✨️ Kiedy rodzice pytają o auto partnera
Kiedy powiedziałam rodzicom, że zaczęłam się z kimś spotykać, to pierwsze pytanie mojego ojca nie dotyczyło imienia chłopaka czy tego, jak mnie traktuje. Zapytał, czy ma auto. Btw. nie ma, więc po kilku miesiącach tata zapytał mnie, czy wybranek już sobie sprawił samochód. Trochę się z nim posprzeczałam, bo wg mnie prezentuje strasznie januszerskie i odczłowieczające podejście.
Co myślicie? Przesadzam?

#zwiazki #rodzice #
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moja chrześnica w weekend miała 18 urodziny, a dzisiaj wystawiła prezenty na OLX, nie tylko mój, ale prezent od chrzestnej też został wystawiony. Powiem szczerze, że trochę się zagotowałem, bo dostała to co chciała. Powinien zlać temat, czy zadzwonić to niej czy jej jednak nie pasuje? Co radzicie zrobić ?
#prezent #rodzina #pytanie
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Obiboq: to juz wiesz, ze nastepnym razem zamiast zegarka bedzie bombonierka, albo mieszanka wedlowska.
Walilbym wszelkie rodzinne konwenanse, jakies uklady, "obowiazki" chrzesnego itd.

Bo jesli jestes w dobrych stosunkach z jej starymi, to bym delikatnie zwrocil uwage ze troche to nie halo i potencjalna bombonierka nie wplynie na zmiane tej relacji.

A jak jestes w zlych i tylko chrzesny jako obowiazek, to tym lepiej i z bani.
  • Odpowiedz
  • 2
@lazysoul: @PurpleHaze Bardzo bliska rodzina, bo mamy z chrześnicą wspólnych dziadków. Z ojcem chrześnicy to miałem jak najbardziej poprawne relacje, ale wszystko się posypało jak się zaczął spotykać z obecną swoją żoną z którą ma dzieci, gdzie jednego z nich jestem chrzestnym i właśnie ta żona to bardzo mnie nie lubi i traktuje mnie z pogardą i jako niechcianego gościa, zaprasza na jakieś wydarzenia z tytułu "bo wypada". Ja
  • Odpowiedz
✨️ Co napędza ludzi do zakładania rodziny w trudnych czasach?
Zastanawia mnie co jest motorem napędowym w dzisiejszych czasach do zakładania rodziny?
Życie w tym kraju jest bardzo ciężkie i zastanawia mnie jakim cudem ludzie radzą sobie żyjąc za minimalną krajową?
A my tutaj jeszcze dodatkowo mówimy o zakładaniu rodziny?
Osobiście zarabiam 15k na rękę po podatkach (10k praca + 5k z wynajmu) i żyjąc bardzo oszczędnie - lekką ręką wydaję ponad połowę minimalnej krajowej.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Proste - pomagają im starzy lub dziadkowie, którzy się dorobili (bądź nakradli) za komuny, czyli praktycznie w lepszych czasach. Z ręką na sercu NIE ZNAM NIKOGO, kto założył rodzinę/kupił mieszkanie/wybudował się bez potężnej pomocy ze strony rodziny. Są jednak ludzie, którzy potrafią się do tego przyznać i są wdzięczni, ale mam w około od groma znajomych, którym przez gardło nie przejdzie, że mieli (lub mają) pomoc.
Cała reszta ludzi
  • Odpowiedz
  • 6
@niecodziennyszczon: Nic takiego nie będzie miało miejsca, bo to nie poprawi demografii, tylko wprowadzi balans między pokoleniami. Zrozum, że bez tego w przyszłości na głos każdego trzydziestolatka będą przypadały dwa głosy siedemdziesięciolatków.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Rodzice mają gruntowny wpływ na życie potomstwa. Od zawsze tak było. Syn szlachcica był szlachcicem syn chłopa, chłopem. Tak samo jak teraz, dziecko wywodzące się od jakiś prymitywów, to ciężko oczekiwać od takiego klasy i dobrych manier w dorosłości oraz dobrej pracy, a syn lekarza zazwyczaj pozostanie w klasie średniej lub wskoczy wyżej.

No ale co z tego? To nic nie zmieni że będziesz psioczył na matke z ojcem
  • Odpowiedz
Całe życie masz wujka, czyli męża siostry twojej mamy.
Nagle biorą rozwód, powiedzmy gdy masz 30 lat i jak wtedy mówić do tej osoby?
Dalej wujku, a może po imieniu, lub proszę pana? ¯\(ツ)/¯
#rodzina
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gorzki99: kiedy ktoś zastanawia się, jak ma kogoś tytułować, to moim zdaniem nie ma już tam więzi rodzinnych ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przypomina to trochę sceny z "pani matko" z dawnych czasów i całowania po rękach
  • Odpowiedz
@ja-jesio-ne: Nie ogladalem wiec nie wiem :P Ale Nie widze w tym nic dziwnego ze nagle po tym jak ustaje jakis etap 2 obce osoby musza ustalic jak sie do siebie zwracac. Tym bardziej jesli jedna osoba jest duzo mlodsza od drugiej.

Jak wspomnialem - ja mam na to wyjebongo. Ale dopuszczam mysl ze ktos moze nie miec. I nagle bedzie dla niego dziwne ze duzo mlodsza osoba (z ktora
  • Odpowiedz
@Bpnn: zajebista sprawa, przynajmniej młody pewnie nie będzie mieć problemu ze sraniem w szkole itp. Mój brat był w internacie, to czasami trzymał 5 dni, bo się bał iść do kibla xD
  • Odpowiedz
@Famine: Wszystkie problemy z płodnością zaczynają się w portfelu. Biedny polski mężczyzna dopóty nie będzie bogaty dopóty nie będzie dzieci. Podatki podatki i jeszcze raz podatki.
  • Odpowiedz