Dzisiaj pierwszy raz, przez urlop innej osoby szef poprosił mnie abym uczestniczył w rozmowie kwalifikacyjnej jakiegoś studenciaka 22 lata na stanowisko juniorskie w it za 2900 netto, małe miasto. Gadka szmatka, zauważyłem gościu ma gadane, trochę zazdrościłem poziomu rozwinięcia social skilli, ale z wiedzą techniczną było słabiutko, lał symboliczną wodę. Wtedy ja, po przeczytaniu w typa CV informacji że pakiet office w stopniu zaawansowanym (chyba każdy to dodaje...) zapytałem się do czego
@fervi: raczej nie, te stołki są obsadzone dopóty, dopóki ktoś z wyżej nie odejdzie albo nie umrze... to gowniate korpo oficialnie przynoszące straty (wystarczy zajrzeć w dokumenty na stronach rządowych po krs) a i tak walą się oknami wręcz...
#anonimowemirkowyznania
W Warszawie podobno tyle roboty, że brakuje rąk do pracy i biorą ludzi z ulicy, wystarczy podstawowa znajomość excela i angielskiego i na luzie znajdziesz robotę za 3k netto na początek w dowolnym korpo.

Przez rok czasu już wysyłam cv na jakiekolwiek ogłoszenia na junior testerów, jestem studentem informatyki, sam się wszystkiego nauczyłem, zrobiłem przy okazji kurs i certyfikat bo dostałem dofinansowanie, ale to wciąż za mało. Wysłałem łącznie około 200
Drogie Mirki z tagu pracbaza
Mam do was kilka pytań, mianowicie tak:
Za pol roku kończę studia i nachodzi ten mityczny moment gdzie zacznę pracować w Januszeksie albo wejde w Korpoświat
1. Z jakiego powodu dostaliście pierwszą prawdziwą pracę po studiach? Doświadczenie? Osiągnięcia na uczelni(projekty badawczo-rozwojowe, działalność w organizacji studenckiej)? Wiedza nabyta podczas studiów? A może mityczne soft skille? Jeżeli czegoś nie wymieniłem to mnie uświadomcie.
2. Załóżmy że dostaliście tą pracę.
#anonimowemirkowyznania
Jak poprawić swoje umiejętności związane z komunikacją??
Ostatnio na rozmowie o pracę pod koniec się zapytałem co mógłbym poprawić w kwestiach twardych bądź miękkich. Chciałem tak zawsze pokazać że jestem zainteresowany poprawą własnego ja, że wyciągam jakąś naukę z własnych błędów oraz tym samym udowodnić że nie mam klapek na oczach. Jeżeli ktoś odpowiadał że nic, to znaczy że pracy nie dostanę a facet, bądź kobieta po prostu Cię zlewa i
WykopowaAzjatka: Trochę mało informacji, co to znaczy "komunikacja leży". Jeśli chodzi tylko o "mało rozmowny" to fake it till you make it. Rozmawiaj tak, by nie trzeba było z Ciebie wyciągać informacji, jakiś small talk na początek typu "ładne biuro, podoba mi się wystrój", "a jak jest z dojazdem rano, nie ma korków?" itp., a odpowiadając na pytania - nie tylko sucha wiedza, ale coś o tym, jak ją stosowałeś w
Polskie agencje headhunterskie to gówno. Mam porównanie z zagranicznymi więc mogę porównać.
Oferta pracy w Szwecji. Mailowo telefon umówiony na 10:00
Wybija 10:00 dzwoni telefon, szwedzki kierunkowy.
Pierwsze luźne pytania. Fajna gadka, pan prosi aby walić mu na Ty. Ok nie ma problemu.
Ale czarny_matt wiesz, że to praca w małym miasteczku, 100k ludzi i ciężko o rozrywkę, a jesteś młody i pewnie lubisz się pobawić? Dajemy Ci mieszkanie, ale współlokator to
Gdzie w CV wpisujecie kursy/szkolenia lub udział w konferencjach? Ja mam już pięć rzeczy do wpisania, więc chyba sobię zrobię rubrykę, tyle tylko że miejsca nie mam. Będę musiał coś przenieść na następną stronę i chyba też tam skopiuję klauzulę, gdyby ktoś się nie połapał. Szkolenia nie miały nazw, więc chyba po prostu napiszę to co jest na certyfikatach, w sensie "szkolenie w zakresie ...". Oprócz tego wpisuje się coś? W sensie
Co sobie myślą rekruterzy spamujący ludzi z innych krajów pod dane stanowisko na #linkedin??
Zazwyczaj rozmowa wygląda późnie tak:

- is this a remote job?
- no

A lokalizację na profilu mam bardzo wyraźnie.
Zlewacie takich ciepłym moczem czy dopytujecie się o tą zdalną?
Mam dla takich dużo empatii ale może niepotrzebnie.

W sumie to samo tyczy się polskich rekruterów którzy osobie ze stolicy proponują stanowiska na zadupiu bez zdalnej...

#
@villager: myślę, że właśne części z nich wydaje się, że ich oferta jest tak atrakcyjna jak praca w Google czy innym Apple - że kandydat przeniesie się tam, chocby biuro było 4000km od miejsca gdzie aktualnie mieszka.

no a w przypadku polskich rekruterów - postaw się na ich miejscu - co mają zrobić biedacy? kontrakt jest, kogoś ściągnąć trzeba, a kto np. z Polski zachodniej chciałby przeprowadzić się do Rzeszowa? no
@villager: no wiesz, to Warszawa ma jeszcze bardziej kosmiczny rynek nieruchomości. a na wschodzie Polski to bym nie chciał mieszkać ;P więc wszystko kwestia gustu.

weź pod uwagę że Wrocław na wykopie jest przedstawiony tak a nie inaczej, jednak to jest jak z komentarzami w internecie - rzadziej widzisz pozytywy jak jest cokolwiek na co można narzekać.
  • 195
Czasem jak mi się nudzi to aplikuje na stanowiska Senior/CEO różnych firm z branży it. Wczoraj miałem jedną z takich rozmow na którą nie mogłem przyjechać się spotkać twarzą w twarz i ogólnie preferuję skajpaja. Doszło do pytań, "Co lubię robić w wolnym czasie", to odpowiadam że dużo jeżdżę po Europie czy to motorem czy innym środkiem transportu i że w tym tygodniu wróciłem z takiej podróży. Na co gość do mnie,
Biuro tłumaczeń ATET z Warszawy (czyli ja) szukam ogarniętej osoby, która:

- Obsłuży klienta i ustali szczegóły zlecenia (tłumaczenia pisemnego lub ustnego). 90% obsługi klienta to korespondencja emailowa - klienci zwykle przychodzą tylko po odbiór tłumaczeń wierzytelnych,

- Dobierze odpowiednią osobę (tłumacza, korektora) do wykonania pracy,

- Wprowadzi szczegóły zlecenia do systemu XTRF,

- Upewni się, że zlecenie jest wykonywane zgodnie z ustaleniami,

- Po wykonaniu zlecenia odeśle klientowi, wystawi fakturę itp.,
Mirki, sprawa jest poważna - jutro mam rozmowę kwalifikacyjną i już zżera mnie stres. Ostatni raz byłam na rozmowie kwalifikacyjnej 8 lat temu, więc tak jakby trochę wypadłam z obiegu. Na jakie pytania się przygotować? Czy wciąż pytają o wady i o to, jakim zwierzątkiem chcesz być? Czy drobiazgowość jako wada i sowa/mrówka jako zwierzątko to będą dobre odpowiedzi? Jestem księgową, więc raczej nie będą kazali mi nic sprzedać, ale już wymyśliłam