@Scarface83: Poznać dziewczyne próbuje od dawna ale wyczerpała mi się energia na bezskuteczne starania. Żyłem w takim przeświadczeniu, że coś ze mną nie tak i trzeba terapii i na pewno mi się ułoży życie tj będę miał w nim innych ludzi. Ale okazuje się, że nie mam już zbytnio czego terapeutować. A wciąż nie chce mi się żyć bo jestem ogromnie znudzony życiem, wieczną izolacją. Brakuje mi emocji, ludzi w
  • Odpowiedz
@Scarface83: Terapia jest dobra na wszelkie problemy z lękami, poczuciem własnej wartości i tego typu rzeczami ale na samotność samą w sobie nie pomoże bo parafrazując moją terapeutke ona nie widzi co dalej miałaby ze mną działać, mam sobie żyć jak żyje bo jestem elegancki chłopak i kiedyś na pewno się ktoś pojawi i wtedy wrócić jak będą trudności bo będzie jakaś "tkanka" do pracy terapeutycznej, której obecnie brakuje bo
  • Odpowiedz
@Jamal_2002: ciekawe zagadnienie, jak zrobić aby lekarzowi zależało na jak najszybszej pomocy, przy stosowaniu w pełni zasady primum non nocere

teoretycznie stała opłata, tak ma lekarz rodzinny, czy jak robią medicovery, luxmedy itp.

w praktyce i tak znajduje się zbyt dużo oszukujących (po obu stronach), bo wiadomo łatwiej udawać pomoc i znajdzie się zawsze więcej takich co to będą ładnie bajki opowiadać, a w praktyce będą głównie szkodzić innym i sobie przy
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 18
pojawiają się norniki i mówią żeby terapii spróbował


@switcher20: I to niezależnie od przyczyny.
Terapia jest - według nich - dobra na: problemy rodzinne, finansowe, brak pracy, wygląd poniżej przeciętnej, mieszkanie na zadupiu bez perspektyw.
45 minut rozmowy, raz w tygodniu pomaga na wszystko.
  • Odpowiedz
Jest jakaś prawda w tym, że jak człowiek odpowiednio wcześniej nie pójdzie na terapię to w pewnym momencie już scementuje się w nim to wszystko co powinien przepracować na terapii i nie ma już dla niego ratunku nawet jakby chciał coś zmienić to i tak działa już jakby zaprogramowany? #psychologia #terapia #depresja
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Tak sobie dzisiaj myślałam, że w pracy wszyscy biorą mnie za mega wygrywa, szefostwo ciągle mnie chwali, wszystko robię na >100%, wygadana, zabawna ekstrawertyczna itd. Nikt pewnie nie domyśla się, że od wielu lat walczę z nawracającą depresją, w ostatnie święta nie mogłam wyjść z łóżka kilka dni, okazyjnie nie mam siły żeby funkcjonować i jestem blisko wypalenia zawodowego, bo nie umiem powiedzieć „nie da rady” w pracy. Nikt
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Jest mi głupio o tym pisać, ale zauważyłem, że bardzo ostatnio radzę sobie ze stresem, zawsze jak mam robić coś nowego w pracy to jestem "zesrany" dopytuje każdego o to samo 5 razy żeby mieć pewność, że nie zrobię tego źle. Też mam często problem ze skupieniem, potrafię zapomnieć o blachych rzeczach, albo boję się że o tym zapomnę,mimo iż pamiętam. Dodatkowo mamy dziecko, jak dziecko płaczę już
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania:
co do specjalistów to nie wiem, pewnie by nie zaszkodziło,
w pracy zbieraj wszystkie wymagania, spisuj założenia itp w jednym miejscu i działaj wg tego planu
jeżeli chodzi o dziecko - to cóż, w pewnym wieku zanim jeszcze nie powie o co chodzi to będzie płakać, nie poradzisz, myślę że trzeba wtedy być blisko, przytulać, uspokajać - no i zapewnić powatrzalne warunki w ciągu dnia żeby wiedziało kiedy co
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Dziecko może płakać z różnych powodów, oraz mocno różnią się od Ciebie pod tym względem. Jedno moje dziecko płacze w sposób umiarkowany i łatwo je udobruchać, drugie ma( a raczej miało bo jest starsze) długie serie płaczu, które właściwie są nie do zatrzymania. Było to trudne i jest to normalne, że wchodzi to na psychikę. Pomogło mi uświadomienie sobie, że to co mogę dać temu dziecku w momentach histerii
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czy ktoś zna jakichś specjalistów od zaburzeń odżywiania i kompulsywnego objadania się?
W tym przypadku niestety te powyższe wpływają także na depresję która wynika z wagi która to z kolei wpływa na niską samoocenę. Do tego nadużywanie leków dzięki którym hamowany jest głód(choć nie takie jest ich prawidłowe zastosowanie i jest to złe) . Czasem osoba pół dnia głoduje żeby na wieczór rzucać się na wszystko co możliwe do zjedzenia.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Kilka lat temu po kilku ciezkich wydarzeniach w zyciu wpadlem w depresje. Poszedlem do psychiatry, zaczalem jesc leki i po kilku miesiacach najgorszych stanow ktore wylaczyly mnie z zycia dostalem sie na terapie grupowa. Trwala ona kilka tygodni. W czasie jej trwania mi sie duzo polepszylo ale watpie ze od niej bo praktycznie nie angazowalem sie w nia co bylo moim duzym problemem. W miedzyczasie tez za zgoda lekarza
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Na youtubie masz mnóstwo filmików na każdy temat za darmo, księgarnie uginają się od książek z działu psychologii i poradników, możesz sobie robić autoterapię, zdobywaj wiedzę i patrz co ci pasuje i pracuj nad sobą, tak jak chcesz chodzić żeby się wygadać komuś obcemu i zapłacić za to 300 zł w tygodniu to lepiej już na roksę idź
  • Odpowiedz