Dlaczego muszę tak cierpieć?
Dlaczego nie są w stanie zrozumieć że życie nie wygląda u każdego tak samo?
Dlaczego życie jest tak niesprawiedliwe?
Orzucam każdego bo nigdy nikt nie podał pomocnej dłoni
Co zrobili byście na miejscu chłopa
#przegryw #depresja ##!$%@? #samotnosc
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No i cyk dzisiaj mija rowno 4 miesiace od rozstania. Zapytacie czy jest #!$%@?? Owszem, jest. Jeszcze badziej niz np. miesiac czy dwa temu. Czuje się jak Barbossa z Piratów z Karaibów.

For too long I've been parched of thirst and unable to quench it. Too long I've been starving to death and haven't died. I feel nothing. Not the wind on my face nor the spray of the sea. Nor the
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Dajcie jakąś radę jak nie dać się zjeść własnym myślom. Od długiego czasu trapi mnie jakaś ogromna niepewność, która nie przestaje mnie męczyć i odbiera mi sporo sił. Przeszedłem depresję, stratę pracy, rozstanie, zmianę branży, teraz aktualnie pracuję w nowej, ale jeszcze za bardzo marne pieniądze i męczy mnie świadomość, że zanim zacznę zarabiać 15k to jeszcze z rok muszę robić za śmieciowe pieniądze, gdzie wszystko drożeje, a człowiek ma ochotę na życie. Jestem sam i nie mam zbyt wielu bliskich. Dwa tygodnie temu dowiedziałem się, że jedno z rodzicow ma raka. Od tego czasu tylko leżę, jem, śpię. Mam wrażenie, że od kilku miesięcy mam życiowego pecha i nic mi się nie układa, pomimo tego, że wyszedlem z #depresja i znalazlem robotę, to jest mi ciężko. Jakie macie sposoby na takie okresy w waszym zyciu?

#feels #przegryw #samotnosc

---
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

1a6e1 9r33n: U mnie rak matki i skrajna niesamodzielność ojca który wysługuje się mną (sam to sobie nawet kromki nie zrobi i zażądał,że mam mu pomóc "bo on sobie nie poradzi") doprowadziły do tego że musiałem odejść z pracy gdy wszystko zaczynało się prostować (choć trudno nazwać wyprostowaniem sytuacji zapieprzania fizycznie w januszeksie gdy jest się po studiach). Matka z tego wyszła, wręcz aż za dużo sobie pozwala z wysiłkami (choć
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Gdzie szukać psychologa? Jakieś strony? Oprócz znanego są jeszcze jakieś miejsca gdzie można ogarnąć dobrego psychologa?

Zadaję to pytanie, bo na w/w stronie zdecydowana większość to jakieś młokosy przed 30-tką. Wolałbym jednak iść do bardziej doświadczonego psychologa.

#wychodzimyzprzegrywu #samotnosc #depresja #psychologia #psycholog #przegryw
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Ej mirki mi już odbija od samotności albo to kryzys wieku średniego albo życie zaczyna się po 30-stce xD Jak to możliwe.. moje życie do ok. 25 r.ż. to była jedna wielka ignorancja. Nic mi nie wchodziło do głowy, czułem się tępy ale też nic mnie nie interesowało. Nie wyniosłem nic ze szkoły i uważałem że to wina słabych nauczycieli ale sam nigdy nie uważałem. Do szkoły chodziłem z przymusu a najważniejsze było jak najszybciej wrócić do domu i kompa. Wchodzenie w dorosłość to samo tylko byle wrócić do kompa i byle zachlać pałę. Nieudolne gonienie za dziewczynami, trochę uzależnienie od porno. Studia przebimbałem tak samo ale przynajmniej było sporo znajomych do chlania. Podsumowując: jeden wielki ignorant, głupi jak but, wszystko na farcie. Potem ta wielka dorosłość, praca, tracenie znajomych, izolacja, pandemia, brak bliskości, 0 par na tinder, depresja, lekki alkoholizm. Znajomi dawno wzięli ślub, zrobili dzieci a we mnie narosła frustracja że przeszło mi życie przez palce. I teraz.. z biegiem czasu samotnie spędzając dnie w domu zauważyłem, iż sam z siebie interesuje się pewnymi tematami, snuje pewne plany i wizje siebie. Np:
- zainteresowanie światem, polityką, geopolityką, astronomią, fizyką, angielski, ekonomią, historią, dlaczego świat działa tak a nie inaczej (oglądam vlogi, słucham podcastów, itd)
- chciałbym kupić motocykl albo kabriolet i jeździć w weekendy bez celu po malowniczych rejonach Polski
- widzę też u siebie zainteresowanie programowaniem, chęcią automatyzacji, usprawnień, miałbym kilka pomysłów na aplikację
- ciągnie mnie też do fotografii, robię spontanicznie zdjęcia gdziekolwiek jestem, potem przerabiam
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Ej mirki mi już odbija od samotnośc...

źródło: comment_1659524507zNioGRwHiiYf37Hl1J7gf1.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DamianeX1X Na pewno... Cenzura zaczyna już być wszędzie... Zamiast człowiek dowiadywać się bolącej prawdy, nadal segregują treści nam przekazywane i dostajemy słodkie kłamstwo...
Pewnie za niedługo większość naszej populacji wyląduje na bruku jak tak dalej będzie się dziać na świecie...
( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@michal556: no poszli bo po co mieli zamulać
Skoro nie masz loszki widocznie na żadnym polu wystarczająco niczego nie reprezentujesz
I tak śmierć czeka na końcu, religia ci przypadkiem nie zabrania iść na skróty
  • Odpowiedz
Wiecie czego mi teraz brakuje? By ktoś do mnie zadzwonił lub napisał. Potem przyjechał i zabrał gdzieś. Powiedział szczerze prosto w oczy, że wszystko będzie dobrze.
#przegryw #samotnosc
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

kiedyś miałam znajomych, oni wyjeżdżali na różne wycieczki, wakacje, poznawali kolejne osoby, a ja siedziałam w domu i liczyłam czy starczy mi na jedzenie. kiedyś poszłam z nimi na festyn i tylko patrzyłam jak znajomi korzystają z różnych atrakcji za pieniądze rodziców, a ja stałam obok. nie lubię pożyczać, nigdy nie lubiłam. dzisiaj mam oszczędności, na które sama zapracowałam, ale te znajomości dawno się rozmyły, w dużej mierze przez to, że nie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zoyav: Takie coś przetrwa jedynie dobra przyjaźń a nie zwykła znajomość. Ciut chamskie ale ludzi nie jara kontakt z kimś kto nie dotrzyma im kroku.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jak poznać jakiś znajomych? Lvl 21, studia zaoczne, w tygodniu praca i zero znajomych. Dosłownie zero, oprócz rodziców nie mam do kogo otworzyć ust. Niby na uczelni mam kolegów, ale nie rozmawiam z nimi zbyt dużo (zazwyczaj tylko jak są zajęcia, poza nimi nie mamy kontaktu). Z tego co wiem to oni mają swoich znajomych i to z nimi więcej rozmawiają.

A rodziny nie masz? Nie mam. Nie widuję ich zbyt często, a jeśli już to na 90% kończy się na cześć-cześć. Kuzynów to już wcale nie znam, wiem tylko, że są, ale nie wiem gdzie mieszkają. Zresztą i tak ich nie lubiłem nigdy, więc mała strata.

Jednak chciałbym mieć chociaż jedną osobę z którą mógłbym porozmawiać, gdzieś wyjść, wiecie takie zwykłe rzeczy, które robią ludzie w moim wieku. Tu już nawet nie chodzi o dziewczynę, bo na to nawet nie liczę (rodzice już mi powiedzieli, że pogodzili się z tym, że wnuków się nie doczekają i nie mam się tym przejmować). Kiedyś dawno temu miałem kolegów w klasie, ale wszystko się pokończyło i każdy poszedł w swoją stronę.
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

czempionberserker: Pisałem to w innym wątku, ale posiadanie znajomych polega na przebywaniu z tymi samymi ludźmi w tym samym miejscu przez dłuższy czas. Spróbuj złapać kontakt z kimś ze studiów, wymyśl jakiś pretekst np. spytaj o zadanie domowe czy coś. Druga opcja to odnowienie kontaktu z kimś ze starych znajomych. Trzecia opcja to faktycznie zapisać się na jakieś zajęcia dodatkowe, ale to musi być coś, gdzie jest wymuszony kontakt np. sztuki walki.

Dziwi mnie trochę postawa Twoich rodziców. 21 lat dopiero, a oni już o wnukach xd. Równie dobrze możesz zostać ojcem za 10 lat i mieć młodszą partnerkę (wiesz biologia te sprawy, facet o wiele dłużej ma płodność). Tak że nie słuchaj ich biadolenia, w tym wieku jak ktoś ma dziecioki to chyba z wpadek xd.

Najważniejsze, że dostrzegłeś potrzebę zmiany. Ja mam taką samą sytuację, tylko w wieku 23 lat, więc już jesteś dwa lata do przodu w porównaniu do mnie. Osobiście próbuję odnowić stare kontakty, bo jednak mam z tymi ludźmi wspólne wspomnienia, coś co łączy.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirki, chcecie zaruchać to kupujcie motor. Mój kuzyn (siódma woda po kisielu) wiecznie sam, studniówka i wszystkie wesela #lonely . Giga nieśmiały do tego suchoklates motzno. Kupił jakąś maszynę bmw. Nie wiem jaki model bo się kompletnie na tym nie znam ale brat mówi że takie chodzą po 60k. Wrzucał jakieś relacje na fb. Dzisiaj widzę następna relacja, tym razem na moto z jakąś łanią i serduszka w tle #love. Znalazłem jej profil i to konkretna laska 7/10 co jeszcze liceum nie skończyła nawet. Tak mam trochę ból dupy bo wieczny #przegryw w dodatku boi się jazdy na motorze a sam przemierza polskie drogi starym zdezelowanym golfem 4 którym wstyd pod sklepem stanąć a co dopiero wyrywać Julki. Ciułam plnsy na jakieś cacko nowe ale w takim tempie to za 10 lat uzbieram na coś fajnego co się wyróżni na ulicy. Ehh było się urodzić w bananowej rodzince.

#zalesie #podryw #podrywajzwykopem #samotnosc
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach