Jejku, jak wygrać tą cholerną Ligue 1, przecież ta liga jest niegrywalna.
Robię karierę Lyonem, chwilę mi zajęła budowa zespołu, ale w końcu zbudowałem konkretną ekipę wraz z taktyką. Przypadł sezon 2028/2029 i było 2. miejsce z 87 punktami na koncie (bilans 28-3-3), do tego półfinał LM przegrany 2-1 z... PSG.
Przyszedł sezon 2029/2030 i tym razem 89 punktów (29-2-3) i znowu 2. miejsce. Do tego kolejny półfinał LM przegrany 3-2 ponownie
Robię karierę Lyonem, chwilę mi zajęła budowa zespołu, ale w końcu zbudowałem konkretną ekipę wraz z taktyką. Przypadł sezon 2028/2029 i było 2. miejsce z 87 punktami na koncie (bilans 28-3-3), do tego półfinał LM przegrany 2-1 z... PSG.
Przyszedł sezon 2029/2030 i tym razem 89 punktów (29-2-3) i znowu 2. miejsce. Do tego kolejny półfinał LM przegrany 3-2 ponownie








Wśród graczy naszej ligi byli/są zawodnicy którzy- wydawać by sie mogło- mieli predyspozycje do większej kariery gdyby mieli lepszych agentów. Tj nie chodzi mi o 'niespełnione talenty' a o graczy którzy gdzie sie nie pojawili to dawali radę, ale nigdy nie otrzymali szansy na grę na wyższym poziomie. Ja zaczynam:
- Nemanja Nikolic
- Maor Melikson
- Mariusz Stępiński