni mogą zrobić - negować/bagatelizować cierpienie, co nie?

ALE

Retraumatyzacja prowadzi do jeszcze większej pętli cierpienia poprzez ruminacje, w pewnym sensie, niejako na własne życzenie.
  • Odpowiedz
@Hmrogrz jak patrzę na syna co ma 15 lat i nie bardzo umie coś wydrukować na drukarce a ja w jego wieku podmienialem karty graficzne, chodziłem do kumpla ze stacjonarnym pod pachą żeby pograć po lanie z botami w CS,a. Owego CS 1.0 nawet zaczęliśmy tłumaczyć na polski język ;) nie wspomnę o stawianiu Windowsa od nowa z dyskietkami startowymi i wpisywaniem komend żeby się to uruchomiło. Jakieś format C:, jakieś
  • Odpowiedz
@Mirkos2127: Stary to co piszesz, to nie jest bycie przegrywem, tylko życie człowieka w ogromnym bólu, który próbuje przetrwać każdy kolejny dzień. Pierwszy krok masz już za sobą, zacząłeś o tym mówić.
Tylko teraz musisz działać, prosić o pomoc to nie wstyd, a mogę cię zapewnić, że na tym świecie wielu było takich którzy myśleli, że dadzą radę sami ze wszystkim się uporać. Ale ty nie musisz. Są darmowe grupy
  • Odpowiedz
@greg_uk przeżyłam, ale bardziej bałam się komornika i śmierci głodowej, więc poszłam do pracy. Mam pracę, która jest dla mnie mega komfortową psychicznie, wiem że u konkurencji bym zarobiła więcej kasy, ale tutaj dba się o komfort psychiczny pracownika, a to dla mnie ważniejsze niż większa suma pieniędzy
  • Odpowiedz