@AnonimoweMirkoWyznania: Nigdy nie próbowałem, poddałem się od razu.
Paskudny ryj, wygląd, otyłość, #!$%@? wyniesione ze szkoły, zerowa pewność siebie, kompletna nieumiejętność rozmowy. Przeszedłem 10-letnie gnojenie w szkołach bo byłem miły i starzy #!$%@? mi kaszy do głowy, "Nie reaguj to im przejdzie" i tak dalej. Sytuacja od zakończenia szkoły ani trochę się nie zmieniła. Brak przyjaciół i znajomych. W domu się nie przelewało.
Była kiedyś taka jedna dziewczyna, moja sąsiadka.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: nie tyle poddałem, ale w zasadzie od początku widziałem w całej tej szopce bezsens - jeszcze zanim poznałem takie pojęcie jak #blackpill dostrzegałem co się #!$%@? na rynku matrymonialnym i że w dobrą stronę to to zdecydowanie nie zmierza, a gra jest zupełnie niewarta świeczki. Moim szczęściem jest to, że nie czuję potrzeby związku czy innej mitycznej "miłości" więc żadne ewentualne negatywne emocje z tym związane mnie
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jestem aseksualny (sex-repulsed). Nie odczuwam pociągu seksualnego. Nie jestem w stanie zostać pobudzonym czyimś wyglądem lub ubiorem. Kontakt fizyczny nie sprawia mi przyjemności. Przez to rozpadł się mój poprzedni związek. Znalezienie drugiej połówki, która również ma taką przypadłość jest bardzo trudne. Chciałbym nawiązać długoterminowy związek, ale chyba jestem skazany na #samotnosc.

#seks #zwiazki
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PiersKurczaka: Widać że nie wiesz o czym mówisz. Jak to się mówi: trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie płotu. Osoby aseksualne nie muszą być aromatyczne i to że nie odczuwa się pociągu seksualnego, nie oznacza że nie chce się stworzyć zdrowego związku z inną osobą. Znalezienie aseksualnego partnera jest trudne, a związki między asami i nie-asami często kończą się wzajemna frustracją.
  • Odpowiedz
Jutro znowu piekny dzien.. obudze sie, niestety.. pojde do sklepu oddac ostatnie monety na jedzenie. Po drodze bede mijal wiele os spoza mojego wymiaru zycia. Beda we dwoje, troje itd.. Maja z kim dzielic smutki iswietowac radosc. Kiedys przeczytalem, ze smutek mozna odczuwac w samotnosci, szczescie jednak musimy dzielic z kims by je poczuc.. W moim przypadku to prawda. Nie pamietam kiedy wychodzilem z domu bez tarczy w postaci psycho lub paru
depresyjnydziad - Jutro znowu piekny dzien.. obudze sie, niestety.. pojde do sklepu o...

źródło: comment_1661547700w1UqK2CHpIZrOdrRha6Rqc.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@depresyjnydziad: ciekawy wpis, dobrze napidane uwazama to samo.
Tez bola mnie piekne widoki i ludzie ktorzy nie sa sami jak my.
Wydaje mi sie ze bedac samotny nie da sie nie miec shizofrenia wrecz trzeba , to prawidlowa reakcja organizmu na samotnosc. Komunikuje nam ze trzeba sie uspolecznic.
Samotnosc ty #!$%@?
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Są tu jacyś wrażliwcy/neurotycy/melancholicy/introwertycy/aspergerowcy/może nawet autystycy (albo mix wszystkiego) itp itd?
Jaką macie pracę? Jakie odkryliście hobby lub zainteresowania? Co lubicie robić? Co wam sprawia radość? Jak odpoczywacie? Jakieś spostrzeżenia? Jaki styl życia prowadzicie pod swój charakter? Macie jakieś talenty?

- Odkryłem jakiś czas temu, że lubię rzeczy wizualne, dające do myślenia, niekonwencjonalne, może nawet abstrakcyjne, melancholijne, nostalgiczne itp. stąd lubię galerie sztuki a zwłaszcza obrazy/fotografie
- Lubię robić zdjęcia
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Są tu jacyś wrażliwcy/neurotycy/mel...

źródło: comment_1661522697mlMHj11ibrNMuzZ9IpoDEg.jpg

Pobierz
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@Zoliborskaskoda: gdy byłem młodszy to towarzyszyła mi nieśmiałość ale z czasem przechodziła. Więc nie uważam tego za czynnik który odegrał dużą rolę.
Nie wiem dlaczego, po prostu nie udało mi się z nikim nawiązać takich więzów. W szkole dogadywałem się z różnymi osobami ale nic nie wychodziło poza szkołę
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czy ktoś miał z was podobny problem?

Mam 26 lat, nigdy nie bylem w żadnym zwiazku. Pomyślcie, że jestem jakiś dziwny czy brzydki, ale nic bardziej mylnego. Mam świetne cialo, bo cwiczę, ubieram się modnie, w skrócie pieniędzy oraz wyglądy mi nie brakuje. Jestem zadowolony z swojego życia i swojego wyglądu. Przez okres nauki miałem bardzo, ale to bardzo duże powodzenie wśród dziewczyn, problem był taki....... że kompletnie nie czulem parcia czy sensu wchodzić w związki, kompletnie mnie to nie interesowało i czulem przed tym strach. Tak samo było z seksem. Okres nastoletni to niby wszystko buzuje, a młodzi tylko mysla o dziewczynach i seksie, u mnie tak nie było. Praktycznie przez jakieś 24/25 lat nie oglądalem porno, po prostu seks nie byl dla mnie jakiś wow, czy coś w tym stylu, wolalem zaspokajać się innymi rzeczami niż tradycyjny seks. Oczywiście podobały mi się niektóre dziewczyny, ale nic w tym kierunku nie robilem.

Druga sprawa jest taka, że nie lubilem spędzać czasu z dziewczynami, nie wiem czemu. Zawsze tylko mężczyźni i juz uprzedzam, nie jestem homo i nie jestem też aseksualny. Mialem i mam znajomych, a znajomych kobiet mam jedną i to dopiero od 24 roku życia. Aktualnie mam grupkę znajomych z którymi często się spotykamy i gadamy. Nie rozumiem też także jak młodzi ludzie nie mają jakis hamulców przed napisaniem do kogoś/zagadania, aby kogoś zdobyć/poznać. Dla mnie to jest jakaś abstrakcja. Nie miałbym odwagi czegoś takiego zrobić, a tutaj proszę, już osoby od jakiegoś 12 roku życia piszą do siebie czy i w taki sposób wchodzą w związki.... Często gdzieś czytam jak jakiś chłopak/dziewczyna w wieku 16-25 lat napisał do dziewczyny i tak się już potoczylo, no k...a jak?.... W tych sprawach naprawdę czuję się jak upośledzony.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
[Wpis w formie przemyśleń/pamiętnika/wspomnień bo chce do tego wrócić kiedyś w formie motywacji albo whatever.. tematyka #blackpill #agepill #zwiazki ]
Ten rok jest dziwny. Nigdy wcześniej nie panikowałem w związku ze swoją sytuacją na rynku matrymonialnym. Nigdy nie uważałem żeby mi czegoś brakowało, wszystko mam na swoim miejscu, miałem swój prime time w okresie licem/trochę na studiach, wtedy bliżej mi było do normika. Obecnie 28 lat i do cholery jasnej nie ma wolnych kobiet choćby skały srały. Mamy różne integracje w pracy, uczestnicze w projektach, mam też swoje zajęcia w grupie, poznaje czasem znajomych znajomych ale NIE MA DOSŁOWNIE wolnych. Skąd to wiem? Wychodzi w rozmowach, przychodzą z partnerami, widać na tapecie w telefonie gdy sprawdza godzinę, ma obrączkę no i łatwo można sprawdzić na facebook/instagram. Co roku jest tylko gorzej. Nie szukam na siłę, po prostu prowadzę życie jak każdy inny i obserwuje. Panikuje bo co teraz robić? Olać rynek matrymonialny? A co jeśli ocknę się za 5-10 lat i stwierdzę że przecież przez ten czas mogłem mieć farta i kogoś poznać ale zamknąłem się w domu i robiłem swoje? W tym przypływie paniki dochodzę do wniosku, że muszę wychodzić na miasto gdziekolwiek 30x częściej bo to jedyna szansa żeby statystycznie trafić na kogoś "przypadkiem" i zmaksymalizować swoje szanse. Na #tinder nawet miałem premium i dostaje tylko lajki od osób kompletnie nie w moim typie. Wielokrotnie lajkowałem laski typu "nie jest aż taka zła" ale nauczyłem się, że "nie jest taka zła" oznacza, że na spotkanie przychodzi kompletnie inna (gorsza) osoba i jescze nadajemy na kompletnie innych falach. Jeśli lajkować to tylko w swoim guście. Jestem niepewny laski/waham się = na 100% nie spodoba mi się w rzeczywistości i nie mam co sobie wmawiać, ze jakoś to będzie. Nie wiem co mam robić. Mam skraje emocje: rzucić to wszystko w cholere bo #depresja mocno czy robić wszystko żeby nie skończyć jako zdziczały samotnik stary kawaler zamknięty w domu.


---
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
[Wpis w formie przemyśleń/pamiętnik...

źródło: comment_16614881095iERT8Nifz5mgkxvkxUA9y.jpg

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Robiłem kwerendę internetową w temacie. Przede wszystkim widać, że wyszukiwarki znajdują coraz mniej wyników i nie mówię tu tylko o samobóju, ale ogólnie. Internet się kurczy.

A co do samych poszukiwań, trafiłem na to nagranie gościa, który robił live na facebooku i strzelił sobie w głowę ze strzelby, zresztą kilka lat temu było o tym głośno i na pewno czytałem o tym przypadku na wykopie, chyba było znalezisko. (Naprawdę, nie polecam szukać nagrania, bo to nic przyjemnego.)

Później czytałem o exit bag. Wszystko wydaje się piękne i względnie łatwe, ale trafiłem na opracowanie medycyny sądowej, które opisywało dwa przypadki, zakończone powodzeniem, ale ciała znalezione były po kilku/kilkunastu dniach i widok rozkładających się trupów bardzo mnie osłabił.
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@psycha: ziomo, zgłoś się do lekarza powiedz ze masz myśli samobójcze, wezmą cię na jakiś czas na oddział psychiatryczny, ustabilizują prace mózgu lekami, będzie lepiej. Warto spróbować. Twój mózg jest aktualnie twoim własnym wrogiem z różnych względów, ale nie musi tak być. Daj sobie pomoc :) Pozdrawiam!
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Panowie jak u was moralnością w kwestiach damsko-męskich? Czytam tagi i faktycznie jest sporo celnych spostrzeżeń nt. hipokryzji kobiet, spotykania się z wieloma na raz czy wmawiania chłopakom #bluepill a w rzeczywistości szukania chada (można by wymieniać w nieskończoność). A wy jak postrzegacie bycie moralnym z waszej strony? Potrafilibyście udawać zakochanego, zaangażowanego? albo spotykać się z laską poniżej przeciętnej która na was leci ale w międzyczasie szukać lepszej i być tylko z nią bo nic lepszego nie ma na horyzoncie? Może problem większości meżczyzn jest to że chcą być za bardzo uczciwi, prawdomówni i honorowi? gdzie tak na prawdę randkowanie i jakby nie patrzeć związki to od stuleci gra pozorów i szukanie dla siebie korzyści. Wiecie o co chodzi że trzeba być w relacjach takim ##!$%@? trochę bo inaczej nic nie ograsz ale mimo to faceci są zbyt dobrzy i mili żeby to robili i takie oszukiwanie, stwarzanie pozorów, szukanie "nowej gałęzi" to tylko domena kobiet?

#tinder #tfwnogf #przegryw #blackpill #zwiazki #podrywajzwykopem #relacje #p0lka #polka #logikarozowychpaskow #samotnosc #seks #przemyslenia #pua

---
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Panowie jak u was moralnością w kwe...

źródło: comment_1661373519INu05OaiQlK42SL52PAnWO.jpg

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Gdy jesteś uczciwy to chociaż masz szansę przyciągnąć uczciwą i rozsądną osobę na fundamentach prawdy, jakkolwiek kaznodziejsko to brzmi. Jak tylko oszukujesz, to będziesz mieć do czynienia z podobnymi sobie oszustami lub laskami, które są podatne na tego typu cwaniaków. Z kolei przymuszanie się do działań niemoralnych żeby poruchać czy mieć jakiś #!$%@? tymczasowy związek? To już lepiej wcale, niż się tak szmacić. Nie ma co się zniżać do
  • Odpowiedz