@chudykbr: czemu sie dziwisz ze rowerzysci nie korzystajac z ddr?

Rowerzysta jadac wzdluz glownej jezdni ddr nie ma pierwszenstwa na skrzyzowaniach, zawsze musi przepuszczac samochody
Ma pierwszenstwo dopiero jak znajdzie sie na przejezdzie czyli musi zwolnic prawie do zera
Jadac jezdnia pierwszenstwo ma tak jak samochody
  • Odpowiedz
Odkąd kupiłem Alfę Romeo Giulia(kolor gulia intensa) brutalne wyjaśnienie sebków w BMW stalo się moja codziennością xd

Sytuacja z przed chwili: mocny start od świateł i kolejne BMW serii M zostawione w tyle. To uczucie gdy klient zostaje daleko w lusterku sprawia że następne kilometry jadę i się śmieje sam do siebie. Wąchaj dymek czasem mówię sam do siebie.

Jednak najbardziej lubię sytuację gdy klient dojeżdża do mnie na kolejnych światlach z minq zbitego
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kupiłem Suzuki Samurai 1.9td (cena ok, z „zapasem” na naprawy). Auto szarpie przy ruszaniu, przy włączonych napędach nie szarpie. Przy 80 km/h wpada w dziwne wibracje- nie kwestia kół. Nastawiać się od razu na wymianę sprzęgła, czy jakieś inne pomysly? :) #mechanikasamochodowa #mechanika #samochody #terenwizja
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kimunyest95: no tak bo "niskooprocentowane linie kredytowe" (cokolwiek to znaczy, w strefie euro wszystkie takie są) to jest to samo.
Chiński system działa identycznie jak Polski system wsparcia dla górnictwa.
Zresztą i tak jest w trakcie wywracania się na ryj ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
za choinkę na liczniku już można dowodów stracić


@Lardor: oczywiście - check engine tak naprawdę eliminuje auto z ruchu, bo oznacza usterkę związaną z emisją spalin. I to formalnie tak że dalej tylko laweta.
Większość innych kontrolek również (jakieś abs czy inne takie).

Oczywiście gdyby to ktoś zaczął egzekwować (wraz z obowiązkowym badaniem spalin na przeglądzie), to by pewnie wybuchło jakieś
  • Odpowiedz
@WyjcioDobraRada: Dla ubezpieczalni to naprawdę nie są duże pieniądze. Na start proponują za mało, bo mnożąc takie pojedyncze tysiaki przez tysiące kolizji i wypadków, suma się już zbiera. Negocjuj we własnym zakresie, podawaj konkretne przykłady, argumenty. Tam po drugiej stronie nie siedzi jeszcze SI, tylko zwykły człowiek, którego zadaniem jest ustalić satysfakcjonującą dla ubezpieczalni cenę, ale też bez narażania jej na długi przebieg sprawy, który też jest kosztem.
  • Odpowiedz