Cóż, minął już ponad miesiąc od mojego ostatniego wpisu w tym temacie więc uznałem, że to dobry moment żeby opisać co się zmieniło.
Pierwsza kwestia, robota. Wyleciałem. Przyznam, że sam częściowo zacząłem to zlewać, kiedy było coraz mniej godzin. Da się wytrzymać za minimalną jak ma się 160+ h, przy 110 już nie bardzo, nawet ze statusem studenta.
Z początku poszukiwanie pracy szło beznadziejnie, raz moja umiejętność angielskiego okazała się niewystarczająca, innym
Pierwsza kwestia, robota. Wyleciałem. Przyznam, że sam częściowo zacząłem to zlewać, kiedy było coraz mniej godzin. Da się wytrzymać za minimalną jak ma się 160+ h, przy 110 już nie bardzo, nawet ze statusem studenta.
Z początku poszukiwanie pracy szło beznadziejnie, raz moja umiejętność angielskiego okazała się niewystarczająca, innym































Dlaczego nie bierzecie pod uwagę faktu, że normictwo 100% znajomych poznało w dzieciństwie, kumple z osiedla/wsi, szkoły średniej, studiów itd. Żaden normik nigdy nie chodził sam po klubach/pubach i nie pisał