@SamiecYpsilon: I właśnie tak wychodzi się z przegrywu XD Jesteś samotny i uważasz się za przegrywa? Co robisz gdy inny samotny przegryw proponuje wyjście gdzieś i choć małą próbę zmiany waszej sytuacji? A no każesz mu wypadać z tagu bo tu się tylko płacze że społeczeństwo cie odrzuciło bo nie ma 190cm wzrostu i kwadratowej szczęki, a wgl to rynek matrymonialny jest zepsuty i #!$%@?ć wszystkie kobiety
  • Odpowiedz
@SamiecYpsilon: Gościu siedzisz przed komputerem i płaczesz bo uzurpujecie sobie prawo to użalania się nad sobą, ale żeby socjalizować się z kimś spod waszego tagu bo przecież inni was odrzucili to już #!$%@? żeby wywalał z tagu. Kto tu mówi o materializowaniu wygrywu. Stwierdziłem że wyjście z kimś spod tego samego tagu i pogadanie irl to może być odświeżające podbudowujące aniżeli siedzenie w piwnicy i #!$%@? o oskariacie i plucie
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Nie, to nie jest kolejny bait z anonimowych na wykopie. Jako autor chciałbym tylko zmyślać ale niestety naprawdę mam taką sytuację.
Mam 23 lata, sprawa wygląda tak że jestem cholernie brzydki. Mam wąską podłużną twarz, haczykowaty kinol, prawie niewidoczne brwi, rzadkie włosy w solidnym stadium zakoli i sylwetkę typu gruszka przez szersze kośćcem biodra a wagę mam w normie. Wzrost 1,73m.

Wiadomo, incel, stulej, spierdon ze mnie - od dawna zdaję sobie z tego sprawę.
Mam za to nietypowy problem psychiczny przez który już nie wytrzymuję i chce mi się płakać bo nawet nie wiem czy istnieją na to leki czy terapie. Od okresu dojrzewania zmagam się urojeniami że podobam się jakiejś kobiecie. Tych kobiet którym rzekomo miałbym się podobać miałem w głowie przez ostatnie blisko dziesięć lat kilkanaście XD A to koleżanka z klasy która mi nawet cześć nie odpowiadała ale spojrzała na mnie przez 0,3s to już odpalała mi się sodówa że na pewno jej się podobam i przez kilka miesięcy tworzyłem w wyobraźni scenariusze że jestem z nią w związku, a to kasjerka z biedry która się do mnie uśmiechnęła i to samo gówno mi się w głowie odpalało. Coś jakby urojenia narcystyczne tylko w wydaniu brzydkiego zdesperowanego kobiecej bliskości spierdona. Same kobiety od zawsze traktowały mnie chłodno i z pogardą a jak były dla mnie sympatyczne to tylko w pojedyńczych sytuacjach. Przez takie pojedyńcze sytuacje nieraz zdarzyło mi się zakochać w loszce która była dla mnie miła przez 5 minut bo coś ode mnie akurat chciała XD
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Pfff, daj spokój. Urojenia to by były, jakbyś FAKTYCZNIE był przekonany o tym i ten głos rozsądku, który słyszysz, do Ciebie nie docierał. A tak, to po prostu zwykłe fantazjowanie, day dreaming. Sposób na nudę i zapełnienie pewnych deficytów. Bądź samoświadomy i uważny i tyle. Nic złego się nie dzieje. I powodzenia życzę


@stonogaaa:

Wydaje mi się że jednak jest pewne stopniowanie. W moim (cytowanym tu) komentarzu trochę odleciałem z teoretyzowaniem zjawiskiem urojenia "w domyśle" (implicit). No ale jak to jest że teraz mogę myśleć dosłownie o idei "nadawania myśli", widzieć że to niedorzeczność - no i tyle. A wtedy gdy miałem z tym problemy tak samo zdawałem sobie sprawę że to niedorzeczność, lecz reagowałem tak jakby to była prawda (co oczywiście zauważałem więc nasilało to WTF jeszcze bardziej). Najgorsze że wtedy nie wiedziałem nawet o tym że ten typ
  • Odpowiedz
#pytanie do osób z #psychologia #dda
Jak bardzo waszym matkom odwalało po menopauzie?
Oraz pytanie:
czy to jest normalne, że matka chce uciec od obecnego partnera (nie stosuje przemocy fizycznej, ani psychicznej. Jest tylko niedojdą życiową. Ale pracuje itp).
Wiec chce uciec od swojego faceta i wynająć razem z 30 letnim synem mieszkanie? Sytuacja toczy się w Niemczech. Więc opcja, że ona nie ma pieniędzy odpada.
Przy tym, nie bierze pod uwagę potrzeb syna (ok moich - to ja). Jak bardzo jest to patologiczne zachowanie, a jak bardzo tego nie dostrzegam, bo to moja matka?!
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jakismadrynickpolacinsku: za #!$%@? bym się nie zgodził na mieszkanie z matką w tym wieku, w tej sytuacji i po latach niemieszkania z nią

co do tego czy #!$%@? po menopauzie - ja bardziej słyszałem że w drugą stronę, że np borderki po 44 roku życia trochę bardziej wyluzowują

nie widzę w tym nic złego że cię nie pytała o dziewczyny itd - to można poczytać za dyskrecję, brak wścibskości -
  • Odpowiedz
  • 1
@jakismadrynickpolacinsku Mieszkanie z rodzicami to raczej zależy od ustaleń pomiędzy tymi rodzicami, a dorosłym dzieckiem.
Jak nie chcesz z nią wspólnie wynajmować mieszkania, to jej to powiedz i tyle. ¯_(ツ)_/¯
Ja sobie w tym wieku nie wyobrażam mieszkania z rodzicami, ale co kto lubi. Skoro np. do tej pory z nimi mieszkasz to może ona sądzi, że chcesz taki stan rzeczy kontynuować.

czy to jest normalne, że matka chce uciec od obecnego partnera (nie stosuje przemocy fizycznej, ani psychicznej. Jest tylko niedojdą życiową. Ale pracuje itp).
  • Odpowiedz
Zamiast z julkami czy kumplami, to siedzę i gniję na tym gównianym portalu nic nie robiąc. Po prostu nigdy takich osób nie miałem. Tak zawsze było, jest i pewnie będzie... Liczba znajomych: okrągłe zero. Liczba rozmów (na żywo i online) innych niż rodzice, zakupy w sklepie czy praca w ostatnich 2-3 latach: równe zero. Wątpię, że jest tutaj ktoś równie odosobniony co ja.

#przegryw ##!$%@? #samotnosc
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
#agepill to najbrutajniejszy z pillów. Wygląd nie ma aż takiego znaczenia jak jesteś na studiach. Pamiętam jakie było moje zdziwienie gdy sam poszedłem. W liceum przez 3 lata była ta sama hierarchia: chady/normiki/sebki które gnębiły tych samych ludzi i robili rozróbę, karyny, kujoni a reszta dostosowywała się do normików. Studia odsiały największych debili, sebków, większosć normików i chadów, którzy nie zapunktowali dużo na maturze. Nagle na studiach okazało się, że to kim byłeś w liceum nie ma znaczenia. Wszyscy zaczynają z nową kartą. Nikt nie wie czy byłeś dynamiczny czy gnębiony. Zbieranina takich samych ludzi jak ty, którzy tylko chcą przetrwać, boją się tak samo egzaminów, nie wiedzą gdzie sale i jedzą zupki chińskie. Łysole, nerdy, okularnicy, aspergerowcy, sporo normików-dolnych i przyjezdnych z malutkich miejscowości którzy wyrwali się do miasta. Ludzie bardziej poważniejsi i dojrzalsi. Nikt nie biega po korytarzach, nie bije się na przerwie. Jesteś lubiany gdy chcesz iść na piwo po zajęciach albo masz notatki. Jest duża szansa, że znajdziesz się w odpowiednim miejscu i czasie. Szybka powtórka przed kolokwium na przerwie, wspólna nauka, projekt grupowy, pomoc w nauce, te same problemy, te same sukcesy, przesłanie notatek, wspólne tematy przy piwie, odprowadzasz koleżanke z grupy na przystanek, może za dużo wypiła i jest miło - to wszystko łączy. Nigdy nie zauważyłem podziałów. Zawsze gdzieś w ekipie znalazł się gruby, niski, brzydki bo najważniejsze było żeby zebrać się większą grupą i "odreagować te ciężkie studia" a jeszcze jak za dużo zachlał to było śmiesznie i potem chcieli go brać na następne wyjścia. Z takich głupich sytuacji przez cały okres studiów powstało nawet sporo par. Większość znalazła sobie kogoś na studiach i są do teraz. Żałuje, że nie wykorzystałem wtedy lepiej tego okresu. Myślałem, że tak jak wtedy będzie zawsze i nawet nie zwracałem uwagi na subtelne sygnały. Dopiero po studiach dostałem morką szmatą w twarz.

#studia #doroslosc #szkola #przegryw #przemyslenia #feels #wojak #doomer #samotnosc #tfwnogf #mlodosc #blackpill #tinder #seks #milosc #zwiazki #relacje #takaprawda #redpill #znajomi ##!$%@? #depresja

---
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
#agepill to najbrutajniejszy z pill...

źródło: comment_1659733380SlHabUtEKKbzvrKt8W2aag.jpg

Pobierz
  • 46
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: to dopiero początek, mi się zbliża 33lvl, powoli zaczynam odliczać lata do 40-stki

na loszkę 0 szans, praktyczny brak znajomych, tylko praca mnie trzyma w zdrowiu psychicznym

z wiekiem będzie coraz gorzej, czas płynie nieubłaganie, będę przemieniał się w starego zgorzkniałego dziada

i tak sobie myślę, jeszcze poszaleję te ostatnie lata kiedy jestem sprawny, a na 40 urodziny to już raczej magik, już nic mi nie zostanie, więc odliczanie
  • Odpowiedz
@Slavcel: nie jestem czarodziejem, ale nigdy nie byłem w długim szczęśliwym związku, nie łudzę się teraz nawet, zbyt nieśmiały by zagadać na żywo, a na tinderze 0 par

@costusmierdzi: nie mam szans na kobietę, nie w tym wieku, czemu to wytłumaczyłem wyżej

poza tym przeraża mnie życie emerytów - poranna herbatka, 6h TVP Info, msza święta, kółko różańcowe i do łóżka i tak codziennie, wolę honorowego magika w
  • Odpowiedz
Piątek - z jednej strony początek dwudniowej wegetacji bez kontaktu z drugim człowiekiem. Ale z drugiej strony dzień kiedy można oddać się bez liku, alkoholowym uciechom, które chociaż na krótką chwilę odseparują mnie od codziennej żałosnej rzeczywistości.

#przegryw #samotnosc
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 8
Już po pracy. Rozkład jazdy jest dziś dokładnie taki sam jak wczoraj, dwa dni temu, w poniedziałek, w tamtym tygodniu, w czerwcu, styczniu rok temu, dwa i zapewne pozostanie taki sam na najbliższe lata. Zjem obiad, wrócę do internetu, wieczorem może zrobię spierdotripa, znów do komputera, bezmyślnie będę żonglował między bzdurnymi portalami i grami. A po północy pójdę spać. I jutro znowu to samo, tylko że cały dzień.

#przegryw ##!$%@?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach