@mirko_anonim: kraj nie jest problemem. Problemem jesteś ty, to tak w skrócie, bo nikt za bardzo nie chce się zadawać z przeciętnymi ludźmi sam z siebie.

Piękni i bogaci wszędzie mają łatwo, a przeciętniak zawsze musi się naszarpać.

No, ale śmigaj! Chociaż zobaczyć trochę świata i może faktycznie kogoś poznasz.
  • Odpowiedz
jeśli chodzi o smalltalki i losowe interakcje - polecam irlandię - ludzie witają się z tobą nawet w toalecie, podczas chodzenia po górach potrafią przystanąć i zapytać cię what's up? i gadka sie ciągnie ile tylko chcesz
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ja mam 35 lat i już przestałem szukać. Szkoda zdrowia, zwłaszcza tego psychicznego. Zresztą potrzeba bycia w związku też minęła u mnie. Nie wyobrażam sobie, bym mógł z kimś być w związku.
  • Odpowiedz
@Kopytnik_1: @mirko_anonim u mnie jest niesamowity dół przed samotność
Chciałbym potrafić zaakceptować samotność ale nie potrafię, co z kolei kończy się tym ,że siedzę na tych apkach randkowych choć wiem ,że to strata czasu :(
  • Odpowiedz
  • 1
@Disscord93 Każdy toczy wojnę ze samym sobą...

A ta, która wisi od 2022 roku, gdzie jeden kraj jest mocarstwem, a drugi odnogą tego mocarstwsa... To tylko kwestia czasu jak Unia wpłatą Nas w tą wojnę... A nasi głupi politycy też sami pchają się w ten konflikt... Bo wiedzą że będą bezpieczni...
  • Odpowiedz
@mirko_anonim moim zdaniem w cywilizacji słowiańskiej nic nie zbliża tak do siebie ludzi jak wspólne narzekanie. Wrażenie dynamiczności wywołuje narzekanie zabawne, stand-upowe i bez kija w d. Jest to najchętniej podejmowany i nie konczący się temat w przypadkowych towarzystwach. Co do przebijania się i walki o bycie wysłuchanym najlepiej działają cięte riposty. Czasem jedno słowo wystarczy
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: tak należy wyjść do ludzi, ale nie w ten sposób. Jak chcesz coś robić to szukaj ludzi, którzy też chcą to robić, a nie mają z kimś. Samo wyjście byle wyjść nic daje. Trzeba się wkręcać w jakieś zainteresowania i szukać ludzi, chodzić tu i tam.
Bieganie nie daje ci możliwości poznania kogokolwiek. A na jakich zawodach byłeś? Na huntrunie byłeś chociaż albo czymś podobnym?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim przygłupie normictwo nie potrafi zrozumieć, że to co działa dla jednych, nie działa u drugich. Jeśli wystarczy wyjść do ludzi, to jak wytłumaczą fakt, że są osoby, które chodziły codziennie do szkoły w liceum i codziennie na studia i mimo tego codziennego wychodzenia do ludzi, na dodatek wśród rówieśników (!), siedzieli sami, nie mieli z kim gadać i nie mieli kolegów ani koleżanek. A skoro nie miałeś kolegów i koleżanek
  • Odpowiedz
@niemalala7: ciekawy wpis se.
Myślę że kluczowym momentem dla każdego wannabe przegrywa są STUDIA.

Spierdon jeżeli już na nie pójdzie to albo nie skończy w ogóle, albo skończy z jaką depresją.

Natomiast normik dopiero wtedy rozwinie skrzydła. Uwolniony od swojej dotychczasowej rzeczywistości, wskoczy w zupełnie nowe środowisko niczym ryba w wodę!
Tu spotkanie z tindera, tam z badoo, a jeszcze dalej praca 15k jako specjalista programista!
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jak miałem naście lat to sobie mówiłem, że nie nadaje się do związku, że nie chce, że wolę życie singla, będę miał znajomych i będzie fajnie.

Ale za chwilę mam 24 lata i zmieniłem myślenie o 180 stopni. Mega mi brakuje drugiej połówki, takiej normalnej fajnej dziewczyny. Nigdy nie byłem w związku, ale wiem że to tego mi brakuje w życiu.

Niestety jak ktoś w tym wieku jest bez
  • Odpowiedz
@Remus00: czyli paroksetyna już się wypaliła? Masz pogorszenie tylko w przypadku depresji, czy również fobia społeczna powraca? Czytałem, że istnieje podgrupa pacjentów, którzy bardzo dobrze na początku reagują na leki, a potem działanie leków wypala się.

A może to znowu tylko chwilowe pogorszenie, takie jak miałeś już wcześniej? Poza tym jaką dawkę paroksetyny bierzesz? 20mg? 40 mg?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Zapisz się na jakieś grupy zainteresowań - chociażby fotografii. Tam spotkasz ludzi, z którymi możesz pogadać na pewno o wspólnym temacie i którzy tam są, bo właśnie chcą kogoś poznać. Niekoniecznie do związku.
  • Odpowiedz
Ehhhh praktycznie zawsze jest to miłośc nieodwzajemniona. I świadomość że nie ma takiej siły by to zmienić.
  • Odpowiedz