Wiem, ze to niepopularna pogląd w dzisiejszych chorych czasach, a zwłaszcza na wykopie - ale od dłuższego czasu odczuwam pragnienie posiadania potomstwa. Tak, odczuwam chęć posiadania dziecka, ba - nawet dzieci. Czuję że mam w sobie pokłady miłości, która chciałbym przelać na inną istote.

Lapie się na tym, że coraz częściej jak widzę gdzies ludzi z małymi dziećmi to czuję coś jakby zazdrość. Wbrew panującej propagandzie - dla mnie to nie byłby
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ciężko się rozmnażać mieszkając w kawalerce lub z rodzicami albo mając kredyt do granic funkcjonowania.


@kasiknocheinmal: zaraz po wojnie nie było nic, a ciąży bardzo dużo

sytuacja ekonomiczna nie tłumaczy więc tego zjawiska
  • Odpowiedz
@tomwick55: jak nie dajesz likeów grubym i bardzo brzydkim to omijasz prawdopodobnie te od któeych like dostajesz tak algorytm działa że najpierw pokazuje ci te od których masz like. Ja z tego jiż dawno nie korzystam. Jeśli coś da się faktycznie poznać to tylko na żywo chyba że wyglądasz bardzo dobrze. Ja niestety za brzydki jestem. A ćwiczę na siłowni i mam dobre BMI manletem nie jestem.
  • Odpowiedz
@Remus00 Też tak mam, jeszcze niedawno żałowałem każdego straconego słonecznego dnia i podobnych sytuacji jak te, które opisałeś, ake teraz wiem, że jutro to i tak nie będzie miało znaczenia, bo ani dzisiejsza radość ani smutek nie zostaną do jutra
  • Odpowiedz
@bulbulator90: Według urojeń redpillakow przeciętny chlop po 30 ma Porsche w garażu, 2 domy pod warszawą i jest prezesem wielkiej firmy. Rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, ale cóż, może i Ty mógłbyś takim gościem się stać po zakupie redpillowego kursu w promocyjnej cenie 1500zł?
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamiętam, że od lat dziecięcych, przez nastoletnie, aż do dzisiaj, matka miała w zwyczaju kwitować moje "nieodpowiednie" zachowanie stwierdzeniem "ty mnie nienawidzisz" lub "jestem twoim najgorszym wrogiem". Zazwyczaj było to w kontekście pretensji, że spędzam czas wolny u dziadków (czyli teściów, z którymi była skłócona). Dziadkowie mieli swoje, że tak powiem wady, ale generalnie ich lubiłem. Jako dziecko nie rozumiałem, dlaczego miałbym sobie żałować odwiedzin u nich, skoro to ona ich nie
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@maupishoon Musisz o tym mówić, generalnie o swoich uczuciach, i już generalnie mieć w------e na opinie kogokolwiek bo już i tak wystarczająco matka Cię skrzywdziła, i taka jest prawda. Sentymenty sentymentami, ale kiedyś trzeba powiedzieć stop i się wyrwać z tego. Nie masz już 12 lat, i umiesz wybrać co jest dla Ciebie dobre i to uwarunkować sensownie. Myślę, że musisz porozmawiać poważnie z Twoją mamą co tak na prawdę Ci
  • Odpowiedz
@maupishoon: u mnie było identycznie.

dlaczego miałbym sobie żałować odwiedzin u nich, skoro to ona ich nie lubi, a ja wręcz przeciwnie

Moja to rozszerzyła na sąsiadów ergo dała bana na zadawanie się z ich dziećmi (do dzisiaj nie wiem czemu tak ich nie znosiła), a na dzień dzisiejszy wciąż próbuje mnie skłócać z rodziną i wyśmiewa np. za rozmawianie z babcią.
Ciężko się odciąć, bo chciałoby się w końcu
  • Odpowiedz