@AvPD: Tak, istnieją, ale są baaardzo rzadkie. Większość osób w tym wieku skupia się na pracy, rodzinie, dzieciach i drugiej połówce. Znajomi odchodzą na dalszy plan, a że większość tych znajomych ma takie samo myślenie (praca, rodzina, dzieci, dziewczyna/chłopak) to im też mniej zależy na znajomościach.
  • Odpowiedz
Zżera mnie samotność od środka niczym rak....ale jednocześnie boję się coś zrobić by jej zaradzić. Nauczyłem się z nią żyć. Nie, nie pogodzilem tylko przyzwyczilem do jej szkodliwej obecności. I będzie że mną do końca życia już, i jej udział będzie się zwiększał.

Boję się wystawić na ryzyko, spróbować, zaryzykować kolejne odrzucenie - wręcz panicznie się go boje, boje się tego bólu.

Nie pasuje do ludzi "normalnych" - robią wielkie oczy, kiedy
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

chyba zostałem "fanem swojej pracy". pierwsze o czym myślę jak wrócę do domu to żeby szybko przeskipować do następnego dnia żeby móc znowu iść do roboty do której przyjeżdżam zawsze jako pierwszy z zespołu. jak w pracy może się przydać coś co mam w domu i niezbyt korzystam to też biorę. chyba to jest lekarstwo na #samotnosc bo przynajmniej znalazłem miejsce gdzie jestem przydatny. domyślam się, że normalni ludzie za
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@czerwony_ptak: Taka postawa jest spoko przez jakiś czas, ale uwierz mi że wypalisz się bardzo szybko. Potem tacy budzą się z ręką w nocniku i chodzą na terapie (bo praca przestała dawać taką satysfakcję a pieniądze tego nie rekompensują).
  • Odpowiedz
@mr-dawid: Bo na tym świecie dla 95 procent ludzi (szacunki optymistyczne) liczy się tylko status, miejsce w hierarchii społecznej, wygląd i kasa, w dupie mają czy ktoś jest empatyczny, miły i pomaga bezdomnym kotkom, jeszcze to wykorzystają, bo zobaczą takiego miłego anonka spierdoksa i ocenią, że to łatwy cel do podbicia swojego statusu w grupie jego kosztem
  • Odpowiedz
Przeczytalem duzo ksiazek o socjologii, psychologii, filozofii, historii, fizyce kwantowej... Nauczylem sie jezytka hiszpanskiego, biegam, chodze na silownie, spacery do lasu


@depresyjnydziad: @Van-der-Ledre imo takie rzeczy pomagają jedynie zająć czymś głowę. Dlatego czytanie książek / bieganie / siłownia = gierki / seriale / chlanie. Po prostu trzeba se wybrać coś co pozwala najlepiej się odciąć od swojej marnej wegetacji. Taka przynajmniej moja opinia
  • Odpowiedz
@Wszystkooo_: no to pewnie. Można przez jakiś czas coś robić dla kasy, ale nie bez skutków ubocznych, choćby minimalnych. No i obowiązkowo raz w tygodniu jakiś relaksik, że mamy totalne wyyebongo.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ale to nie nasza wina, że jesteś nudną osobą xD. Co do dzielenia tych kosztów na pół to: xD - widać, że nigdy w związku nie byłeś i nie kumasz, że z laską u boku schodzi dużo więcej hajsu na różne rozrywki, wyjścia, itd. niż zaoszczędzisz na tym, że razem mieszkacie
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 14
GUS: w każdym tygodniu 2023 r. umierało średnio aż trzy razy więcej Polaków niż Polek w przedziale wiekowym od 20 do 59 lat. W grupie 60-69 lat zgonów mężczyzn było dwa razy więcej. Panie mają natomiast trzy razy większe szanse dożyć 90 lat. Mimo to na emerytury przechodzą o 5 lat wcześniej.

https://forsal.pl/gospodarka/demografia/artykuly/9431261,polscy-mezczyzni-umieraja-mlodo-wypadki-drogowe-dane-gus.html
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@budep: To znaczy, że potrzebujesz czegoś innego, może jakiś boks, downhill, szybowce, morsowanie. Adrenalina i zniszczenie. Jesteś znudzony życiem bo za łatwo. Padłeś powstań!

  • Odpowiedz