Tak jak pisałem.
Pic-real w komentarzu. Każdy ma parę. Jestem jako jedyny sam, siedzę na końcu stołu według karteczki co była z moim imieniem. Obok mnie siedzi mama, a naprzeciw dwie jakieś gówniary kilkanaście lat i to z Niemczech, nie umieją słowa po Polsku. Nie mam nawet z kim wypić co niektórzy mi pisali, że to coś podziała abym przetrwał. Do baru boję się podchodzić po kohol bo jeszcze sobie pomyślą, że
DamianeX1X - Tak jak pisałem. 
Pic-real w komentarzu. Każdy ma parę. Jestem jako jedy...

źródło: comment_1660323922O1x7BabozbejqpU8v68Vjr.jpg

Pobierz
  • 89
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Śmieszy mnie nieraz to powiedzenie że jak nie masz znajomych to zapisz się na jakieś wypady w góry albo sekcję siatki w internecie.
Po pierwsze - takie grupy głównie skupiają się na wypadach w góry czy siatce, znajomości po aktywności tam nie znajdziesz
Po drugie - nawet jeśli to pomyśl jaki masz background z tymi osobami. Prawdopodobnie żaden, kończą wyprawę, jedna osoba idzie pracować na magazyn, druga do biura, trzecia do Maka. Już nawet #!$%@?ąc że są to osoby o mieszanym wieku. Chciałbyś iść w góry z 50 latką?
Po trzecie - Często tak jest że osoby przyprowadzają już swoich znajomych. Jakaś dziewczyna idzie ze swoją koleżanką, jakiś ziomek wziął ze sobą ziomeczka. Nie masz szans poznać tych ludzi, nawiązać relacji bo oni mają mocniejszą relacje niż z Tobą, dużo mocniejszą. Nawet jeśli nawiążesz z nimi relacje i pojedziesz z nimi na wypad to co masz? Oni będą się wspinali i rozmawiali:
-A pamiętasz tego, tego i tamtego co się wtedy przewrócił?
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Jako mężczyzna jeśli do wieku 22 bądź maksymalnie 25 lat nie masz silnej, zbudowanej na wspólnych przeżyciach i spędzaniu czasu paczki znajomych to już nigdy takowej nie będziesz miał. Zawsze będziesz odbijał się od innych hermetycznych grupek albo miał takie bolączki jak opisał OP.
  • Odpowiedz
czempionberserker: Dla mnie to upierdliwe, gdy widzę kolejny raz te same bezużyteczne rady. Słynne wyjścia w góry pojawiały się już tu wiele razy. No i co niby mi da taki wyjazd w góry? Będę miał znajomych na okres pięciu dni, a potem nigdy ich nie spotkam, bo każdy mieszka w innym miejscu w Polsce. Tak samo dołączanie do jakichś grup facebookowych i discordów. Znowu osoby rozproszone po całym kraju, których nigdy nie zobaczę na żywo, a przecież to jest najważniejsze.

@Gorzki_stulejarz: i gorzka prawda. Najlepsze grupy są zbudowane na wspólnych przeżyciach, nawet jeśli są to głupie imprezy w klubach.

Najlepsze co można zrobić chyba to angażować się w lokalne społeczności. Problem pojawia się, gdy mieszkasz w małym mieście lub (o zgrozo) na wsi. Wtedy nie ma wyboru i jedyna społeczność opiera się na piciu alkoholu. Jednak jesteś w grupie tylko jeśli pijesz, jeśli nie to odpadasz.
Ja np. bardzo chciałbym mieć artystycznych, oczytanych znajomych, a u siebie w miasteczku mam tylko grupki weekendowych pijaczków. Główny temat rozmów: kto i kiedy się nachlał. Wciąż się
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Ludzie są okropni, chcą się spotykać tylko wtedy kiedy ONI maja na to ochotę, chcą gadać tylko o sobie, nie obchodzi ich czy ty masz ochotę czasem wyjść i porozmawiać. ONI muszą mieć na to ochotę, a jak nie mają to siedź sam jak pies. Przejechałem się ostatnio na trzech bliskich mi osobach, szczególnie na jednej-mojej dziewczynie. Czekam na nią, rezerwuję swój czas i urlop pod nią, by potem usłyszeć że jednak nic z tego nie wyjdzie, bo się kiepsko czuje, a bo musi pracować, a bo coś tam. Zawsze wymówki, to samo mój przyjaciel. Umówiliśmy się ale on wieczór wcześniej pił i kiepsko się czuje, więc może innym razem. Pewnie, jak ON i ONA się lepiej poczują i będą mieć czas, to ja mam być gotowy. I wiecie co? Koniec z tym, pomimo że bardzo doskwiera mi samotność i źle znoszę samotne podejmowanie aktywności i spędzanie czasu, to powiedziałem dziewczynie że z nami koniec, a przyjacielowi nic nie powiedziałem, po prostu będę go zbywał tak jak on mnie. Niestety ale jestem w nowym mieście i ciężko kogoś poznać poza tinderem i pracą. Po prostu będę wszystko robił sam, trudno. Co ciekawe, to już robiłem tak że też ich olewałem i wtedy nagle się budzili z letargu: "co się z tobą dzieje? wyjdziemy gdzieś? halo, może piwko, spacer?". Dość tego, najgorsze jest to że jestem przystojny i nie mam problemu na tinderze znaleźć sobie kogoś ale trafiam na same leniwe p0lki bez zainteresowan. Ja chce z kims robic rzeczy, a nie tylko uprawiac seks w kolko.
#samotnosc #ludzie

---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

czempionberserker: Bardzo dobrze postąpiłeś z dziewczyną. Tinder to nie jest zbyt ambitne miejsce do poznawania kobiet delikatnie mówiąc, przygarniesz najwyżej kolejna leniwą p0lkę. Szukaj dziewczyn w bardziej ambitnych miejscach np. sekcje sportowe, często ratowniczki na basenie, a jak jesteś przystojny to bez problemu zagadasz.
---

Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
  • Odpowiedz
Co ciekawe, to już robiłem tak że też ich olewałem i wtedy nagle się budzili z letargu: "co się z tobą dzieje? wyjdziemy gdzieś? halo, może piwko, spacer?".


@AnonimoweMirkoWyznania: no, przypomniało im się nagle. Najgorzej mieć takie meczybuły, powodzenia w znalezieniu kogoś bardziej odpowiedniego. Niestety tak jest że jak ludzie mają niezaspokojone potrzeby to szukają ich zaspokojenia no i się odzywają.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Pytanie na dziś: Czy da się normalnie funkcjonować będąc singlem?
Level 29, morda 5/10, wzrost 170, z natury nieśmiały trochę wycofany. Nigdy nie byłem obiektem westchnień więc obserwowałem wszystko z boku. Uczyłem się na swoich i cudzych błędach. Raczej służyłem jako przyjaciel niż chłopak więc miałem pole do obserwacji i poznawania natury kobiet. W efekcie wszystko brałem na przeczekanie --> wpierw patrzyłem co robi otoczenie, potem analizowałem sytuację. I tak wszyscy znajomi wzięli ślub, porobili bąbelki a ja obserwuje czy wyszli na tym dobrze czy źle (bo przecież mogłem być na ich miejscu). Nie powiem, jednych podziwiam bo znaleźli na prawdę fajne kobiety, inni jakby wzięli co było pod ręką. Z jednej strony żałuje bo sam pozbawiłem się szansy na być może fajną relacje kiedy jeszcze byłem młodszy, z drugiej być może uniknąłem koszmaru i teraz mogę to wykorzystać w przyszłych poszukiwaniach? Na #tinder gdy wstawie mocno podrasowaną fotkę to uzbieram te 10-25 par ale rzadko dochodzi do spotkania. Nie oznacza to, że nigdy mi się nie udało. Spotykałem się kilka razy dłużej, kilka razy krócej. Niektóre były poniżej mojego poziomu i dałoby się wejść w relacje, niektóre po alkoholu były na tyle łatwe że pewnie nie trudno byłoby "dać ponieść się chwili". Po czasie zauważyłem że każda z nich sobie kogoś znalazła (o dziwo daleko im do chada) i mają dzieci. Patrząc teraz na nie, cieszę się że to nie ja jestem ich mężem (czy ojcem jej dziecka). Na pewno na plus: wiem jakich unikać, wiem żeby się nie podpalać, zaznałem #blackpill, być ostrożnym, nie być needy, nie brać byle co, itd. ale czy będę jeszcze miał okazje to doświadczenie (swoje i cudze) wykorzystać w przyszłości? Inna sprawa, że nie mam prawie wgl znajomych (bo każdy pozakładał) rodzinę i max co mogę wycisnąć to 1 spotkanie na miesiąc przy piwie.

AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Pytanie na dziś: Czy da się normaln...

źródło: comment_16603015281A1Aix3LNbQxLAnraYscbd.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

BiednaKuropatwa: Jeszcze jakies szanse masz, ale to ostatnie podrygi. Po 30 czas leci juz bardzo szybko i za chwile obudzisz sie majac 35 lat i w twoim realnym zasiegu beda juz tylko samotne matki, przechodzone kociary po XX bolcach chadów, a i to tylko pod warunkiem dobrej pensji
---

Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Wy też dopiero po czasie dostrzegliście plusy bycia singlem?
Dopiero wczoraj, w 34 urodziny do mnie dotarło że wygrałem życie będąc samotnym. Nigdy żadna mnie nie chciała bo jestem nieatrakcyjny fizycznie, zawsze sam, zawsze #!$%@? normictwa za moimi plecami że hehe pewnie gej, zawsze sobie tym katowałem łeb że jestem sam i muszę sobie kogoś znaleźć robiąc z siebie przy tym błazna.
Teraz odczuwam że warto było się przemęczyć żeby poczuć tą wolność jaką teraz mam.

Nie mam głupiej baby na głowie która non stop by mi truła dupę o pieniądze i obowiązki domowe, nie mam bachorów którymi musiałbym się zajmować i wydawać na nie hajs, mam tylko siebie i pełną swobodę wyboru co chcę w życiu robić. Chcę wyjść na rower po pracy? Jadę sobie na rower. Chcę wyjść do baru? Idę do baru i mi głupie babsko nie truje o to dupy. Chcę pograć do później nocy na konsoli? Gram ile wlezie. Chcę pojechać do Chorwacji albo do Aten? Zbieram hajs i jadę na urlop do Chorwacji.
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To już jutro! dla tych, którzy nie wiedzą o co chodzi zapraszam do przeczytania tego wpisu:
https://www.wykop.pl/wpis/67075157/bedzie-dlugo-bol-egzystencjalny-co-raz-bardziej-si/

Tak więc podsumowując, idę bo to osoba z rodziny. Wiem, że po całym zajściu, będzie mnie czekał okropny #suicidefuel i dawka #blackpill przekroczy normę. Wolałbym przepracować miesiąc za darmo w kołchozie, aby to nie miało miejsca, w sensie w ogóle jutrzejszego dnia nie było, a nie że musiałbym nie iść.

#
DamianeX1X - To już jutro! dla tych, którzy nie wiedzą o co chodzi zapraszam do przec...

źródło: comment_1660246425HgDgAYViCMFXMibX0Ag9Wn.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czuję codziennie frustrację, dlaczego inni jakoś żyją normalnie, a ja w izolacji jak przestępca?


@AnonimoweMirkoWyznania: tylko tak ci się wydaje. Większość zmaga się z tym samym gównem tylko umiejętnie to ukrywa albo mają inne ale równie ciężkie jazdy (np. kredyt który teraz spłacają x4 i dziecko w drodze, a z tego się nie idzie tak łatwo wymiksować. Wielu pewnie ci zazdrości wolności, potencjału możliwości i młodości). Trawa zawsze wdaje się
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
TL;DR przedawkowałem #blackpill myślę o powrocie do #redpill i #pua
Blackpill przestał mieć dla mnie jakikolwiek sens (jestem #przegryw średniakiem). Wiem już wszystko, widziałem już wiele i co mi ze świadomości i #suicidefuel? Blackpill nie daje rozwiązania, nie ma celu i nie zmienia rzeczywistości. Nawet jak uświadomimy 100% populacji męskiej to co się stanie? Nic. Każdy mniej więcej czuje na pewnym etapie jak wygląda rynek. I tak już jest spora świadomość ale każdy od nastolatka czuje w kościach co się święci. Mężczyźni nagle nie zbuntują się, korporacje nie zaczną publicznie hejtować #hipergamia. Nawet gdyby część się zbuntowała w imię zasad i solidarności to pozostali chętnie ich zastąpią i wykorzystają lukę bo wyczują swoje 5 minut. Przed erą popularności blackpilla, chady wiedzieli że mają powodzenie, średniacy wiedzieli że muszą stawać na głowie a przegrywy jak nie mogły nic wtedy tak teraz. Jakby nie patrzeć to od tysięcy lat nic się nie zmieniło tylko teraz doszło więcej #spermiarz #simp i jeszcze większe parcie na #seks. Lepiej próbować z tym co się ma i spróbować znaleźć jakieś minimum jakie akceptujemy i ewentualnie potem nie zamykać się na nowe możliwości w celu znalezienia lepszej. Może trafię na karyne, może na samotne matki ale takie są moje możliwości i taka jest rzeczywistość. Po prostu akceptuje ten świat jaki jest. Wiem, że muszę stawać na głowie żeby zainteresować byle panne 3/10 ale tak już jest. A blackpillowcy sami siebie eliminują z rynku matrymonialnego, więc mamy #chad (których nie starczy dla wszystkich) i średniaków którzy mogą ich zastąpić i przegrywów (którzy się wycofali).

#podrywajzwykopem #zwiazki #relacje #tinder #badoo #p0lka #niebieskiepaski #rozowepaski #przemyslenia #depresja #samotnosc #tfwnogf #
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
TL;DR przedawkowałem #blackpill myś...

źródło: comment_16602335780mya2xlXFC3oB18ti637zm.jpg

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Nie zgodzę się, dużo właśnie "średniaków" a nawet failed normie żyją w wyparciu i to bluepillowe wyparcie próbują wciskać nam. I sytuacja nie wygląda tak od tysięcy lat- kilkanaście lat temu średniak (nawet przegryw 2/10!) mógł kogoś znaleźć, a z kolei obecna sytuacja idzie w złym kierunku
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Który kraj nadający się do #emigracja ma społeczność gdzie najłatwiej nawiązywać znajomości?
Przykładowo:
Trudno - Niemcy. Podobno ciężko o nowe przyjaźnie, znajomości po pracy i wszystko jest raczej powierzchowne. Relacje tworzy się długo, a te krótkotrwałe są raczej wyrazem gościnności.
Średnio - Polska. O wiele bardziej się socjalizujemy spontanicznie i nawet łatwo o nowe znajomości względem DE. Większa kultura przesiadywania na zewnątrz, grille ze znajomymi/z rodziną, no i sporo robi kultura chlania. Z drugiej strony te znajomości to często tylko wynik wspólnych zajęć, szkoły, pracy.

#
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Decydując się na emigrację musisz zaakceptować, że nigdy nie stworzysz takich stosunków towarzyskich z lokalsami, jakie stworzyłbyś w Polsce. Tu nie chodzi o charakter narodowy ani o żadne uprzedzenia. Nigdy nie poznasz w pełni ich "kodu kulturowego", chyba że wychowałeś się z nimi od dziecka. Nie zrozumiesz ich żartów, które pochodzą ze starych filmów, bajek i opowiadań ich rodziców oraz realiów dawnego życia w ichnim kraju.
Tak samo jak
  • Odpowiedz
każdy mi się pyta w pracy kiedy mam urlop, a ja go nie mam wcale XD kłamię, że potrzebuję pieniędzy na spłatę kredytu, a tak naprawdę to po prostu nie mam znajomych i bym nawet nie miała z kim tego urlopu spędzić, pewnie by się skończyło na siedzeniu w domu albo wyjściu do ludzi i patrzeniu jak normictwo się bawi i na #!$%@? humorze przez tydzień

##!$%@? #samotnosc #pracbaza
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zoyav: spędzanie czasu samemu, z książką, przy serialu czy przy jakimś jedzeniu jest równie fajne i wartościowe co ze znajomymi. Lepiej odpocząć, nawet samemu niż tyrać cały czas
  • Odpowiedz
Fajnie mi się dzisiaj dzień zaczął. Obudziłem się wyspany o 5, wypiłem kawkę, pomroziłem brzoskwinie, pojeździłem motorkiem od sklepu do sklepu, żeby kupić paprykę na mrożenie i składniki na obiad. No cóż, za dobrze mi szło. Chwilę po powrocie cała energia ze mnie zeszła i weszła depresyjna samotność. Teraz siedzę na dupie przed komputerem i kompletnie nic mi się nie chce, a samotność boli wręcz fizycznie. #depresja #samotnosc
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TheGreenBastard: tu mnie masz, też bym nic nie rozumiał, ale mieszkam pod samą granicą i mnie odruch wymiotny bierze, jak tylko słyszę ten język. Z tych, co słucham w nieznanym języku to tylko piosenki z chińskich bajek wpadają w tą kategorię.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Dlaczego w dobie światowego spiermiarstwa, hipergamii, feminizmu i seksualizacji korporacje nie inwestują w produkty dla mężczyzn zastępujące kobiete? Przecież to żyła złota. Zazwyczaj korporacje szybko łapią trendy i zalewają rynek albo same kreują trendy przekonując do produktów. Dla kobiet jest masa takich produktów i usług. Powstało OnlyFans i cała reszta do sprzedaży zdjęć, filmów, używanych ubrań i innych dziwactw. Masa produktów codziennego użytku i masa dla sex-streamerek jak jakieś maszyny czy lushe zintegrowane z kompem (ile żetonów wpłacasz, taki rodzaj wibracji). Czytając tagi widzę, że jest mega zapotrzebowanie u mężczyzn na rozładowanie napięcia a dla niektórych to sprawa życia i śmierci. Zresztą to ogólnoświatowy trend i jest coraz więcej simpów (z PL i Indiami chyba na czele), nadwyżka mężczyzn i po prostu brakuje alternatywy. Za granicą produkty/usługi tworzone są głównie dla kobiet, nie kojarzę nic dla mężczyzn. W Polsce straszna lipa. Kilka sklepów internetowych na krzyż z fleshlightami. Lalki na allegro i tak sprowadzane z Chin za jakieś chore pieniądze. Wszyscy by na tym wyszli dobrze. Korporacje mają nowy rynek i zyski, mężczyźni zadowoleni i feministki zadowolone bo pozbyły się tych okropnych mężczyzn, którzy tylko rozbierają wzrokiem. Ilość oskarżeń na pewno by zmalała.

#seks #spermiarz #spermiarzalert #zwiazki #przegryw #blackpill #dickpill #fleshlight #showup #chaturbate #porno #sex #tinder #simp #niebieskiepaski #masturbacja #tfwnogf #samotnosc

---
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Dlaczego w dobie światowego spiermi...

źródło: comment_1660216790GCUjqX28ogy7DN7Y43L1eV.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 19
@AnonimoweMirkoWyznania: bo spermiarze generują im przychody. Tak samo jak kobiety. Zobacz jak łatwo coś sprzedać kobiecie. Wystarczy powiedzieć w reklamie że tego potrzebuje. A jeżeli jakiś produkt jest powszechny to każdy spermiarz musi go mieć żeby zaimponować samicy.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Uspokój się #!$%@?, żadna korporacja nie wyprodukuje ci produktu który zastąpi kontakt z żywą kobietą. To co wy robicie to nie jest rozładowywanie napięcia tylko pobudzanie się bez końca, gościu który cały dzień wali lalke w okularach VR nie będzie od tego zdrowszy. Jesteś #!$%@?, że w ogóle w tą stronę kombinujesz, ogarnij się.
  • Odpowiedz
Ludzie masakra. Czaicie że my tak myślimy ciągle o naszym życiu... Czy żyć czy się zabić itd.. no co.. zabijesz się jak cię znajdzie rodzina czy bliscy zrobią chlip-chlip czemu on to zrobił.. a potem na pogrzebie znowu chlip - chlip czemuuuuuu synkuuuuu. Ale szczerze? Kogo to obchodzi. Naszą śmierć cały wszechświat ma w dupie. Nawet gdyby miał przestać istnieć cały nasz gatunek, cała ziemia, całą galaktyka i droga mleczna. Nie ma
j.....i - Ludzie masakra. Czaicie że my tak myślimy ciągle o naszym życiu... Czy żyć ...

źródło: comment_1660175359304C8K2xdPGo5mygW8aseb.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio samotność sieka mnie bardzo mocno. Wciąż o tym myślę i mi to doskwiera, kiedy przebywam sam. Odbiera kompletnie chęci do życia; myślę o tym, jak bardzo chciałbym się do kogoś przytulić i uspokoić. Próbuję od miesięcy kogoś poznać, ale nikt absolutnie nie chce poznać mnie. Doszło tylko do dwóch pojedynczych spotkań. W innych przypadkach nawet do spotkania nie dochodziło. Jestem skazany na bycie sam, urodzony nie do pary, stracony...

#depresja
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach