#anonimowemirkowyznania
Zmieniłem system pracy, mam wolne weekendy ale nic z tego nie dadzą człowiekowi odpocząć.
W pracy nasłucham się maszyn, a w domu za jedną ścianą bezrobotny brat z kaszlem palacza a za drugą ścianą matka co 5s kaszel, chyba rak płuc bo nic z tym nie robi.
Już mam dość mógłbym zapomnieć o nich z dnia na dzień, ale nie chce pakować się w kredyt na mieszkanie chociaż mam wkład 30%,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

drugim jest żona, z którą wypada konsultować każde pierdnięcie.

Moim marzeniem jest by nie tracąc rodziny mieć chociaż przez jeden tydzień swobodę by bez afery, długiego tłumaczenia się, szczegółowego uzgadniania i mozolnie wywalczonego z wielkim trudem pozwolenia

Nienawidzę okłamywania żony, ale czasem, gdy mam gorszy dzień zdarza mi się ją oszukiwać, że zostaję w pracy dłużej, bo robię nadgodziny

Mam wyrzuty sumienia oszukując rodzinę w ten sposób


@AnonimoweMirkoWyznania: taki długi
  • Odpowiedz
@panimanager: Jestem mamą i jestem dda, uważam że terapia dała mi dużo świadomości i dzięki temu jestem lepszą mamą. Kiedyś bałam się mieć dzieci, jednak nie miałam świadomości skąd się ten lęk bierze. Chyba każdy rodzic analizuje czy wszystko robi dobrze, natomiast ja staram się odpowiadać na potrzeby mojego dziecka nie przekraczając swoich własnych granic i to wydaje mi się najtrudniejsze w tej chwili.
  • Odpowiedz
Pierwszy i najtrudniejszy etap opisu historii mojej rodziny - drzewo genealogiczne - skończony. 170 kartek A4, 221 małych drzewek, 773 akty urodzin/zgonu/ślubu, najstarsza data to 1722r., 930 osób wpisanych już do programu Ahnenblatt choć w zeszycie mam przynajmniej 1100 a brak tu mojego i następnego pokolenia, liczba ta na pewno się powiększy kiedy wrócę do Polski. Najpopularniejsze imię żeńskie: zdecydowanie Marianna (zdarzyło się, że miały tak na imię trzy siostry), męskie: Jan,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GeDox: zdarza się że nie działa choć jeszcze dzisiaj rano wszystko było w porządku, sprawdź też genetyka.genealodzy.pl; ja niestety nie zdążyłem...
  • Odpowiedz
Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby wprowadzić obowiązek dodawania elementów odblaskowych do kurtek i innej odzieży wierzchniej dla dzieci. Dorośli niech już sobie sami decydują. Wystarczą niewielkie elementy odblaskowe w wybranych miejscach i wszystko elegancko widać na drodze, nie trzeba wcale wielkich kamizelek, aczkolwiek oczywiście nie zaszkodzi. Tymczasem jeżeli twoje dziecko samo wraca ze szkoły, to nie kupuj mu ciemnej kurtki!

#oswiadczenie #kierowcy #samochody #motoryzacja
pogop - Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby wprowadzić obowiązek dodawania elementów...

źródło: comment_1611840980wimIPajQA03TOH7KwoCt54.jpg

Pobierz
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zapaczony: Mam, niestety w w swoim dość młodym życiu przeżyłem wiele przykrych sytuacji i obecnie mam mentalność 40-latka i w dodatku jestem introwertykiem. Mimo to pogodziłem się z samym sobą, ale czasem wyobrażam sobie żeby ekstrawertykiem, którego wszyscy lubią. Boję się, że jeżeli nie otworze się na ludzi to moje życie przeminie będąc sam ze sobą w czterech ścianach.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Hej

Ja też się podzielę moimi relacjami w rodzinie..
Bracia i ojciec mnie czasem klepią po pupie,ale jakoś jestem do tego przyzwyczajona że faceci tak robią bo w szkole koledzy też tak mnie klepali za czasów gimby,teraz w LO mniej ale też czasem..
Myślcie że ze strony brata/ojca tak nie powinno być? Mi to nigdy nie przeszkadzało też ich czasem klepnełam w odpowiedzi i tyle...A teraz to się zastanawiam czy mnie nie
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Problem u moich znajomych: mają dziecko, nie są w formalnym związku małżeńskim, rozstali się (wina ojca) i dziecko przebywa na stale z matką. Ojciec przyjeżdża po dziecko raz na jakiś czas i zabiera je na cały dzień do siebie.

Problem polega na tym, że matka pracuje w domu i poświęca dziecku mniej czasu niż ojciec, który pracuje w trybie 12h i co drugi dzień. Matka jest z nim cały dzień,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: w sensie ta matka dziecka robi obiadki dziecku jak ono idzie do ojca? Czy to matka ojca (babcia dziecka) robi synkowi obiadki żeby się nie przemęczał?

Jeśli opcja nr 1 to niech przestanie robić mu obiadki. Nawet jak zamówią pizze to tragedia się nie stanie. A dziecko niech pójdzie do przedszkola. No chyba że jest już w szkole (klasa 4 lub wyżej)
  • Odpowiedz