Przy okazji dnia ojca odwiedziłem rodziców, posiedzieliśmy, pogadaliśmy, przy okazji mama wspomniała mi, że spotkała ojca kolegów mieszkającego obok - spędziłem z chłopakami kawał dzieciństwa, piłka, rowery, komputer. Jako, że byłem starszy, pod koniec mojego liceum kontakt się urwał, potem chłopaki gdzieś się rozjechali, ja się wyprowadziłem no i tyle - sporadyczny kontakt na fejsbuku i kilka razy piwko. Wiem, że parę lat temu zmarła matka chłopaków i ojciec został sam.

No
mannoroth - Przy okazji dnia ojca odwiedziłem rodziców, posiedzieliśmy, pogadaliśmy, ...

źródło: comment_1656408558DjnvM5cDL8Vn7dA3mxSKkF.jpg

Pobierz
@peja3334: Związki na odległość nie działają. Po prostu nie mogą działać. Co do wyjazdu to zależy na ile czasu i czy naprawdę to jest ważne, a nie jest zachcianką. No i ile trwa związek.

Przykładowo ja jestem 4 lata w związku i w tym czasie musiałem kilka miesięcy odsłużyć poza miastem w którym mieszkam na codzień. Moja dziewczyna zacisnęła zęby i mnie wspierała. Jakby ona chciała teraz wyjechać na staż na
Bedac z różową i mając z nią dzieci, chcąc nie chcąc poznaje sie rozne zwiazki z dziecmi.
Zauważyłem pewną prawidłowość.
Jesli jakis typek zwiąże się z typiarą, ktora ma juz dzieci z innego związku (niekoniecznie wyszalanej na kutangach) to ten typ po zrobieniu swojego dzieciora nakreca typiare by odsunąć na bok starsze dzieci i poświęcają większość czasu wspolnemu. Tamte dzieci cierpią, bo nie dość, ze burak ich nie trawi to jeszcze matka,
erebeuzet - Bedac z różową i mając z nią dzieci, chcąc nie chcąc poznaje sie rozne zw...

źródło: comment_1656346285VANMCMQawFnKgkB6Jx21qd.jpg

Pobierz
@erebeuzet: te starsze dzieci mają swojego ojca, o ile ten typ nie odwala naprawdę dyskryminujących scen ( w rodzaju : jedziemy na wakacje, dzieci A i B śpią na balkonie i ogryzają kości, a dziecko C w apartamencie) - to do czego się przyczepić? dzieci A & B dostaną od swoich ojców co im się należy

co do zasady zgadzam się z tobą bo bym nie dyskryminował starszych bombelków na miejscu
#anonimowemirkowyznania
#zalesie #rodzina #bekazpodludzi #wesele
Wesel, przyszło liczenie kasy bo niema poprawin.
Całe wesele płaciłem z naszych pieniędzy, rodzice nam nie dawali.

I nie boli mnie ile ktoś dał do koperty tylko bardziej mnie boli, nawet nie wiem jak to nazwać.
Mam 4 rodzeństwa
- brat programista 15k
- brat programista 15k
- brat dentysta
- siostra radca prawny
Moja zona ma 3 rodzentwa
- brat jezdz tirami
- siostra pracuje w
Moja rodzina jest bardzo dziwna. Odkąd zerwałam kontakt z rodzicami, którzy potrafili tylko mnie wyzywać i lać po mordzie to wszyscy ucichli. Z dna na dzień wszyscy przestali się do mnie odzywać.

Jednak czasem coś im odwali i dzwonią do mnie z konta zmarłego wujka (nie wiedzą, że wiem, że nie żyje). Dzwonią prawdopodobnie rodzice po to, żeby znowu mi powiedzieć jaka to nie jestem.

Teraz inny wujek (chyba ten co żyje
@ZenoChame: Zablokowałam numer rodziców i brata. Na fb także. Tylko mamę mam na fb w folderze „inne” bo jak widziała, ze nie może nic napisać to szukała innych sposobów, a tak może sobie pisać, a ja tego nie widzę. Na insta usunęłam wszystkich z rodziny, bo nie potrzebuje żeby widzieli co u mnie. Na fejsie rodzina została - i tak nie piszą, nie dzwonią, a sama nic tam nie udostępniam wiec
Kuzynka napisała mi kiedyś, że w życiu tak bywa, że kontakty się luzują gdy ludzie zakładają rodzinę. A mi się wydaje, że to tak naprawdę zależy ile na komu zależy. Bo jak znajduje czas dla swojego brata i rodziców, to czemu dla kuzynki innej która mieszka pare km dalej go nie znajdzie? Bo nie zależy jej na niej. Zrozumiałam to niedawno, ze ludzie mają czas gdy chcą go mieć. #rodzina #rozowepaski #
Załóżmy, że nie robisz wiele w domu i na podwórku mieszkając z rodzicami, no i głównie ogarniasz swój pokój tylko, żeby jakoś wyglądał. Rodzice narzekają że nic nie robisz i im nie pomagasz. Postanawiasz w końcu coś zrobić, żeby im pomóc, ale oni tego nie doceniają i ciągle im mało tej pomocy. Co w takiej sytuacji robisz?

1. Pomagam dalej i robię co mogę. Pomaganie im to mój obowiązek, a za obowiązki

Którą opcję wybierasz w takiej sytuacji?

  • 1 46.9% (15)
  • 2 53.1% (17)

Oddanych głosów: 32

Jakoś ze dwa miesiące temu woziłem dziadków po okolicy i oglądaliśmy różne mieszkania. Mieszkają na wysokim piętrze budynku bez windy i ciągłe chodzenie po schodach jest dla nich co raz bardziej męczące, stąd potrzeba zmiany. Jeździłem z nimi tak parę godzin, kiedy trochę zgłodniałem. Babcia oczywiście zaproponowała herbatkę z termosu i kanapki, ale zdecydowałem się pójść na kebab. Dziadkowie siedzieli w samochodzie, a ja poszedłem zamówić cielęcinę na cienkim cieście z ostrym
Serrrek - Jakoś ze dwa miesiące temu woziłem dziadków po okolicy i oglądaliśmy różne ...

źródło: comment_1656091762LFeh8ozlb7m3NvaUTFsm3K.jpg

Pobierz
Mój trzyletni synek dostał starożytne, rzymskie imię- Genitaliusz. Moja córka, która jest w drodze dostanie imię pochodzące ze starożytnej Grecji- Kurtyzana. Śmieję się z poczuciem wyższości z tych nowoczesnych, celebryckich Brajanow, Kewinów itp. Piękne inspiracje można czerpać z tradycji i antyku. My tak zrobiliśmy z moją żoną - Isaurą. Żywo interesujemy się kulturą antyczną i nawet listę zakupów do Biedronki piszemy starogreką. I dla wyjaśnienia- jesteśmy z małżonką na najwyższym poziomie intelektualnym
@Badmadafakaa zapomniałeś wspomnieć o najwyższej jakości wyposażeniu i umeblowaniu domu: sprzęty kuchenne najwyższej jakości z linii "premium" wg gazetki Media Expert oraz meble w stylu skandynawskim ze sklepu szwedzkiego, gustownie komponujące się z regiinalnymi elementami wystroju z od lokalnego sprzedawcy Bodzio.
Kolejny dzień, w którym uświadamiam ludziom, że nie pije.
" Co? żona zabroniła?"
" Z kumplem, co go 20 lat nie widziałeś nie wypijesz?"
" "Jak Ty się na ślubie odnajdziesz ?"
" #!$%@? mać, byłeś kiedyś fajny, a teraz robisz cyrki".
To tylko jedne z WIELU rozmów, które dzisiaj przeprowadziłem z dalszą rodziną.
Ślub już za nami, ale chyba będę musiał unikać moim jakże kochanych ludzi.
Ja #!$%@?ę, czy brak picia
@Pshemeck: u nas kult picia jest mocno wrośnięty w psychikę, znajomi w okolicach 30stki muszą się uchlać do oporu na każdym spotkaniu, ile razy proponuje jakiś wypad na rowery czy nawet gdzieś pojechać razem pozwiedzać to nie, usiąść nachlać się i najeść . kurna mam już swoje lata ale brakuje mi trzeźwego kumpla na wypady męskie. Żona się śmieje , że mam ogłoszenie do netu dać - abstynent szuka kumpla (