Poznałem fajną dziewczynę tylko problem w tym, że ma najlepszego przyjaciela (geja btw) z którym rozmawia godzinami, spędza dużo czasu, z którym rozumieją się świetnie. Jak o nim mówi to mam wrażenie, że jest idealny (nawet raz czy dwa sama coś w ten deseń powiedziała). I tutaj pojawia się moja obawa, że obecność w jej życiu takiego przyjaciela płci męskiej powoduje, że jej potrzeby w relacji z meżczyzną sa w dużej mierze
PrzyjaznyMireczek











