@staryhaliny nie przeprowadzali tej ankiety. A maseczki recepcjonistki wyciągnęły dopiero wtedy gdy wpadła kontrola, i trzymały je sobie ręką ( ͡º͜ʖ͡º) Bareja wiecznie żywy. W gabinetach maski nie obowiązują ¯_(ツ)_/¯
Za największą wartość z uczestniczenia w terapii grupowej mogę uznać fakt uzmysłowienia sobie, jak bardzo negatywne egozim wpływa na stan zdrowia psychicznego. I to egozim w najróżniejszych odcieniach - od postaw hedonistycznych (prowadzących do przesytu i wypalenia) po nadmierną odpowiedzialność ("jeśli ja nie będę miał kontroli nad sytuacją, to nikt nie będzie miał") czy nawet fałszywy altruizm
Niestety, ale postępująca amerykanizacja życia może pogłębiać postawy narcystyczne: cynizm, moralną rozwiązłość, próżność,
@srednibrat Och tak, stąd też u mnie taka tęsknota za prostotą. Właśnie kontaktem, który ma wartość samą w sobie. A co do drugiej części to już nawet nie marzę o tym, że komuś wystarczy wspólna obecność... :(
#anonimowemirkowyznania Jak wygląda wizyta u psychologa? Nie potrafię rozmawiać z ludźmi, a mówić o problemach sam z siebie to już w ogóle abstrakcja. Czy on ma jakieś magiczne umiejętności dzięki którym wyciągnie coś ze mnie, czy jeśli powiem że wszystko ok to 200zl i do widzenia panu?
@AnonimoweMirkoWyznania: ok. Bardzo fajne pytanie. Tez nie umiem rozmawiac i swoich problemach. Ale musisz zapamietac ze idziesz tam wlasnie w takim celu. Wiec otworz sie jak najbdziej. Nie musisz od razu mówić najgrubszych rzeczy i tajemnic. Otwieraj sie powoli. Dla mnie to jest chyba kwintesencja tych spotkan z psychologiem. Sam fakt romowy jest po prostu zajebisty i poczujesz sie duzo lepiej. Rozmowe przeprowadzi psycholog. Ty masz tylko na to pozwolic.
Jak renkom odjął. Dziękuje panie terapeutą, dziękuje. Już 3 modelki zgłosiły się do mnie na segz po przeczytaniu posta, a jeszcze nawet nie wstałem z łóżka
@DoloremIpsum: Nie wszystkim, ale niektórym tak. A Ty i cała reszta piszących komentarze, że "różne som", przedstawiacie temat tak, jakby nie pomagała nikomu. Nie pomyśleliście o tym, że możecie namieszać komuś w głowie i przez was przestanie szukać pomocy? No chyba że właśnie chodzi o to, żeby ściągać innych w dół - daje Ci to jakąś satysfakcję?
Z racji tego, że tak naprawdę niewiele materiałów poświęconych jest całościowemu spojrzeniu na psychoterapię grupową, pokrótce opiszę kilka kwestii, na które warto zwrócić uwagę, żeby przejść przez proces terapii minimalizując ryzyko pogorszenia stanu samopoczucia.
1. Wymiar stylu pracy terapeuty W dużej mierze to od charakterystyki prowadzącego zajęcia zależy, czy w grupie panuje klimat zaufania i współpracy, czy może wrogości i rywalizacji. Generalnie wyróżnia się
@srednibrat: Jeżeli w ogóle jest hierarchia to jest chore i tyle. Myślałem, że to są miłe pogaduszki, gdzie traktuje się ludzi na równo jak przyjaciół, każdy szanuje czyjeś zdanie i próbuje się nawzajem wspierać w problemach. To co opisujesz to jest jakiś generator traum. Wielokrotnie spotykałem w życiu tzw. "liderów", których nie lubiłem i nie doczekiwałem się ich degradacji.
Zimny prysznic, ciężka praca, terapia, praca nad sobą ALE NAJWAŻNIEJSZE W DOJŚCIU DO SUKCESU, czy choćby jako takiej normalności jest to w jakiej rodzinie się urodziłeś i nie z----e normiku nie trzeba mieć starych którzy dadzą ci 100k na start ale przynajmniej wspierających i nie patologicznych
@harold97 Tak samo Trump który dostał od ojca bodajże milion na start biznesu. Gates z kolei z tego co pamiętam też miał dzianych starszych, którzy mu pomogli. Ale normiki będą zawsze chrzanić o self-made multimilionerach i że wystarczy mieć pomysł na biznes i samozaparcie. G---o prawda, nawet z najlepszym pomysłem, bez funduszy pojawi się konkurencja która będzie je mieć i zgarnie klientów
@harold97: klasyczny survivorship bias - ludzie patrząc na swoje sukcesy generalnie przeceniają znaczenie swojej osoby, a nie doceniają okoliczności takich jak miejsce urodzenia czy szczęście.
Inna sprawa: nawet jeśli rodzice ci nie wyłożą kasy na twój biznes to nadal jeśli są majętni mają wpływ na twoje podświadome decyzje - jeśli z tyłu głowy masz, że z głodu nie zdechniesz, bo zawsze możesz wrócić do rodziców na garnuszek to nawet 10
@mitnick94: Niestety sam nie wiem jak wygląda, wiem tyle że ludzie polecali mi to na ten problem zamiast terapii, a dzisiejsze to było zapoznawcze dla mnie jedynie, ale wątpię bym się wybrał na to po wybrykach tej psychoterapeutki z zabawą w psychiatrę, bo nie wyniosłem z tego nic oprócz płaczu, a w jej kompetencje nie wierzę. Podobno w grupach jakieś scenki tam się odgrywa i dostaje zadania domowe, więc teoretycznie
@mitnick94: Dużo też właśnie zależy od pojedynczego terapeuty, bo jednak często jest tak, że do tego zawodu trafiają osoby, które się absolutnie do tego nie nadają. No a ja akurat znam sporo ludzi, którym psychodynamiczna pomogła, ale to jedynie dowód anegdotyczny, więc nie użyłem go wcześniej.
Wojtek Friedmann - pisarz i podróżnik, poszukiwacz własnych przygód. Warszawiak. Tata nastoletniego Szymona. Gawędziarz, którego słucha się równie przyjemnie jak czyta. W swojej debiutanckiej opowieści pokazuje nie tylko, że uliczny styl języka Warszawy zasługuję na uwagę, ale także, że...