Wpis z mikrobloga

Ojciec na intensywnym oddziale kardiologicznym... Okazało się, że nie będzie miał rozrusznika, bo ma zapalenie płuc i jest na antybiotykach. Woreczek na mocz, tlen i pod aparatura mierząca stan serca... A ja nie mam już sił, jestem wrakiem emocjonalnym. Chciałbym żeby to był k---a sen. Ja p------e... #zalesie #depresja #samotnosc
  • 42
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@_TiniMini_: poproś lekarza o jakieś leki nasenne. Pamiętam jak mam byla w szpitalu i zbliżała sie operacja laparoskopowa to tez nie mogłem zasnąć. Pogadałem z lekarzem, który prowadził operacje mamy i normalnie mi przepisał leki. Spałem jak niemowlę i następnego dnia jak juz bylo po operacji przyszedłem wypoczęty na krótką wizytę do mamy, zeby upewnić sie, ze wszystko git. Nie martw sie miras. Oni juz wiedzą co robią.
  • Odpowiedz
@_TiniMini_: pracowałam kilka lat na kardiologii. Ludzie wychodzą z bardzo ciężkich stanów. Jest zabezpieczony lekami, więc ma wsparcie by walczyć. Te woreczki na mocz, tlen, kabelki, aparatura, czasem bardzo dużo jest po to żeby mu pomóc. Trwa walka. Głęboko liczę, że za kilka dni napiszesz że już jest lepiej
  • Odpowiedz
@_TiniMini_: Teraz na kardiologii czynią cuda u mnie mama zawał ukryty, przechodziła z nim 2 dni - 2/3 serca nie bije, po zawale zapalenie płuc ponad 5 tygodni w szpitalu w tym od razu 4 rehabilitacji - wyszła z tego i jak na takie "obrażenia" to czuje się spoko, jedynie musiała się przeprowadzić do mnie bo jednak niektórych rzeczy sama nie ogarnie - także będzie dobrze kolego.
  • Odpowiedz
@_TiniMini_: o kurde stary trzymaj się. Mój ojciec miał bardzo podobnie, zbierał wszystkie dolegliwości jak pokemony ale ostatecznie wstawili mu rozrusznik. Też przechodził przez zapalenie płuc + pękły mu wrzody w żołądku że prawie się wykrwawił. Ogólnie była masakra ale krok po kroku i z całym koszykiem leków wyszedł z tego i teraz jest ok więc życzę tego samego twojemu ojcu
  • Odpowiedz
Zapalenie płuc muszą najpierw ogarnąć żeby bezpiecznie założyć rozrusznik - to standardowa procedura, nie dodatkowa komplikacja. Kardiologia potrafi cuda. Trzymaj się stary.
  • Odpowiedz